reklama

Październikowe Mamy 2010

Hello

HAPPY Wszystkiego Najlepszego z okazji urodzinek!!!!!

EMILIAB jakieś wieści o konkursie recytatorskim? Co do pitów , tez robilam przez e-deklarację ,ale dostałam maila ,ze nie udało się go pomyslnie przesłac także chyba zrobię rundke do urzędu.

DAWIDOWE ale miałaś przygodę z tymi kluczami. Na szczęście dobrze się skończyło.A ta 'milutka' sąsiadka to jakaś stara krowa jest czy młoda?

EFA no ja nic nie wiem , Ty pracę znalazłaś? Jupi! Jesteś pisarką? ;-)

DOBRANOCKA zazdroszczę ,ze przy dwójce szkrabków masz jeszcze czas na nudę. Jak Ty to robisz?

KROMA super ,ze u Was zdrówko panuje ;-)

IKAA welcome back! Fajnie ,ze spędziłas tak miło czas.

DZIULKA współczuję tak kiepskiej (poprzedniej) nocy... i jeszcze teksty ojca – masakra. Wyobrażam sobie Twoje nerwy. Mam nadzieję ,ze ta noc byla lepsza. Tym brakiem apetytu bym się nie przejmowała , najważniejsze ,zeby piła. No i gratuluję jej ,ze mimo wszystko postanowila wreszcie stanąć na nóżkach bez pomocy.

ROXI perszing z Ciebie ;-) . Toś się nabiegała, a już miałam pytać czy tak rekreacyjnie – przed wiosną trenujesz .... a tu jednak nawał spraw domowych. Tych zakupów ciuchowych to jednak zazdroszczę . Ja ani czasu , ani kasy .... ehhh.

ALICJA czyżbyś miała ochotę na rodzeństwo dla Isi?

KANIULEK u mnie dziś nastrój lepszy. A co u Ciebie? Jak nocka?

STRIP na Twoim miejscu wybrałabym shoping ;-) A „oszukać przeznaczenie” – dla mnie tez kiepskie. Ty na 4-tą do pracy jeździsz? Łojej. A co własciwie robisz , bo nawet nie wiem. Myslalam ,ze dopiero będziesz otwierać KM.
 
reklama
Doris wczorajsza inhalacja zakończyła się fiaskiem bo się dziecko bało sprzętu...
Kaszel nadal dusi, najgorzej nad ranem, rano.
Myślę że kolejki się zaczynają ;-)

Dawidowe
Twoja Laura się nie boi inhalatora???
Roxannka a u Was jak jest z tym???
 
kania a moze daj jej sie oswoic z tym sprzętem . Niech sie nim chwile pobawi. Zresztą jak robilas wieczorem , to tez pewnie jej zmeczenie i 'wszystko na nie' jak to bywa przed spaniem mialo tu znaczenie.
 
kania a moze daj jej sie oswoic z tym sprzętem . Niech sie nim chwile pobawi. Zresztą jak robilas wieczorem , to tez pewnie jej zmeczenie i 'wszystko na nie' jak to bywa przed spaniem mialo tu znaczenie.
Tak właśnie zrobiłam, bawiła się rurką, maseczką, nie przykładałam jej od razu na twarz, tylko z daleka pokazywałam. Ale rzeczywiście była zmęczona, bo wczoraj mało spała więc pewnie dlatego też taka reakcja. Dziś kolejna próba :-)
 
doris ta sąsiadka to stara krowa (w myślach inaczej ją nazywam)to po 70. W ostanim miesiacu mieszkania tu będę swoje mysli pokazywać na żywo :szok::-p

Kania inhalatora się nie boi ale mimo wszystko robimy to na siłe. Wyje, wyrywa się bije i kopie. Czasem spokojnie. Zabawiam ją jak mogę no ale nie zawsze sięda. Wyjścia nie ma bo leki przyjąć musi. Wydaje mi się że i to bicie jest własnie efektem tych inhalacji na siłe. Lepsze to niż ciągłe antybiotyki.
 
Dawidowe to nieźle musisz się namęczyć, ale fakt lepsze to niż antybiotyk i zastrzyki...
Czuję, że też mnie czeka ciężka przeprawa w tym temacie, póki co leków do inhalacji nie mamy ale wolałabym na przyszłość już ją przyzwyczajać.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry