reklama

Październikowe Mamy 2010

witam wieczornei i melduje ze jeszcze zyje... dzis sie nei gimnastykuje bo nie mam doslownie sily...w pracy po poludniu zjadlam kinderka i pilam jak smok, wode, herbate, 1 mala cole. teraz wieczorem zjadlam dwie kromki pelnoziarnistego chleba z tunczkiem w pomidorach i pije male piwko ( 0.25) no i na spalanie tluszczu zjadlam grejpfruta:) ograniczylam zarcie wieczorne bo wczesniej sie doslownei rzucalam na jedzenie po powrocie z pracy, teraz jem mniej i konkretniej, zdrowiej.

poza tym maz jak odebral Leane dzisiaj od niani to w domu mloda podobno 10x conajmniej pytala " où est maman?" (gdzie jest mama), i powtarzala maman maman maman , jak wrocilam z pracy to maz mowi ze bede sie cieszyc bo mloda w koncu zaczela mowic mama, no to ja do Leane jak na kolanach siedziala u mnie " powiedz mama" a Leane patrzy na tatusia, potem na mnie i "PAPA". padlam!!!

jutro wieczorem mnie nie bedzie bo z pracy mamy wyjscie do restauracji biznesowe jakies, wiec pewnie wroce kolo polnocy:)))
 
reklama
witam sie o tej chorej porze.
Siedze i pisze swoje protokoly do grantu:((
ostatnio padam.. z rana jestem kochana mamusia, dwoje sie i troje zeby dziecia zabawic, potem do gabinetu-milutka pani doktor a nocami w studentke sie bawie. Jeszcze troche i nie wyrobie..
a mialam na basen sie zapisac, pocwiczyc cos-kiedy sie pytam?
tyle marudzenia
chcialam sie tez usprawiedliwic, ze rzadziej i na krotko zagladam. Skoncze pisac to dranstwo i znow zagoszcze na dluzej
tym czasem buziaki i pozdrowienia dla wszystkich
nie zapominajcie o mnie:)))
 
dzień dobry :-)

9ec939774ca2ee0a73fefab83d3ee1352.jpg


tzn. średnio dobry bo u Iś chyba gorączka sie zaczyna, bajki nie chciała oglądac tylko co chwila przylatywała do mnie z tekstem "mamusia kochana" to znaczy ze chce sie poprzytulać, a ona za często tego nie robi więc od razu załapałam ze coś nie tak, zmierzyłam tem i wyszło 37 więc nie jest źle ale obawiałam sie ze sie zaraz rozkręci więc podałam ibum (rozpłakała sie jak lek w dozowniku sie skończył i marudziła "lekarstwo jeszcze" fajnie że jej sie leki na razie miło kojarzą) i zapakowałam marude do łóżka. Może to po wczorajszym szczepieniu jeszcze coś tam sie dzieje? zobaczymy...

moriam to życzę Ci zeby udało się jak najszybciej uporac się z papierzyskami :*
 
Dzień dobry, z okazji że moja córcia dziś kończy 1,5 roku chciałam życzyć również Wszystkiego Najlepszego Oliwii - Elwirki, Wojtusiowi - Strip oraz Kamilowi - Baśki którzy urodzili się w tym samym dniu :-)
Mała_mi szkoda że to stypendium przeszło koło nosa :-( nie dziwię się, że zła byłaś.
Nie myśl za dużo, wszystko się jakoś poukłada :-)
Dziulka zatem miłej imprezki/spotkania biznesowego :-)
Moriam trzymam kciuki za szybkie i sprawne załatwienie spraw dotyczących grantu.
Basen i ćwiczenia nie zając, nie uciekną.
Alicja trzymam kciuki, zeby ta temp. u Isi była od szczepienia. Fajnie, że leki tak chętnie połyka, Oliwia też chętnie teraz pije :-)
 
Witam. Wszystkiego naj naj dla dzieciaczków którzy mają dziś 1,5roczku:-)U Nas bez zmian nadal zastrzyki ale lekarz wypisał Zyrtec ponieważ uważa że Kmaillo ma to z alegri dlatego tak choruje.Zobaczymy póżniej...
pozdrawiam i uciekam
 
halo halo
jestem ale widzę, że nikogo tu nie ma ?? cóż się dzieje??
Oliweczce Kani, Wojtusiowi Strip, Kamilkowi Baśki wszystkiego naj dla dzieciaczków :-) bo dziś 1,5 roczku

Pisałam wczoraj z trasy, ale jak to na trasie net zawraca :-( i napisałam dlugiego posta, ale wysłać się go nie dało buuu. Wczoraj też jak Isia Alicji byłyśmy na szczepieniu i póki co jest ok (choć w nocy troszkę popłakiwała i od 12:00 z nią spałam).
Rysiu oj brzusio już jest brzucholem, pochwale się pochwalę jak będę miała czym ;-)
Alicja zazdraszczam czapeczek, kapelusikow, moja to uwielbia wiatr we włosach ;-) i na oczach
Emiś nie dziwię Ci się wcale, że duma Cię rozpiera :-). Brawo i gratulacje dla zdolnego syncia.
Moriam cierpiliwie czekamy i pamiętamy, a Ty szybko grant pisz :-)

narazie tyle idę coś zjeść i zaraz wracam.
 
Sarisa wrzuć zdjęcie "brzucholka" :-)
Widzę, że Zuzia po szczepieniu nocką popłakiwała ale jak ją utuliłaś to już wszystko było ok prawda?
Baśka trzymam kciuki za Kamilka, żeby do świąt się wykurował.
 
Hej!
Zacznę od tego, że niezmiernie się cieszę, że w końcu prawie tydzień wolnego, bo czuję się fatalnie. Gardło przestało boleć, ale uszy przytkane i katar się zrobił. Najchętniej położyłabym się do wyrka, ale szkoda mi tej pogody i chciałabym na plac zabaw z dzieciakami pójść. Dzisiaj byłam na szczepieniu z Laurą i mam ją z głowy na dłuższy czas, bo następna szczepionka jak skończy 5 lat. Teraz jeszcze Daniela trzeba zaszczepić, ale mają dzwonić jak szczepionki będą.
A listonoszka przyniosła wezwanie do skarbówki, bo coś nie tak z rozliczeniem. Jeszcze tego mi brakowało. Chciałam odpocząć to znowu wyjazd jutro.
Moriam to nie daj o sobie zapomnieć i zaglądaj codziennie. Mam nadzieję, że szybko uporasz się ze studencką robotą.
Alicja, Baśka zdrówka dla Isi i Kamilka.

Najlepszego dla wszystkich 18 miesięczniaków.
 
reklama
Tak Kaniuś oj tak żałośnie płakała a jak ja na rączki wzięłam to jak ręką odjął i nie miałam jej sumienia samej w łóżeczku zostawić.

Aliś a jak Isia się ma teraz?
Mała mi przykro mi, ze pieniazków nie dostałas? A odwolanie?

Kania mówisz i masz
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry