reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Cześć dziewczyny.:zawstydzona/y:
Przepraszam,że tak mało z Wami ostatnio piszę,ale nie mam kiedy,czasem coś podczytam jak mam małego na kolanach i akurat ogląda bajki na kompie,to pomiedzy zaglądam.Muszę jednak ciągle chowac laptopa np na szafę,żeby go nie widział bo ma taką fazę na bajki na laptopie,że jak go tylko widzi to chce żeby mu włączać i wymusza płaczem i piskiem.Jak go nie widzi to nie jest xle,chociaż widzę że się rozgląda i szuka,no cóż sama sobie zaszkodziłam.
U nas sytuacja nadal taka sama,maly w nocy nie śpi,w dzień na mnie wisi albo chodzi za mną krok w krok wchodzi pod nogi,między nogi,trzyma się spodni......
Jak wyszłam ostatnio z domu to musiałam wracać po 5 minutach bo był ryk
Na szczęście mąż opanował sytuację i udało mi się zrobić bez problemu szybkie zakupy.Już połowa ząbka jest,dziąsło pokiereszowane,(z drugiej strony tez juz zaczyna wyłazić)auuuuuu....
musi go boleć.....ja umęczona trochę,ale staram się być pogodna dla niego,
żeby nie widział mojego zmęczenia lub zniecierpliwienia
A z ostatniej chwili....to byliśmy na szczepieniu(tężec,błonica,krztusiec)-już ostatnie ufff!Poprosiłam o płatną szczepionkę,żeby miał jedno wkłucie zamiast trzech.Lekarka najpierw nie chciała się zgodzić,bo do tej pory szczepiliśmy bezpłatnymi,ale po rozmowie z pielęgniarką(!!!???) stwierdziła,że nie ma problemu.
Mały był bardziej dzielny niż zwykle,płakał ale jakby mniej,waży 10,100 i mierzy 80 cm.Przez pół roku urósł 9 cm,nadal jest kruszyną w porównaniu z innymi dziećmi w jego wieku ale prawidłowo się rozwija,ma apetyt(no chyba że zeby idą) więc wszystko oki.sorki że tak na jednym wątku wszystko,ale korzystam z czasu jaki mi pozostał,zanim mały wstanie.


Pozdrawiam Was serdecznie,chorowitkom zdrówka,tym co się mężowie spsuli( Mała_Mi,Nat ;-))jak najszybszej naprawy stosunków małżeńskich i dużo buziaków dla wszystkich.Kurcze mam Wam tyle do powiedzenia....i nie wiem kiedy to wszystko napiszę,ehhh
 
Ostatnia edycja:
Dawidowe a podajesz jej coś na ten kaszel???
Kahaa a jak Twój Tomek??? temp spadła??
Mała_mi moja też woli jak siedzę z nią na dywanie, a jak tylko siądę na fotelu to momentalnie jest u mnie, siada obok albo chce siedzieć na kolanach i żeby jej czytać.
U Was też tak jest???
Mam nadzieję, że Wasze relacje małżeńskie się poprawią.
Natolin a Ty jak z mężem, dalej źle???
Emiliab to dobrze, że już Wam kaloryfery grzeją, współczuję takiej zimnicy.
CzarodziejkaM trzymajcie się dzielnie, wierz mi że u Nas jest bardzo podobna sytuacja więc rozumiem doskonale, mam cichą nadzieję że to kiedyś minie. Cieszę się, że ostatnie szczepienie macie już za sobą i Krzyś był dzielny.

Edit...
Panna się budzi, więc tyle wolnego.
Miłego dnia Wam życzę.
 
Ostatnia edycja:
Kania moja też już wstała. Coś dziś mały apetyt bo poza butlą mleka śniadania nie zjadła. Coż zobacze jak zj obiadek. Narazie sie gotuje.
A na kaszel już nic nie daje. W szpitalu miała inhalacje z mukosolwanu i oddsysanie.
 
hejka Kochane:)przepraszam że Was tak ostatnio zaniedbuje ale naprawdę nie mam na nic czasu...obiecuje że jeszcze do Was wróce jak znajdę wolną chwilę (jeśli oczywiście chceta:-p)a tymczasem życzę Wam naprawdę miłego dnia:-):-D
 
rysia a sądzisz że jest inaczej?

a wiecie że zaczęłam 3 rok z wami?:szok::szok:

no i klops zabrakło mi oleju i sos będzie z ugotowanego kurczaka. Przynajmniej zdrowszy dla małej. A dostawa oleju dopiero jutro 14-16
 
Hej
dawidowe,kahaaa,roxannka tak tak pisze sie pisze a mnie nie ma :-D
roxannka nie widziałam cię ale szerokość ci chyba nie grozi tak sobie myśle mi za to taaaaaak :tak::-D
kahaaa a po jakiemu to ''tempora....'' bo ja nie znaju :-(
natolin drzwi były ale kuchnia taka mała że te drzwi tylko przeszkadzały,a Lenka próbuje wyciągać ale zawsze ją prześcigne
happy nie dziwię się ze cie pogoda wkurza bo mnie też aleeeee dziś byłyśmy na dworze hurrra na term u mnie -5 ale to w cieniu więc na słoneczku ciut cieplej i poszłyśmy :-)
malami a mój mi powiedział ostatnio że wie że mie wkurza ale sie nie zmieni i co mogę se gadać a i tak nadaremno.A Łukaszek pięknie zjadł:-)
makuc byłaś i się zmyłaś :-)
emiliab oj to współczuję tego zimna ale dobrze ze już włączyli,u mnie to nie wiem jak by było z tym spaniem bo Lenka odkryta śpi.
kania oby to tylko przeziębienie było,zdróka zyczę
dawidowe nie kuś tym obiadem bo ja dziś ziemniaczki z jajkiem tylko mam a jak zmusić takie dziecko do kaszlu się zastanawiam?
czarodziejka fajnie ze napisałaś i fajnie ze już po szczepieniu jesteście.
rysia chemy chcemy a co


to tyle i wieczorem będę miała mniej do nadrabiania:-)Lenka śpi ale ciekawe jak długo bo się kręci,jak już wyżej pisałam byłyśmy na dworku a pozatym to nie chce mi się nic robić,odkurzyć bym musiala bo peło pokruszonych wafli ryzowych się wala ale z moją małą to nie da się bo ona się boi odkurzacza i musi być jeszcze jedna osoba w domu a zbierać mi się nie chce tego.
 
kania nie wiem czy spadla, bo sobie nie da zmierzzyc, ale jeszcze jest podwyzszona, bo to na reke czuje
ika po lacinie (o czasy!, o obyczaje!)
kurde, wyszlam sobie do kibelka wracam i co widze (albo raczej czego nie widze) - nei widze mojego biurka, bo tyle mam na nim papierow i musialam czesc odsunac, zeby klawiature wykopac.
happi tu ci napisze, bo znow nas ktos o wzajemna adoracje posadzi - kocham cie i twoje posty miloscia wielka i widze, ze w realnym zyciu to bym z toba normalnie jak to chyba idulec gada - nawet na splesniale piwo poszla - mua!
 
reklama
kurde ika kuszace, ale chyba to by musial byc huragan bo mam do okna dosc daleko.
a co do laciny to moje ulubione powiedzenie brzmi "qui penisam aquam turbulentiam". no kto przetlumaczy (bez wujka google) ?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry