Ja jestem :-) tylko jakoś dużo czasu zajeło mi ogarnięcie wątków pobocznych i jako takie poczytanie głównego ;-)
Mąż w tym czasie tradycyjnie zasnął na kanapie czekając aż go do kompa puszcze

chyba się nie doczeka
Dostałam dostałam dzisiaj tego "lizaka" :-):-):-)

co prawda nie taki bardzo duuuży ale jest i przede wszystkim nie wyproszony, tylko otrzymany ;-)
kania, ciesze się, że Oliwka ma się znacznie lepiej! Widze, że dużo babcia pomaga przy niuni, przynajmniej możesz spokojnie popracować.
sheeney, chyba cie wczoraj wywołałam ;-) Ciesze się że u was ok, tylko zastanawia mnie co cie tak irytuje na forum

A sauna to myślałam że jest niewskazana w ciąży, ale może w I trymestrze tylko

No i współczuje bóli spojenia łonowego, ja to miałam pod koniec ciąży to ledwo z łóżka wstawałam, bałam się że to jest rozejście ale naszczęście to tylko tak cholernie bolało
doris, mąż zadowolony, ale nie tak jakbym tego oczekiwała bo jeszcze mnie po stopach za to nie całował

gratuluje ci tak wspaniałego synka, zresztą dwóch jest wspaniałych, no ale Miki w szkole wspaniale sobie radzi, takie oceny mieć to naprawde nie lada wyczyn

ojoj doczytałam o palcu :-( napisz koniecznie czy wszystko wporządku, może jednak wyjazdu nie trzeba będzie odwoływać, trzymam kciuki za zdrówko Mikiego!!!
elwirka, piszesz że Oli to mała rozrabiaka, skąd ja to znam ;-)
sarisa, miłego spotkanka z doriskiem życze! Piszesz że nocki u was kiepskie, czyli zęby dokuczają Zuzce, przykro mi :-( Mam nadzieje, że zawroty głowy przeszły!
emiliab, czytałam o tym na fb i mi wyszedł jakiś fragment o schronach podczas wojny
e-lona, ale masz fajnie, że masz ferie w pracy
renata, to wy dużo wyjeżdzacie że co chwila musicie małemu paszport wyrabiać ?
asik, miłego czytania :-) i ja też lubie żarty i humor Prokopa
rysia, gdzie ty ? jutro masz ten egzamin ? to pewnie teraz wiedze przyswajasz
dziulka, zdrówka dla Ciebie!
wioli, poprawy nastroju życze
ida, a jak tam u ciebie ? Kciuki trzymam i nie wiem czy już moge puścić bo nawet nie wiem dobrze za co trzymam

Kurcze a ja się do fryzjera wybieram już hohoho a może jeszcze dłużej, moje włosy są już w opłakanym stanie, trzeba kolor odświeżyć końcówki, a może nawet więcej obciąć ehhh a moja fryzjerka wsiąkła i jej nima :-( a do obcej to ja się boje i co ja pocznę ... chyba w czapce bede chodzić cały czas
Jeszcze na koniec (co prawda z wczoraj) ... wieści od
dawidowe są takie, że nadal są w szpitalu, nie jest bardzo źle ale super dobrze też nie jest :-(