halo weszłam do nas na chwilę, bo muszę Wam powiedzieć co się stało. Pojechaliśmy dziś do sklepu - tak wiem sobota i kolejki jak z kraka nad morze (no cóż w soboty z Zuu nie jezdzimy, ale ze jest mama to skoczylismy). No i co brzuchol już widać więc idę oczywiście do kasy z pierszeństwem dla brzucholi i co no i kuźwa niestety spotkała mnie niezbyt miła niespodzianka. Bo najpierw mnie oczywiście zmierzyli z góry na dół czy oby napewno ciąża( a no wiecie dodatkowo wypiełam, żeby była bardzo widoczna ;-)), ale Ci co mierzyli mieli już produkkty wyłożonę więc stanęłam za nimi. Choć kasjerka kazała mi podejść,ale powiedziałam, że dam rade, bo z dziciakami jest gorzej niż z brzuchem. No i git. Ja sie pakuje a za mną stare babsko lat 55-60 wysususzona byla i cieżko było zgadnąć i mi mówi, że ona ma kilka rzeczy i ja tu nie stałam. Grzecznie jej powiedziałam, że to kasa taka i taka więc sama rozumie to się dowiedziałam, ze jestem bezczelna, a potem wjechała we mnie wózkiem noż myślałam, że ją rozniosę. Ludzie wokół oczywiście na ta babę czy nie widzi, że jestem w ciąży, a ta dalej swoje no cóż tak mi ciśnienie podniosła, że mi się płakać zachciało (dlatego już nic nie skomentowałam, bo bym wybuchła i nie chciałam żeby miała ta stara satysfakcje). Nawet kasjerka się zapytała czy wszystko ok, więc jeszcze jest szansa w młodym pokoleniu, że może coś się zmieni w kwestii kobiet w ciąży.............a chciałabym, żeby tak było, a nie żeby kobiety się musiały się denerwować ehhh ..........mój mężuś stanął na wysokości zadania i zbluzgał tą babę......jednak to mi humoru nie poprawiło ehhhh
Iduś co się dzieje??
Ika no piękna córeńka :-) i Ty też laseczka.
E-lon to Ty masz kawałek drogi do pokonania, ale co widoki to widoki
Dawidowe toś się nagadała
I pozwolę sobie za Doriska napisać, że Doda obsypało więc miał bidulek 3 dniówkę, ale wszystko już za nimi.
To zmykam i już mi lepiej