reklama

Październikowe Mamy 2010

kahaaa- łeee:-(:-(:-(
makuc- helou:-).A tyś co taka happy ????Pospałaś?Czy coś?;-):-D

Wygońcie mnie stąd- wciąż w piżamie siedze,a tyle rzeczy do zrobienia...
 
reklama
Hej:-):-D

Kaloryfery włączyli dopiero dzisiaj rano:no:. Całą noc chłopcy spali pod dodatkowymi kocami:no:. A nam nawet się nie chciało rozgrzać w odpowiedni sposób;-),bo musielibyśmy się rozebrać,a to absolutnie nie wchodziło w rachubę:rofl2:.

happy witaj:-). U nas też mróz jednostopniowy,więc i my pójdziemy na zakupy,a że biedronkę mamy pod nosem,to pójdziemy na nogach:tak:.

mała_mi,natolin życzę wam,aby poprawiły się stosunki z waszymi mężami. Stop,nie, zyczę,aby mężowie się poprawili:-(
makuc halo :-):happy2::-D:szok::-p
 
Żyjemy, moje dziecię jest tak absorbujące od kilku dni że ręce mi opadają...a do tego paskudnie kaszle i leje jej się z nosa, i sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć :-(
 
A wiecie, że mój też się zrobił jakiś absorbujący?
Drze się jak siadam do lapka
Kania zdrowia dla Oliwki!
Chyba znowu Ragna się zawieruszyła :-(
I gdzie Asik??
 
Natolin moja jak widzi, że włączam kompa to już chce mnie od niego odciągnąć, w ogóle coś bawić się nie chce, produkuję się jak mogę ale wszystko jest beee, nic ją nie interesuje, tylko na rękach by była albo na kolankach chce siedzieć i żeby jej czytać. Jak proponuję zabawę to 5 minut zainteresowana i koniec :-( Teraz bawimy się w chowanego, ja się jej chowam po mieszkaniu a Ona mnie szuka, ale już mi kryjówek brakuje... Albo przestały ją zabawki interesować albo mama się jej już znudziła bo w kółko to samo...Woła non stop mniam mniam a jak jej daje coś do jedzenia to nie chce :-( Nie wiem o co biega i zaczyna mnie to martwić :-(
Od wczoraj uczymy się wierszyka "na stoliczku w pokoiczku stało" ona odpowiada "mlecio i mocio" więc jeden śmiech...
Też myślałam o Asik nic się nie odzywa od czasu kiedy Ada się pochorowała i nie wiadomo co z nią.
Ragna pewnie się niedługo pojawi :-)
 
a moja śpi i mam chwile spokoju. Dzis mam dzień piżamowy i poza pościeleniem łózka wszystko mam w nosie. Miałam w tym czasie coś porobić na obiadek ale kurczak sie jeszcze nie rozmroził. Będzie kurczak w śmietanie z kopytkami. POmały wyjadam zapasiki.

Kania może idz do lekarza z tym kaszlem
 
Dawidowe lekarka w poniedziałek mi powiedziała, że to normalna reakcja po infekcji gardła i może się tak utrzymywać, dostała jakiś syrop na ten kaszel i sama nie wiem bo chybajej nie pomaga. Dziś już nie mam szans się dostać ale jutro jak się nic nie zmieni to trzeba będzie pójść. Ooo obiadek pychota szykujesz.
Oliwia też śpi, jakąś godzinę, choć co jakiś czas słyszę jak pokaszluje.
 
Mój synuś też właśnie udał się na drzemkę i mój mąż razem z nim, uf dobrze bo przynajmniej odetchnę od nich, bo ostatnio to oby dwaj są marudni i ja również stwierdzam że moje dziecko też jest absorbujące. Nie lubi jak siedzę przy komputerze, ale np jak siedzę z nim na dywanie i nie muszę się z nim bawić ani nic tylko po prostu siedzieć tam, no nie rozumiem tego:-).
Ja dzisiaj na obiad mam krokieciki z mięsem , roboty mojej mamy- właśnie kończą się rozmrażać.
Zaraz lecę dalej wystawiać rzeczy na allegro, chociaż jak poprzeglądałam pudła z ciuchami młodego to aż tak wiele nie mam do sprzedania bo do większości rzeczy mam sentyment haha. :szok:

kania lepiej udaj się do lekarza jutro z Oliwcią, zawsze lepiej sprawdzić niż się denerwować że znowu pogorszenie jest.
natolin to stoimy obecnie na podobnym gruncie....
dawidowe ja niby dzisiaj też miałam mieć dzień piżamowy,ale zmobilizowałam się i przebrałam w dresy:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry