Kania78
...
Kochana lepiej zapobiegać niż leczyć :-)młodą od rana faszeruję żurawiną, najpierw rozgotowaną i posiekaną z serkiem wiejskim, a potem soczkiem z gotowanejchociaż sama nie wiem czy jakis problem czy nie... zapobiegawczo działam jakby co;-)
a Misialinka już u babci, płakała jak nie wiem jak ją dziadek pakował do samochodu... nie, nie za mną - ona chciała biegać!!! boszzzzzz, kałuze do kolan a ona mostek w foteliku robi bo chce tuptupaćwczoraj do domu nie mogłyśmy wrócić bo przed drzwiami w tył zwrot i dalej tuptupać po sniegu chciała
dobrze że lubi być na dworze, szkoda że ja aż tak tego nie lubię
a sajgonarium w domu mam takie że aż mi się du.py podnosić nie chce z fotela - bo nie wiem kiedy ją z nowu posadzę jak zacznę sprzątać![]()
To czemu nie dasz się dziecku wychodzić???
A sprzątanie nie zając, nie ucieknie.
U Nas rączki też są naj.... tyle że mój kręgosłup odmawia posłuszeństwa więc ja dziecku nie raz musiałam odmówić...
Ostatnia edycja:
chociaż sama nie wiem czy jakis problem czy nie... zapobiegawczo działam jakby co;-)
wczoraj do domu nie mogłyśmy wrócić bo przed drzwiami w tył zwrot i dalej tuptupać po sniegu chciała
dobrze że lubi być na dworze, szkoda że ja aż tak tego nie lubię
ale ciepło :-)
