witam wieczornie. nastroj masakra... nocka masakra....wszystko do dupy... rycze z bezradnosci.....
czoraj od 22.30 -2.30 ostra jazda... krzyk, placz i wogole.... wiedzialam ze cos sie mldoej dzieje... dostala syropek na bole bo widzialam po niej ze glowa ja boli.... potem w koncu usnela... w miedzyczasie budzila sie co chwila... nas juz cholera brala... o 8h wstala z rykiem. dalam mleczka polozylam bo tarla oczy, dospalismy do 10.20. miedzy 10.20-12.30 szl odostac swiar bo taka maruda....
zeby zycie bylo cudniejsze to dostalam okres....
na obiad zrobilam jej rybke i ziemniaczki. zjadla 2 widelczyki. zrobilam sloiczek- zjadla. potem siesta. ja tez padlam bo ilez mozna. dospalam do 4h. potem bawilam sie z mloda. nic jej nie pasowalo wrrrrr. wzielam ja do sypialni- full energia, wariuje, bawi sie cieszy. wzielam potem do zabawek-zabawki beeee. no coz. potem jedzenie kapiel poszla spac. do tej pory juz 2 razy sie budzila... boje sie nocy....boje sie isc spac.... goraczki nei ma.... z nosa kipi ale maz "odkurzyl" zawartosc

p zebow nowych nie widze bo sie jakos nie da zobaczyc.... palca nei wsadze bo ostatnio jak mnie uzarla to jak rasowy rotwajler....wiem tylko ze mam przerypane.... odkad maz poszedl do pracy wszystko spadlo na mnie.... wysiadam....siedze i rycze.... maz mowi zeby znalazla sobie czas np dwa wyjscia w tygodniu tylko ja sama dla siebie. pytam go "kiedy qrwa?????????????" w nocy??? a moze po 8h np zapierdzielania jeszcze pojde silownie??? rzygam wszystkim...chyba mam zmeczenie jakies nagle bo wszystko mnie dobija i naprawde jak analizuje to ostatnio nawet godziny nie mam dla siebie.... chce wynagrodzic Leane moje nieobecnosci wiec jak moge to z nia sie bawie itp. ona non stop na mnei wisi ostatnio... mowi papa a idzie do mnie... maz sie wkurza ze przeciez mam nieraz dopoludnia dla siebie. jasne ....dla siebie??? Leane, robienie obiadu, jakeis pranie , prasoawnie, podloga do przemycia, przygotowac sie do pracy.... taki mam fajny zywocik.... typowo DLA MNIE cale dopoludnie.... wysiadam i wiem ze daleko tak nei zajade....
tera ugotowalam kapusniak zeby zarcia bylo na dwa dni, a od czwartku ide na diete kopenhaska!!! postanowilam i tego dokonam!!!!!!!