Dzień dobry...
Nocka nie najgorsza, jakieś 2-3 pobudki :-)
Wczorajszy dzień jakoś ciężki był...większość czasu spędziliśmy poza domem, u teściów, u moich rodziców.
Wieczorem kąpiel, spanie Oliwii się ciut rzeciągło, potem cwiczenia a po ćwiczeniach wieczór poświęcony na rozmowach, trochę przytłaczających, dobijających :-( No nic, dziś nowy dzień, nowe nadzieje... Nadrobiłam Was, jeśli kogoś pominęłam to z góry przepraszam...
Sarisa super, dzidziuś szybciutko dał znać o sobie :-) gratuluję !!!
Ida koniecznie do dr masz się wybrać, a jak tam Twoje oko??? doczytałam że spuchnięte, polecam okład z herbaty działa ściągająco :-)
Makuc gratki ząbkowe dla Alicji. Córcia już się za tatusiem stęskniła?
Roxannka jak Patryk się czuje??? a nocka??? weekend???
Nat fajnie, że nastrój lepsiejszy, i że udało Ci się obejrzec ten film. Ja już tydzień się wybieram, ale chyba sama pójdę bo kto mi z dzieckiem wieczór zostanie :-
Wioli super, że zakupy się udały i gratuluję Ci ponad 1000 postów :-)
E-lona zdrówka dla Daniela, i żeby Laurze szytbko te żeby wyszły. Szkoda, że zabawa taka seeee... ale jakiś plus tego jest :-) U mnie śniegu tyle, że z klatki ciężko wyjść a moja panna na sankach za długo nie posiedzi, woli w zaspach się tarzać.
Kahaa widzę, że nie tylko moja ma takie pomysły, tyle że Twój już przechodzi a mojej jeszcze ciut brakuje...oby jak najdłużej.
Elizabennett, Ida, Happy, Wioli macie sny, mogę dołączyć do Was chwilowo, bo też miałam z tych "ciekawszych" ;-)
Elwirka po pierwsze gratuluję Oliwii chodzenia, po drugie dużo zdrówka jej życzę.
Happy super awek :-) współczuję nocki :-(
Dawidowe nie dziwię się, że niedziela u Ciebie na leniuchowaniu przebiegła, jakbym tyle w sobotę zrobiła co Ty to bym z łóżka nie wstawała. Gratuluję znalezienia kryjówki, moja to teraz klucze namiętnie chowa a łyżeczki też giną tyle że sprawcą tego czynu jest mąż, który namiętnie je wyrzuca do kosza....Fajnie, że lokator się nadał :-)
Moriam, Renatko powodzenia w ćwiczeniach, trzymam za Was kciuki byle do końca :-)
Moriam na rozbicie polecach chodzenie w butach i mokrych skarpetkach :-)
Emiliab a my dziś zaczynamy? Jak po weekendzie???
Kroma jak tam Twoje dzieciaczki????
Mamaagusi dziękuję :*** koleżanka dziś na neurologię trafia, podają jej osocze, dochodzi do siebie :-)
Jakbym mieszkała w Łodzi, to już byś ze mną w pubie siedziała :-)
Rysia strasznie mi przykro z powodu koleżanki :***, nie wiem co to się teraz dzieje, że co druga, trzecia ciąża tak się właśnie kończy albo jest poważnie zagrożona :-( Strasznie to smutne :-( Fajnie, że Miłosz dał pospać i spędziliście to popołudnie na leniuchowaniu :-)
Dziulka głowa do góry. Nie jesteś sama z takimi nockami, a żadna z Nas "ciąć się nie chce" ;-) Życzę Ci przede wszystkim lepszej pracy, spokojniejszej bo widać ile Cię ta praca kosztuje nerwów, stresu....
Mała_mi cieszę się, że zdrówko dopisuje, a incydenty chorobowe się już nie powtórzyły. Miłego "urlopowania" się z przyszłym męzusiem i wybierania ślubnych zaproszeń:-)