rysia85
matka wariatka:)
Sarisko wiem wiem że dobrze (prosto z serucha)radzisz
;-)ale NIEstety znam swojego syncia i wiem że nawet jakbym dostała takiego powerka to i tak już ten mieszkający na ziemi stfforek nie dał by mi korzystać z mojego powerka...hihi zamieszałam ale chyba wiesz o co mi kaman
Kaniu nie wiem czy Ci już mówiłam ale zazdraszczam Ci (a raczej Oliwce)tego żłobka...hihi a może inaczej zazdroszczę Tobie tych kilku godzin błogiej ciszy
no nic prysznic już zaliczony...teraz śmigam po redbulla,czekam na NAJUKOCHAŃSZĄ babcię (bo zaraz przybędzie mi na ratunek i posiedzi ze swoim prawnuczkiem)a ja będę dalej się kształcić (odkształcać
)
;-)ale NIEstety znam swojego syncia i wiem że nawet jakbym dostała takiego powerka to i tak już ten mieszkający na ziemi stfforek nie dał by mi korzystać z mojego powerka...hihi zamieszałam ale chyba wiesz o co mi kaman
Kaniu nie wiem czy Ci już mówiłam ale zazdraszczam Ci (a raczej Oliwce)tego żłobka...hihi a może inaczej zazdroszczę Tobie tych kilku godzin błogiej ciszy

no nic prysznic już zaliczony...teraz śmigam po redbulla,czekam na NAJUKOCHAŃSZĄ babcię (bo zaraz przybędzie mi na ratunek i posiedzi ze swoim prawnuczkiem)a ja będę dalej się kształcić (odkształcać
)
aczkolwiek nie wiem czy ktokoliwek chciałby czytać moje wypociny.
najważniejsze, że nic się Maurze nie stało. To musiał byc bolesny upadek. I mam nadzieję, że szybko do siebie po nim dojdziesz!