reklama

Październikowe Mamy 2010

Mała mi to bardzo dobrze, że G. się w przygotowania angażuje to ważne. W większości przypadków płeć brzydka nie ma na to ochoty ;-). I szczerze zazdraszczam przygotowań i tego całego "stresu" . Choć u nas to rodzice sie stersowali. My zialiśmy przed....w dniu ślubu dopiero o 15 mielismy podpięte głośniki na sali(bo znajomi DJ grali) i czegoś brakowało ;-). A jak byłam u fryzejera to sie mnie laska pyta czy ja oby napewno dziś ślub biorę, bo nic po mmnie nie widąć...........no jak się zobaczyłam w lustrze to mnie stres złapał ;-) hehe. To będę szukać materiału ;-)
Happy siko . No cóż ten język będzie dość niezrozumiały :-)
 
reklama
Witam wszystkie skowronki wiosenne;-) i te w pracy juz i te w domku w piżamkach pewnie jeszcze,u nas nocka taka sobie,borek spal do 5 ale ja z przyzwyczajenia obudzilam sie o 4 i tak leżałam przez godz patrząc się w sufit bo usnąć nie mogłam:wściekła/y:

Małami jak tylko już wybierzesz to myślę że nam się tu pochwalisz kiecką

Alicji Elonce Doris Roxance milego dnia w pracy bo one już chyba dzielnie pracują

Pogoda za oknem szara bura i ponura a my wybywamy dziś koło południa,jadę paszporty odebrać bo juz leżą od m-ca chyba ale to akurat przy okazji a tak w ogólę to pierwszy raz proszę o trzymanie za mnie dzisiaj kciuków a co i jak opowiem niebawem.
To tyle zmykam bo jeszcze muszę ogarnąc dom i takie tam.
 
Dzień dobry.

Happy cieszę się, że nocka dziś o niebo lepsza, może w końcu wrócą te spokojne i przespane ??? Namolna znów Cię nawiedziła, o żesz...
Ika mam nadzieję, że wena którą Ci Wioli podesłała, dotarła na dziś???
Emiliab bułkami się nie dzieli ;-) moja całuśna była do czasu, teraz odpycha się od całowania...
Rysia mam nadzieję, że wrócisz na dobre i zdasz relację co tak Ci czas zabiera oprócz Miłoszka:-)
Roxannka o mojej pracy to się lepiej wypowiadać nie będę, bo szkoda moich nerwów :-) No i jak włosy się prezentowały dziś ??? Cieszę się, że w pracy u Ciebie wszystko dobrze, będę trzymać kciuki by tak pozostało. I masz rację nie dziwi mnie, że Twój mąż chrapie na kanapie bo tak jak napisałaś, zaczyna być to standardem ;-) A jak nocka???
Dziulka dzięki za to Co napisałaś o krytyce :-) współczuję upadku Leane, dobrze że się nic nie stało poważnego.
Alicja spokojnej pracy !!!
Sarisa nie zazdroszczę tak wczesnej pobudki, mam nadzieję że bucikami się pochwalisz ???
Mała mi to bardzo dobrze, że G. się w przygotowania angażuje to ważne. W większości przypadków płeć brzydka nie ma na to ochoty . I szczerze zazdraszczam przygotowań i tego całego "stresu" .
To prawda, u Nas było jednak tak że wszystko sami sobie przygotowywaliśmy tak jak chcieliśmy, rodziców wykluczyliśmy z przygotowań i pomagania finansowego, cały rok przed ślubem odkładaliśmy kasę na tą uroczystość i cieszę się bardzo, że wszystko poszło po naszej myśli.
E-lona kagańca nie mam, współczuję porannych pobudek telefonicznych i akcji z opiekunką wrrrrrrrrrrr wku **** się to mało !!!
Mała_mi to przyzwoita pora na pobudkę, a jak nastrój??? Siniak już zszedł Łukaszowi???
Doris pewnie odtechnęłaś z ulgą co???
Renata trzymam kciukasy i współczuję tak wczesnej pobudki !!!
Makuc czy Ty nie miałaś do czasu przyjazdu szefa mnieć seksualnego podejścia do pracy ???

Nocka w miarę ok.
Niestety moje szanowne cztery litery bolą mnie coraz bardziej, leżeć nie mogę, siedzieć też a stać to już w ogóle.
 
Ostatnia edycja:
Witam dziolszki o poranku

Happy cieszę sie ze wkoncu lepsza noc u was ja mojej namolnej niewidzialam juz z miesiac:szok:Wczoraj pisała smsa ze moze by wpadła ale nieodpisalam powiem ze niemialam nic na karcie;-)
Sariska dla mnie tez szukaj materiału bo ja mówiłam jeszcze poważniej niż mała mi:-)
Mala mi jak tam wczoraj nie usnelas zanim mezusiem wrocil;-)
Doris witaj czuje jak bym wieki nie czytała twoich postow:-)
Elona współczuje nocy i bezmyslnej opiekunki pojedz jej po pensji:-D;-)
Renata trzymam kciuki
Makuc dzień dobry
Roxi przecież możesz założyć kapelusz zło łowy i mówić ze wrocilas wlasnie z hawaji;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Prosze weź sie w garść i przyjmij to wszystko jak osoba dorosła. I zacznij pisac normalnie, bo przeciez niejedna z nas już tu miała jakieś spięcia, poróżniłyśmy sie i potrafimy dalej funkcjonowac na forum bez ciągnięcia sporów w nieskończoność.
weź tylko pod uwagę, że ludzie mają różne charaktery. niestety nie zawsze jest to proste. i ja doskonale rozumiem Natolin i odchodząc od tej sprawy chodzi mi o charakter. mnie też łatwo zranić ale nie dlatego, że jestem obrażalska tylko dlatego, że biorę sobie wszystko co złe do serca i potem potrafię bardzo długi czas nawet przez to nie spać i też mam wiele długo w sercu ale nie z powodu takiego, że nie potrafię wybaczać czy zapominać tylko dlatego, że tak już mam i nic na to nie poradzę. to tak jakby komuś w głębokiej depresji powiedzieć weź się w garść i będzie ok. nie, tak się nie da tym bardziej jeśli ktoś ma problemy z psychiką i wszystko dużo bardziej przeżywa. ja mam porównanie na sobie i moim mężu. on też potrafi olewać i mieć coś gdzieś ja nie potrafię choć bardzo bym chciała i takiej osobie najgorsze jest powiedzieć nie przejmuj się i olej bo dla takiej osoby jest to równoznaczne ze stwierdzeniem "nikt cie nie lubi, nie masz w nikim wsparcia, jesteś nikomu niepotrzebna" piszę to w tej chwili jak to u mnie wygląda tlumacząc jednocześnie niektóre zachowania z przeszłości. wiem też że natolin ma ten sam problem i właśnie się z niego próbuje wyleczyć więc doskonale rozumiem jak bardzo potrzebuje wsparcia którego tu nie ma i być moze nie dlatego że nie chcecie go dać tgylko dlatego, ze nie rozumiecie tego problemu psychiki i dla was to "użalanie się nad sobą" a dla mnie czy natolin i innych ludzi z takim problemem to poprostu kwestia tego, że ciężko przezwyciężyć psychikę. ja też zanim Agusia się urodziła często płakałam, dołowałam się i najmniejszą przeszkodę odbierałam właśnie tak. wiec Natolinko pamietaj że ja cię rozumiem, pamiętaj że jest tu dużo dziewczyn które nie chcą żebyś znikała jesteś częścią tego forum i bardzo cię proszę żebyś nie rezygnowała napewno będzie ci trudno ale wiem, że dasz radę i będziesz szczęśliwa, ze nadal jesteś z nami!


Halo
Happy, Aliś to ja dołączam do grona wstających po 5.........jejku a już tak pięknie wstawała o 7:00.
Ika jak tam czary mary Wioli zadziałało?? Dziś wenę mieć będziesz?
Roxi padłam z tym siedzeniem w czapce w biurze no nie przejdzie ;-), ale może jakbyś jakiś kapelusik zapodała? To może nikt by nie zauważył. A swoją drogą wiesz, że jest jakiś suchy szampon co daje Ci 1 dzień dłużej ;-)
Dziulaska mówisz guzik....moja tez mówi guzik.........a najlepsze jest to, że od kilku dni na prawie na wszystko mówi bijo bijo bijo... jak sie pytam co to jest to cokolwiek pod ręką leży to właśnie jest to ;-). Jak wizytacja taty? Pewnie sie dobrze bawicie.
Rysia oj to dobrze, że zabrałaś się za lekcje heheh im szybciej tym lepiej. I wracaj mi tu szybko.
Wioli, Mała mi kurde z tą pościelą to wiecie ja uszyłam z tego co w domu miałam. I mnie zawstydzacie, że taką chcecie.
A wiem MAmagusi miałam Cię pytać Ty jednak robisz tą poszerzoną maturę?? Bo widzę fizyka, chemia i myślę, że do tego się szykujesz. Chciałam się upewnić.E-lona a teraz pisz ile pałek wstawiłas ze sprawdzianu. Jak ściągać nie dałaś ;-)
Emiś no muszę drugie wyszyć, bo Zuu ma. I źle bym się z tym czuła jakby fasolka nie miała...narazie wyszywam same buciki kolor dołoże później ;-) ( bo mój małż chyba się z Rysią zgadał i wierzy, ze Franek bedzie ;-))
tak, planuję podwyższyć wynik swojej matury a ponieważ na swoją w zasadzie uczyłam sie tylko biologii to chciałabym dla własnej satysfakcji zdać też rozszerzoną chemię i fizykę i podwyższyć wynik z matury z biologii. nie wiem czy pójdę na studia czy się dostanę czy nie ale dla własnego czystego sumienia chce poprawić. a że ja się uwielbiam uczyć to nie jest to dla mnie jakaś kara.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry