reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
makuc super, wyszalej się i wytuptaj ;-)

My jutro idziemy do znajomych i normalnie szykowalabym sie na dluuugą imprezkę i tance jak to zwykle z nimi ,ale tym razem z wiadomych względów mam nadzieje ,ze szybko wrócimy do domu:sorry:
 
MAŁA_MI :laugh2::*
KANIA nooo prawie na potupankę :-) akurat tak się złożyło, że znajomi męża grają hh koncert harytatywny dzisiaj, więc idziemy się odstresować i przy okazji może uda mi się potańczyć trochę :rofl2: tylko pytanie czy ja jeszcze pamiętam jak to się robiło? :szok::rofl2:
 
Cześć,
Dziulka, nawet nie sugerowałam, że na zamkniętym ktoś komuś dupę obrabia ;) Ktoś czasem jestem ciekawa, o czym tam piszecie, nie przeczę.
Eliza, powodzenia na rozprawie! To rzeczywiście w Stanach te nauki całkiem wyglądają i podejrzewam, że wiele można się dzięki nim dowiedzieć nie tylko o małżonku przyszłym, ale i o sobie. Fajna sprawa, bo ktoś, dzięki takim rozmowom i testom, pomaga człowiekowi spojrzeć na siebie z boku i z dystansem, co na ogół jest bardzo trudne. Zazdroszczę. A o karze śmierci to ja bym też chętnie podyskutowała, jak i o różnych innych budzących emocje sprawach, ale chyba lepiej nie wtykać kija w mrowisko. A może warto byłoby utworzyć jakieś podforum, gdzie można byłoby poruszać takie właśnie palące sprawy? Osoby, które nie chciałyby się denerwować, po prostu mogłyby tam nie zaglądać.
Doris, bardzo współczuję… Bidulek…
Makuc, udanej zabawy!
Co do wypowiadania się w języku obcym, to ja też zawsze miałam i mam kompleksy, ale to już chyba wynika z wrodzonego perfekcjonizmu. Zazdroszczę ludziom, którzy nie mają blokady i nie przejmują się, że zrobią błąd. Macie rację, że obcokrajowcy doceniają to, że ludzie z innych krajów choć próbują posługiwać się ich językiem. Nienawidzę, kiedy ktoś wyszydza czyjś akcent czy błędy językowe. W końcu nikt nie jest ideałem. A tak patrząc jeszcze na to z innej strony, to ja stoję na stanowisku, że jak ktoś decyduje się na emigrację, to bezwzględnie powinien nauczyć się języka, który obowiązuje w kraju zamieszkania i uszanować jego kulturę.
Obejrzeliśmy dziś drugi klub malucha. Dzieci na stałe 8, ale jeszcze 3 przyprowadzana na godziny. Klub mieści się w nowym w miarę mieszkaniu, ale jak dla mnie pomieszczenie dla dzieci jest za małe i zdecydowanie za mało zabawek… Mąż stwierdził, że jak jest więcej dzieci, to raźniej i jakoś weselej, co jest prawdą, ale ten niedobór zabawek jakoś mnie zniechęca… No i babki średnie wrażeni zrobiły na mnie, więc ja chyba jestem póki co za klubem, który odwiedziliśmy wczoraj.
To tyle na teraz, bo mój ‘ukochani’ sąsiedzi, którzy chyba z ręki wiertarki nie wypuszczają, zbudzili Hanię swym ulubionym sprzętem… Brrrr….
 
HEJKA:)dzisiaj jakoś nie chce mi się pisać bo w sumie nie mam nic ciekawego do powiedzenia....powiem tylko tyle że Dorisku życzę dużo zdrówka dla Dorianka,Makucku Tobie życzę miłego potuptania z wywłokiem aaa i czekam Sarisko na Twoje zdjęcia z wesela z wielką niecierpliwością.A resztę mamuś wirtualnie przytulam:*i zyczę Wam miłego dnia!!!!
 
kobietaisnieg.jpg


i lecim :-)

ale sie ciesze ze mam tyyyle do nadrabiania, serio, fajnie ze tu ruch się zrobił :-)

odnośnie spraw pościelowo - łóżkowych :-D to ja Wam powiem ze my po ślubie od razu kupiliśmy sobie łoże małżeńskie :-p i nie ważne że mieszkaliśmy w kawalerce i każdy centymetr sie liczył, po prostubardzo nam na tym zależało żeby było wygodnie i już :-p

moje dziecko właśnie mi zrobiło papapa i zamknęło się w łazience :eek::baffled:

eliza :*** ja chętnie wysłucham Twojego zdania, jak nie tu na głównym to na priv :tak: trzymam kciuki za jutro!

emiś o kurcze, no to nieźle miałaś roboty, masakra :szok: :baffled:

dorisku
współczuje nocki :**** biedny Doduś :-(


kania współczuję nocnych przebojów :*
a idzie z kolei gratuluję nocki :-) mi Iś obudziła się o 5.00 ale udało mi się ją przekonać żeby ze mną poleniuchowała w efekcie czego o mało sie do pracy nie spóźniłam bo zaspałyśmy :-D

makuc ho ho ho ale Ci sie interesujący wieczór szykuje :-) to już teraz życze udanego imprezowania i prosze o wypicie za mnie jakiegoś % :-p :rofl: a określenie na małża :-D :-D brechtłam się tak że Iś z łazienki wyjrzała :-D


kurcze swoją droga co ona tam robi? ide sprawdzić...

nie no to jakaś masakra normalnie :angry::szok::crazy: co moje dziecie robi w łazience? a no otworzyła pralkę której większość zawartości stanowiły brudne skarpety małża. Iś bierze po jednej skarpetce i wrzuca do toalety :angry::confused2::laugh2::baffled::eek: a jaka skupiona przy tym, niczym chirurg :baffled::nerd: wrzuciłam wszystko z powrotem do pralki i włączyłam pranie..wrrrrrr.....czasem mam wrazenie że mam w domu nie dziecia a małego sabotażystę :/


dorisku
a jak długo jeszcze będziecie sprawdzani? o doczytałam, no to nieźle :no::baffled:

wioli
mam takie samo zdanie :*** wow ale miałaś fajną nockę..jejku gdyby u mnie choś raz taka była bez pobudki mmmm....marzenie :rolleyes2::sorry:

mała mi
super że Łukaszek już nie ma temperatury :-)

sariska teraz TEŻ fajnie wyglądasz, albo i jeszcze fajniej :tak: :-) mi się bardzo podobają kobiety w ciąży, tak cudownie promienieją :-)

kania z oczkiem lepiej? to super, tak sie martwiłam :***

ida :-D mała Sprinterka :-D trzeba Misi rano jogging zorganizować :-) :-p Idek a gdzie kupiłaś żurawinę? zakoduję sobie w pamięci gdzie dostać można :-p

dorisku, mała mi ja stety niestety też się dołączam do grona mam dzieci z ADHD :baffled::baffled:
 
RYSIA nie masz o czym pisać? nie wierzę :-p
RAGNA to działaj z tym osobnym wątkiem, działaj, bo to jest bardzo dobry pomysł. i wydaje mi się, że z góry powino byc powiedziane, że on nie służy do przepychanek słownych ale do normalnej dyskusji na poziomie, bo u nas na forum momentmi te granice gdzieś się zacierają niestety :eek: a skoro w tym klubiku Panie nie wywarły na Tobie dobrego wrażenia to lepiej dac sobie spokój i wybrać inny, niż później siedzieć i gdybać, czy wszystko ok...

[edit]

ALICJA odpadlam przy czytaniu o Isiowych wyczynach :laugh2: ona jest niesamowita. serio! i brawa za nadrobienie. Ja się wcięłam w rozmowę i nawet nie wiem co się od wczoraj na forum działo :confused2:


Własnie się dowiedziałam, że ślubny mnie na zakupy zabiera. Hmm... ciekawe czy jego karta da się wykorzystać?
 
Ostatnia edycja:
KANIA nooo prawie na potupankę :-) akurat tak się złożyło, że znajomi męża grają hh koncert harytatywny dzisiaj, więc idziemy się odstresować i przy okazji może uda mi się potańczyć trochę :rofl2: tylko pytanie czy ja jeszcze pamiętam jak to się robiło? :rofl2:
Ojej jak ja Ci zazdroszczę koncertu hh, co to za "kapela"??? Tego się nie zapomina, to jak z jazdą na rowerze :-) Udanych zakupów :-)
Rysia ja Ciebie też :***
Doris mam nadzieję, że jednak nie będzie tak źle jutro :***
Ragna czyli jazda u sąsiadów od nowa, współczuję :eek: Ile jeszcze Klubików Wam zostało do odwiedzenia???
Alicja popłakałam sie ze śmiechu, co Twoja córcia w łazience nabroiła :-D
 
Ostatnia edycja:
Aliś, żurawinę suszoną kupiłam w jakimś tam markecie miastowym, ale w bidulce nawet jest, na półce z orzechami i bakaliami wszelkiej maści:tak:za radą Beti potraktowałam jak owoce na kompocik i przeszło:-)
a propos adhd to jak tak mówię na Miśkę to moja mama sie drze że wykrakam:rofl2:

moje sprzątanie na razie "zamkło" się na włączeniu pralki (hehe, ja mam ładowaną od góry:-p)(ale jakby tak policzyć ile skarpetek małża ląduje we właściwym miejscu, czyt.kosz na brudy, a ile wszędzie indziej to ja się dziwię że Miśka ich sama nie pakuje do zbiorników wodnych coby zapach zneutralizować:-D:-D:-D) i umyciu naczyń. paluchy mi rozmiękły:angry:a teraz trza ruszyć dupę i polatać na odkurzaczu a potem na mopie:crazy:spadam bo zaczynam o 3 a się nie wyrobię:baffled:
 
reklama
KANIA to jest koncert znajomych mojego męża tj. w sumie naszych wspólnych znajomych ale bardziej znajomych D. ;-) lubelskie podziemie tak zwane :-p i boję sie, że mój mąż tez tam swoje 3grosze dorzuci a tego bym nie chciała raczej :eek:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry