Dzien dobry, dziolchy :-) Od razu uprzedzam, ze przespalam nocke bez zadnych "atrakcji", nic mi nie bylo ani rano kaca tez niet


Wiec uwazam wieczor alkoholowy za udany. Obudzilam sie kilka razy rano, potem nagle sie zbudzilam o 9:40 i musialam zbudzic meza, zeby do dziecka wstal...chociaz malego jeszcze slychac nie bylo

Ale i tak nie wiem czy spal, czy juz sobie po prostu lezal. Pod tym wzgledem mam aniolka, bo on praktycznie NIGDY nie placze po obudzeniu, tylko sobie spiewa, albo dyskutuje z misiem, albo wola "hej!"

Ja chcialam jeszcze dospac, ale juz nie moglam zasnac, myslac o tej glupiej robocie...
Elizabennet gdzie pracujesz?
Pracuje dla agencji podobnej do polskiego MOPS-u, tyle ze zajmujemy sie wylacznie dziecmi, ktorym dzieje sie krzywda. Jestem pracownikiem socjalnym, w sumie to taki miks pomiedzy prac. socjalnym i kuratorem sadowym. Tutaj ogolnie sie takie agencje nazywa "Child Protective Services".
Dzień doberek
Eliza nie dziwie sie ze sie wkurzylas taki brak szacunku do czyjejś pracy i czasu potrafi zdenerwowac ale humorek sobie poprawilas wiec juz pewnie zapomnialas

Jak w nocy maztrzymal włosy czy jeszcze trzyma?;-)
Wstalam o 7 co mi sie wogole nie podoba

O 6 sie przebudzilam to mój k grał jeszcze na grze

Powiedział ze wstanie razem zemna ale niebudzilam go jeszcze niech ma dzisiaj dzień dziecka
Wioli, jak juz napisalam powyzej, luzik byl i malz nie musial nic robic
Ale godziny grania w gry Twojego malza powalajace sa. Ja to bym sie wkurzyla jakby moj do rana siedzial i gral. Potem by przeciez caly dzien do niczego byl i jeszcze marudzil, ze zmeczony... Bardzo jestes wspanialomyslna z tym niebudzeniem ;-)Chociaz doczytalam o "podjudzaniu" Kubusia potem, no pieknie
Eliza- ja też się nie załapałam na zdjęcia, ale czytałam wczoraj książkę, tak się wciągnęłam że z 200 stron przeczytałam, a tobie też się nie dziwię że się wkurzyłaś, mam podobne zdanie co Alicja, że mogła przynajmniej uprzedzić, że się spóźni, no ale to świadczy o niej. A ja czasem zasypiam w szlafroku, szczególnie jak Arek się ciągle budzi.,
kroma, mnie sie tez w szlafroku zdarzylo, chyba juz o tym pisalam :-) Ale na szczescie, nie mialo to nic wspolnego ze spaniem mojego dziecka.
A jesli chodzi o te nerwy sadowe to dziekuje Wam za zrozumienie. Ja generalnie zawsze sie wkurzam na ludzi, ktorzy nie zwracaja zupelnie uwagi na innych, tylko ja JA JA.... a takich jest, niestety, mnostwo.
Dużego?
E-lona, rozbroilas mnie, hehehehe
A w ogole to dziekuje za pamiec. W kwestii nowej pracy narazie nic i bardzo sie tym przejmuje. Liczylam chociaz na telefon z zaproszeniem na rozmowe. Ale nie trace jeszcze nadziei, bo teoretycznie nie zamkneli jeszcze terminu skladania podan...moze nie rozpoczeli "interviews" jeszcze. W kazdym razie, wciaz potrzebuje Waszych kciukow...
A fotki zimowe niezle! Widoczki faktycznie fajne, ale nie zazdroszcze przedzierania sie w takich warunkach do pracy.
A u nas sniegu w tym roku byly baardzo znikome ilosci i chyba juz nie bedzie. Dzisiaj pogoda znowu wiosenna. Nie powiem, zebym narzekala ;-)
Idaaaa! :-) No to ciesze sie, ze zgadlam wczoraj. Tylko nie wiem czemu juz dzisiaj ten humor poszedl...
W ogole to gratulacje zabkowe!!! Czyli ktory to wyszedl teraz? I ile ma Misia razem?
Bo widze, ze nawet Agusia Adama przebila, mimo ze tak pozno zaczela... gratulacje,
mamaagusi!
A Adasiek ma wciaz tylko osiem i wiecej nie widac...
Teraz spi, a malz na rolki pojechal, wiec mam czas dla siebie i dla WAS ;-)