reklama

Październikowe Mamy 2010

Helou,Dziołszki :*
U nas po staremu- nocka do d...y,katar,kupy (ale mi się rymnęło:-p).Jedyna pociecha to to,że dziś u nas mróz ma być tylko jednocyfrowy:dry::baffled:.W zasadzie powinnam się ubrać i napalić w piecu...ale jeszcze nie jest najgorzej,widocznie w nocy nie było tak źle,jeśli o temp. chodzi.Sorry,ze ja w kółko o jednym,ale to rzutuje na cale moje jestestwo :-p:-D.Masakra- niunia "kisi się " w domu,bo te krótkie wypady na zakupy trudno za porządny spacer uznać,więc jest nieznośna.Nie mówiąc o tym,że wciąż mi ucieka z pokoju,staje przy drzwiach wejściowych,usiłuje je otwierać i prosi "pa-pa":-(.Ja chcę wiooosny!!!!
Jeszcze a propos kiszonych ogórków,dziulka,nie bądź taka!Podziel się z córcią,a nie sama dal siebie je chowasz :-p:-D.Amelka pierwszego "kiszoniaczka" dostała do pociumkania gruubo przed roczkiem.Kiszonki nie dość,że są bogatym źródłem naturalnej witaminy C,to dodatkowo w procesie kiszenia biorą udział te same bakterie kwasu mlekowego,co w jogurtach np.,więc podwójnie zdrowo.Już tu kiedyś pisałam,że Maksowi po zapaleniu płuc lekarka kazała codziennie dawac sok z ogórków i kapusty kiszonej na odporność- był w wieku naszych dzieciaczków mniej- więcej.Na pewno Leane więcej pożytku będzie miała z ogórka,niż z pączka:tak:.
Doriskowispóźnione mocno,ale baaardzo szczere życzenia wszystkiego najnajnaj z okazji imieninek :***
Dawidowe- jak fanie znów czytac Twoje posty:-).Opis zdarzenia z nożem nie rozwalił:rofl2::-D.
 
reklama
nat ,aleś się rozpisała:-p:-D.Ano,wiosną dziecko się wyszaleje na dworze i całkiem inaczej jest...Ja tęsknię za długimi spacerami...Choć teraz to juz pewnie inaczej będzie wyglądało,z drepczącą (biegnacą) Amelką;-)
 
witam się z rana. Niestety moje dziecie ma budzik nastawiony na 6 i przez 40 dostaje słodkie buziaki i muszewstać zrobić mleczko.
Teraz mnie maltretuje ze śniadaniem
 
natolin z mężem eh, bez zmian. Jakoś go unikam, chociaż chyba się mu to nie podoba. Powiedziałam mu wczoraj żeby przemyślał swoje zachowanie, ale znając życie nic z tego nie będzie. Rozpłakałam się wczoraj i mu wygarnęłam co mi na sercu leży. Nawet mu powiedziałam że on tylko potrafi ciągle wytykać, wkurzać się jak coś źle zrobię ( np ten sos za gorący a wczoraj np że podczas karmienia Łukasza nie było obok picia) a nie potrafi pochwalić jak coś zrobię. Szczerze to jest mi lepiej wtedy kiedy go obok mnie nie ma. Szkoda że teraz pracuje na 2 w nocy bo po 10 już jest w domu:baffled:. Zresztą on się okropnym marudą zrobił, mam nadzieję że mu minie. Nie cierpię jak ktoś wytyka ciągle coś komuś a swoich zachowań nie zauważa:-(.
A jak Twoje relacje z mężem? Lepiej?

happy ja też już wiosnę chciałabymm:-) I zazdroszczę tego jednocyfrowego mrozu bo u nas chyba trochę większy.

Łukasz własnie zjadł pól puszki tuńczyka na dwóch kromkach chleba z masełkiem wow.
 
Ostatnia edycja:
Dawidowe,moja by mogła miec swój budzik nawet na 5.00 nastawiony,byleby spała cała noc.A nie tak,jak teraz:no:- cała noc jęki i pobudki,a potem odsypia do 10.00:dry::baffled:
 
helou
witam z pracy. dzis jestem sama na placu boju bo wszystkie chore, wiec chyba na bb czasu nie bedzie. leee
happi wspolczuje nocki i lacze sie w bolu. albo bulu jak pisze nasz prezydent.
nat - kaszel lepiej za to goraczka jest codzien, obstawiam zeby.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry