reklama

Październikowe Mamy 2010

Witam.
Moje dziecko poszło wczoraj spać o 22:30 a i tak przed 7 już był na nogach :szok:
No nic.
Sariska super!!!
Happybeti ale całuśnego posta napisałaś ;-)
Mala mi dobrze, że już zdrowi.
Dawidowe no to super lokator :-)
Makuc córunia-tatunia :-p
 
reklama
E-lona ja dospałam jeszcze, bo dałam mu mleko i tradycyjnie włączyłam mu bajki i już jakaś mega śpiąca nie jestem, tylko zastanawiam się dlaczego on zawsze wstaje przed 7, niezależnie od tego o której pójdzie spać
 
Dzień dobry...
Nocka nie najgorsza, jakieś 2-3 pobudki :-)
Wczorajszy dzień jakoś ciężki był...większość czasu spędziliśmy poza domem, u teściów, u moich rodziców.
Wieczorem kąpiel, spanie Oliwii się ciut rzeciągło, potem cwiczenia a po ćwiczeniach wieczór poświęcony na rozmowach, trochę przytłaczających, dobijających :-( No nic, dziś nowy dzień, nowe nadzieje... Nadrobiłam Was, jeśli kogoś pominęłam to z góry przepraszam...
Sarisa super, dzidziuś szybciutko dał znać o sobie :-) gratuluję !!!
Ida koniecznie do dr masz się wybrać, a jak tam Twoje oko??? doczytałam że spuchnięte, polecam okład z herbaty działa ściągająco :-)
Makuc gratki ząbkowe dla Alicji. Córcia już się za tatusiem stęskniła?
Roxannka jak Patryk się czuje??? a nocka??? weekend???
Nat fajnie, że nastrój lepsiejszy, i że udało Ci się obejrzec ten film. Ja już tydzień się wybieram, ale chyba sama pójdę bo kto mi z dzieckiem wieczór zostanie :-
Wioli super, że zakupy się udały i gratuluję Ci ponad 1000 postów :-)
E-lona zdrówka dla Daniela, i żeby Laurze szytbko te żeby wyszły. Szkoda, że zabawa taka seeee... ale jakiś plus tego jest :-) U mnie śniegu tyle, że z klatki ciężko wyjść a moja panna na sankach za długo nie posiedzi, woli w zaspach się tarzać.
Kahaa widzę, że nie tylko moja ma takie pomysły, tyle że Twój już przechodzi a mojej jeszcze ciut brakuje...oby jak najdłużej.
Elizabennett, Ida, Happy, Wioli macie sny, mogę dołączyć do Was chwilowo, bo też miałam z tych "ciekawszych" ;-)
Elwirka po pierwsze gratuluję Oliwii chodzenia, po drugie dużo zdrówka jej życzę.
Happy super awek :-) współczuję nocki :-(
Dawidowe nie dziwię się, że niedziela u Ciebie na leniuchowaniu przebiegła, jakbym tyle w sobotę zrobiła co Ty to bym z łóżka nie wstawała. Gratuluję znalezienia kryjówki, moja to teraz klucze namiętnie chowa a łyżeczki też giną tyle że sprawcą tego czynu jest mąż, który namiętnie je wyrzuca do kosza....Fajnie, że lokator się nadał :-)
Moriam, Renatko powodzenia w ćwiczeniach, trzymam za Was kciuki byle do końca :-)
Moriam na rozbicie polecach chodzenie w butach i mokrych skarpetkach :-)
Emiliab a my dziś zaczynamy? Jak po weekendzie???
Kroma jak tam Twoje dzieciaczki????
Mamaagusi dziękuję :*** koleżanka dziś na neurologię trafia, podają jej osocze, dochodzi do siebie :-)
Jakbym mieszkała w Łodzi, to już byś ze mną w pubie siedziała :-)
Rysia strasznie mi przykro z powodu koleżanki :***, nie wiem co to się teraz dzieje, że co druga, trzecia ciąża tak się właśnie kończy albo jest poważnie zagrożona :-( Strasznie to smutne :-( Fajnie, że Miłosz dał pospać i spędziliście to popołudnie na leniuchowaniu :-)
Dziulka głowa do góry. Nie jesteś sama z takimi nockami, a żadna z Nas "ciąć się nie chce" ;-) Życzę Ci przede wszystkim lepszej pracy, spokojniejszej bo widać ile Cię ta praca kosztuje nerwów, stresu....
Mała_mi cieszę się, że zdrówko dopisuje, a incydenty chorobowe się już nie powtórzyły. Miłego "urlopowania" się z przyszłym męzusiem i wybierania ślubnych zaproszeń:-)
 
Zapomniałam Wam jeszcze napisać, że w sobotę nasza znajoma urodziła w 7 miesiącu ciąży syna i biedaczek waży zaledwie 700g i teraz leży w inkubatorze , pewnie trochę tam poleży- lekarze mówią że musi osiągnąć 2kg no i zobaczy się czy wszystko inne będzie ok:-(. Widziałam maluszka na filmiku i powiem Wam że to jest naprawdę maluszek!!

kania mam nadzieję że dzisiejszy dzień będzie lepszy, a te rozmowy jednak wniosą jakiś pozytywny aspekt do życia!
e- lona na sankach się mu podobało, chociaż trochę zdziwiony był no i rękawiczki są blee dla niego.
makuc to się Alutka przyzwyczaiła do obecności taty w domu:-) u nas pewnie będzie to samo jak G. będzie musiał wrócić do pracy po urlopie.
 
no ok - może uda mi się cos więcej napisać. Chociaż i tak nie wiem czy ma to sens, gdyż mam wrażenie, że ostatnio jestem notorycznie pomijana przez wszystkich a że im dłuższy post tym i tak mniej osób go czyta, więc... :confused::no::-(
WIOLI ja Ci jeszcze takiej ładnej liczy postów nie pogratulowałam :zawstydzona/y: tak, więc GRATKI! i też się ciesze, że z nami jesteś.
MORIAM jeżeli to skóra to buty spokojnie powinny się rozbić. Widzę, że wieczorem SARISKA Cię do walki z a6w motywowała. super!
SARISKA bardzo się cieszę, że pierwsze ruchy dzidziusia poczułaś :-):-):-) :*
MAMAAGUSI to w play gg jest za darmo w momencie kiedy się z niego poza wifi korzysta?
DZIULKA cóż mogę? chyba tylko dużo sił życzyc i przytulić :-( ja do klubu nie mających czasu dla siebie i możliwości na relaksacyjne wyjścia też dołączam. Z tym, że u mnie to troche inaczej wygląda, bo mimo wszystko w domu siedzę. Ale i tak mnie to przytlacza i dzisiaj nawet mi się moja bankowa praca śniła i to, że do niej wrócilam. Szczerze powiedziawszy zastanawiam się jak to wszystko rozwiązać, bo strasznie brakuje mi kontaktu z ludźmi na żywo a nie mam możliwości, żeby swe pragnienia saspokoić w stopniu takim jakim bym chciała :no:
ELWIRKA twój mężczyzna na nfz będzie miał operację robioną? mój D. też takiej potrzebuje ale stwierdził, że czekać rok nie zamierza tym bardziej, że może się okazać, że akurat w ten dzień będzie chory/ cos ważnego się stanie itp. więc kombinował, żeby prywatnie sobie "nos" zrobić ale znowu tu koszta nas przerastają. a jemu to jest potrzebne, gdyż krzywa przegroda uniemożliwia mu normalne funkcjonowanie.
DAWIDOWE rzeczywiście, lokator jak marzenie ;-) milego i spokojnego pracowania!
IDEK :** a @ jak?

c.d.n. :cool2:
 
reklama
Natolin Oliwia w jednym miejscu za długo nie posiedzi stąd niewiele satysfakcji z jazdy sankami.
Mała_mi to faktycznie muciupeńki chłopczyk, moja koleżanka też wcześniaczka urodziła a byłam święcie przekonana że to już ten 9 miesiąc nastał... Wczoraj wysłała mi zdjęcie córci, leży już w swoim wózeczku, je z butli, sondy już nie ma :-) Także ten synek koleżanki na pewno niedługo nabierze dużo sił i wagi :-) życzę jej tego z całego serducha :-)
Makuc ja tam Twoje posty czytam od deski do deski :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry