reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
witam sie wieczorem i przysiegam ze mam dosc tej ciszy!!!! kurde laski co z wami?????

u nas nocka przespana do 8.15 wiec mowie ufff:)))) zobaczymy jak bedzie dzisiaj bo maz do pracy na rano i ja tez. rano ja wstalam do Leane dalam malzowi pospac, pobawilam sie z glizdusiem, potem poszlam do siebie do sklepu po serki dla mlodej (skleroza nie boli a nachodzic sie trzeba...) i truskawki -takie malutkie a slodkei jak poziomki:)))) pogoda u nas spoko, slonce na cale niebo, a jakby nei wiatr mistral to bym poszla z krotkim rekawkiem. i tak wyszlam w rybaczkach i klapkach na szpili ale po rekach ciagnelo.... jak wrocilam to zrobilam kurczaczka nam i mlodej i zrobilam jej ziemnaiczki wk sotkach à la frytki do tego, wsuwala rowno. potem poszla na sieste, my zjedlismy to i ja sie polozylam i pospalam do 16.30 od 14h:))))) potem zesmy poszli na spacer jeszcze raz i pod wieczor zrobilam prasowanie:)))) wieczorem upitrasilam jajecznice z szynka Leane i potem ja wykapalam. co to dziecko wyrabia!!! tydzien prawie jej nie kapalam to chyba z zemsty tak szalala ze wyszlam mokrutenka!!!! rekami i nogami tak wode wychlapywala ze masakra...

tak wogole to

MAMAAGUSI wszystkeigo najpiekniejszego i wymarzonego z okazji urodzin!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

a od jutra biore sie za siebie, tzn cwiczenia, zrzucic 25 kilo, nie jem wieczorami nic oprocz grejpfruta lub jogurtu naturalnego. koniec.
 
A ja normalnie byłam dzisiaj na 7 urodzinkach siostry ciotecznej Juli i normalnie tyle tam dzieci było że jak narazie mam dzieci w takich ilościach dosyć... a wczoraj to normalnie nie miałam na nic czasu jak tylko miałam chwilę to a to firanki wyprałam a to gdzieś ze ścierką śmigałam a jak dzieci poszły spać to się zaczęło prasowanie chyba ze 3 prania mi się nazbierało zmywania też mi jakoś wyjątkowo tego dnia dużo wyszło a jeszcze się wykąpać trzeba było później przeleciałam łazienkę całą że aż lśniła i na sam koniec padłam na ryj i jak poszłam spać tak koło 1.30 to pospałam do 8 bo trzeba było tort odebrać do kościoła i jechać 90 km na kinderbal... a jak wróciliśmy to ja zanim się rozebrałam to dzieci już narobiły bałaganu ale co do posprzątania to już za bardzo zmęczone były ale mi się dzisiaj nie chce jeszcze biegać i zabawki układać...jutro cały dzień mam. Może i bym miała więcej chęci gdyby nie ta pogoda za oknem... śnieg...a na święta mówili że będzie 20 stopni...jak tak dalej będzie to będzie a;e na minusie :-(
 
DAWIDOWE co ja mam za swieta... w sobote wielkanocna pracuje, neidziela wolna i w poniedzialek tez pracuje tylko ze dniowka podwojnie liczona :))) i tylko do 12.50. jesc bede ale w poludnie lub najpozniej o 16h, zamierzam robic gimnastyke Cindy Crawford bo keidys cwiczylam i wiem ze chudlam ladnie po niej, moja mama ktora kiedys byla grubsza ode mnie duzo po niej tak schudla ze teraz nosi rozmiar 40-42 a nosila 48. w wielkanoc zarcie to zadna rewelacja- wedliny jajka salatka. jak nieraz na codzien....

ja musze schudnac i wiem ze musze cwiczyc. po prostu musze.

spadam spac.... do jutra:)
 
reklama
uderz w stół a... ;-) MORIAM, WIOLI no w końcu! :laugh2:
DZIULKA a ta ostatnia dieta nic Ci nie dała, czy po prostu chcesz jeszcze się doodchudzić? No i mam nadzieje, że nocke dzisiaj przespaną mieliście.
DAWIDOWE miłego dnia. U mnie też sajgon się zapowiada, bo szefo z urlopu wrócił :eek: no nic, spadywuje po kawę:

images


P.S. ALICJA czjeść :*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry