reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Mała_mi problemy z gardłem to nie tylko urok pracy w szkole, ale i przedszkolak ciągle coś przynoszący do domu. To co dziś fajnego oglądasz?
A Laura jakoś tak po tej zmianie czasu się rozstroiła, ale mam nadzieję, że po dzisiejszym dniu będzie lepiej, bo w dzień w ogóle drzemki nie miała i teraz pewnie w mig zaśnie.
Wioli Laura też musi mieć czapkę wiązaną, bo inne z prędkością światła znikają z głowy. Zresztą teraz mam problem ze spinkami, bo grzywę chcę jej spiąć to spinka długo w włosach się nie utrzyma.
Kania współczuję sąsiedzkich remontów.
 
tak jak obiecałam tak robię (a więc żem przybyła na bb po raz drugi;-)).Miłosz śpi od jakieś godz,chłopina uzupełnia jakieś papierzyska,ja powinnam pisać pracę ale ni chu chu mi się nie chce (a odnośnie pytania Wioli to powiem tylko tyle że stoje z pracą w miejscu,czyli mam jej naprawdę mało i nie mogę zebrać się by coś z tym fantem zrobić:wściekła/y::no:).

Kaniu nie zazdroszczę wieczornych wierceń u sąsiadów...mam nadzieje że Oliwki to nie obudzi i będzie smacznie spała do samego rana:tak:jeśli chodzi o siostrę to fajnie że jest coraz bliżej rozwiązania i że już niedługo przytuli swoją Anię:tak::-)
E-lona zdrówka, a spania Laury do takiej godziny naprawdę zazdroszczę...hihi dla mnie to jakaś abstrakcja:-D
Mała_mi cieszę się że weekend Ci miło upłynął...i mam nadzieje że ten tydzień będzie dla Ciebie równie miły:tak::-)
Baśka no to by się nie pogorszyło to życzę zdrówka Kamilowi na zapas:tak::-)
Dziulencjo jak tam Twoje ćwiczenia???zaczęłaś już starania by przemienić się w mega "wysuszoną"dupę:-D
Wioli oj tam oj tam nie złość się na przesyłkę bo przecież złość urodzie szkodzi..może jak zareklamujesz "megaaa dużą" czapkę i bluzę w tym "wymarzonym" kolorze to dostaniesz w rekompensacie dwie czapki i dwie bluzy:-D
Makuc ja żem też czekam na zdjęcie tatuażu..ciekawa jestem co sobie wymodziłaś??!!!:-D
Sarisko jak tam brzusio...wstaw jakieś nowe fotki czy lokatorka w brzuszkowym domku powiększyła co nie co swój domek??!!:-D
Alicja zdawaj relację po dniu poświęconemu autyzmowi...co jak co (tak jak napisałam już na facebooku)niczego nie świadoma ubrałam siebie i Miłosza na niebiesko (a więc solidaryzowaliśmy się na maksa):tak::-)
Dawidowe jak tam po pracy-zmęczona czy dzisiaj miałaś lajcikowy dzionek??!!

no i to chyba wszystko...więcej "grzechów" nie pamiętam:-D

Edit:a tak w ogóle to ja obiecałam sobie Was już tak bardzo nie "zaniedbywać"ale pytanie gdzie są wszyscy (bo tu bardzo pusto się zrobiło)???!!czyżby zbliżał się koniec bb???

no nic nie mam z kim konwersować więc uciekam na inne strony a Wam mówię DOBRANOC!!!
aaa i jeszcze taki obrazek wstawię:a co!!!
527053_315625251836262_100001663698058_822664_1997044701_n.jpg
 
Ostatnia edycja:
MAKUC kopenhaska przyniosla efekt tylko to ja chce zgubic tyle kilo ile sie da, przy mojej posturze i grubej kosci jak bede wazyc 75 kilo to bede doslownie chuda. dzis zaczelam powoli cwiczenia, mowie powoli bo nei narobie na 1 dzien od razu nie wiem iel zeby jutro zakwasow nei miec.a ten rysunek z kawa jest boski:)))))))))))))) dzisiaj mialam ochote tak se zrobic:)))

KANIA Leane tez byla ulozona posladkowo, obrocila sie raz i mialam rodzic normalnie a potem zeby potwierdzic jej ulozenie u poloznej to w ciagu 5 min -dojscie na peitro wyzej na usg- potrafila spowrotem se siasc na dupie i tak zostalo i zaprogramowali mi cc. posladkowo w zyciu bym nei rodzila.

RYSIA moje dziecko za to jest chyba chlopcem pod skora bo ciagle auta i pilki by ogladala i nie przegapi najmniejszego obrazka w gazecie i ciagle tylko slysze " voiture" ( samochod) a lalki??? olewa totalnie. a co do mega wysuszonej dupy to chyba dopiero po smierci:)))) chocbym sie zajechala fozycznei to chuderlakiem nigdy nei bede.a obrazek jest boski:)))))))

a tak poza tym co u nas?? no lato, krotki rekawek, rybaczki i sandalki a od jutra ma lac://////// mloda obudzila sie akurat wtedy kiedy trzeba bylo sie obudzic w jej przypadku jak ja juz sie wyszykowalam do pracy i przygotowalam jej rzeczy. w pracy masakra.... zjechalam goscia tak ze myslalam ze za darcie mordy mnie z roboty wywala... zarzadzalam dzisiaj kasami automatycznymi i gosciu chcial wrzucic falszywa monete 2 euro do maszyny i mowi ze maszyna ja wypluwa, wiec wytlumaczylama palantowi ze to falszywa moneta i neich spada na drzewo z tym wiec on ze TO JA mu wydalam wczesnym porankiem ta monete na moim stanowisku!!! a moje stanowisko to nei kasa tylko ekran dotykowy i nie pobieram ZADNYCH pieniedzy wiec wsciekla jak szlak pwoiedzialam mu ze jak nie przestanie robic sobie ze mnie idiotki to wywale go ze sklepu na kopach bo ja nie kasuje nikogo na tym stanowisku tylko pilnuje, zarzadzam, pomagam klientom sie obsluzyc, ze nienawidze jak ktos bezczelnie klamie mi w oczy, zadzwonilam po szefowa i ochronairza bo myslalam ze gnoja zabije bo ciagle przy swoim sie upieral i jakby nei zjawili sie po minucie to bym chyba temu gosciowi wyplacila takiego strzala zeby usral sie w powietrzu z glodu w locie na ksiezyc. w koncu anulowalam jego paragon zabralam jego marne piwo i powiedzialam a raczej wrzasnelam " dowidzenia"!!!! maaatko jak ktos mi cos wpiera czego nie zrobilam to jestem gotowa zabic.....

po powrocie z pracy zjadlam obiad, odmylam kuchnie, starlam kurze w salonie i poszlam po mloda do niani. jak wrocilam to przebralam Leane i wzielam na plac zabaw to nachodzila sie tyle ze szok, raz za dwie raczki raz za jedna, potem zainteresowala sie autkami takiego chlopczyka i nei zajarzyla ze stoi SAMA bez moich rak i podpierania, dopiero jak stanelam przed nia metr dalej to wywalila oczy i panik i zaczela skomlec:))) na zjezdzalni tak piszczala i sie smiala ze caly plac zabaw na nai patrzyl:)))))gonila za golebiami, za pilka i podrywala chlopczyka ktory mial autka i nei chcial jej dac:ppp za to wieczorem jak sie dorwala do jedzenia..... zrobilam jej makaron z maselkiem i parowke, to parowki moze z pol zjadla, makaronu caly gleboki talerz!!!!!!!! porcja na miare doroslego chlopa!!! dalam jej tyle bo nie chcialo mi sie odkladac na bok, najwyzej mialam wyrzucic, to tak sie mloda nawcinala ze z radochy potem piszczala glosem operowym na caly blok ze zesmy padli ze smiechu z moim:)))) czuje ze jak ona sie pusci w biegi sama juz to albo za nia nie nadazymy albo bedziemy jej robic porcje zarcia jak dla malego byczka bo doslownie ja tyle makaronu nei zjem co ona dzisiaj:)))))))))))) ogolnie coraz odwazniejsza jest jak widzi dzieci chodzace i biegajace to widze ze wazniare zgrywa i chce pokazac ze ona tez tak bedzie robic:)))) jak chodzi to mnei trzyma za palca jednego doslownie i juz na nim nie wisi tylko idzie sama a ten palec to raczej od picu jest bo czuje jak idzie.
 
Witam się po dłuższej przerwie,
Tym, które o mnie pamiętały, dzięki za pamięć. Niestety dziś nie bardzo mam czas nadrabiać, ale mam nadzieję, że wkrótce znów się wdrożę:) Zauważyłam tylko, że Kania ma remont za ścianą, czego baaardzo współczuję. Ja właśnie zaczęłam rozmyślać nad przemeblowaniem w pokoiku Hanki, bo sąsiedzi tak głośno telewizję oglądają, że dosłownie wychodzę z siebie, ale przecież im nie zabronię... Ech, masz Ci los...
Tak poza tym to Hania od tygodnia przeziębiona. Dość mocno kaszlała, ale jest już o wiele lepiej, więc mam nadzieję, że obejdzie się bez kontrolnej wizyty u lekarza. Oczywiście jeść nie chce i czasem bardzo daje mi w kość. Tak bardzo, że pod nosem klnę jak szewc.
Zaczęłam uczyć w szkole językowej. Kokosów z tego nie ma, bo to tylko raz w tygodniu, ale zawsze coś. Uczniowie są bardzo zaawansowani, więc ciągle się boję, że nie sprostam ich oczekiwaniom, bo już od jakiegoś czasu języka w końcu nie używam. Jutro mam dopiero drugie spotkanie.
To tyle ode mnie. Zmykam i pozdrawiam!
 
RAGNA najlepiej na scianie dzielacej was od sasiadow psotawic mebel jakis typu szafa. jak mniejsza bylam to w mieszkaniu moich rodzicow to samo bylo i dokad nie przestawili mebloscianki to slychac bylo nawet ich rozmowy. a tak wogole to witaj spowrotem;) fajnie ze udalo ci sie do tej szkoly jezykowej dostac, moze z czasem bedzie wiecej grup ? dasz rade:)))
 
Dzien doberek

Dzisiaj mam zalatany dzien musze jechac na zakupy z kubusiem:shocked2:co jest nie lada wyczynem wywiadowke mam u bartka na ktora tez musze jechac z kuba i troche urzedowych spraw o sprzataniu i obiedzie nie wspomne dzien zapowiada sie uroczo
 
no i jestem:

Kania współczuje remontów, urok wiosny :baffled:

wioli a u nas nawet nie ma co mysleć o wiązaniu czapki, jakbym zawiązała to od razu będzie chciała ściagnąc. Bo ona SAMA musi sobie założyć. jak założy czapę sama to sobie jej nie ściągnie :dry: ale w sumie przyznać musze że moje dziecie bardzo lubi czapki i chętnie chodzi w różnego rodzaju czapkach, kapeluszach, opaskach itp

E-lonka
dużo zdrówka życze i unormowania się czasowego Laurki :*

ragna fajnie z tą szkoła językową, ciesze sie że udało Ci się coś znaleźć :-) no i masz motywacje zeby podnosić swoje kwalifikacje :-p

makuc dziś masz troche luzu czy również jak mrówka pracujesz :-) ?

sariska
ja wciąż czekam na sesje brzuszkową :-p

happy jak tam u Was? Amelcia pewnie zachwycona bratem :-)

Dziulka :-D weź no zacznij prowadzić kurs "jak sobie radzić w życiu" :-D kto raz zadrze z Dziulką ten popamięta :-D :rofl:

Rysiu :* u nas wczoraj troche sie działo bo cały dzień upłynął nam na niebiesko ;-) najpierw zajęcia integracyjne w przedszkolu, razem z dziećmi robiłam plakat, później wspólne zabawy, wizyta pani z gazety, po pracy na konferencje poświęcona autyzmowi i jeszcze załapałam sie na spotkanie terapeutów i nauczycieli, fajnie było móc sie powymieniać spostrzeżeniami, sposobami pracy..także troche latania miałam ale jestem bardzo zadowolona :-) no i do tego Iś sikająca gdzie popadnie, także o 20.30 byłam już pod kołdrą ;-)
za to małż mnie denerwuje więc mu focha strzeliłam powiedziałam że tym razem tak łatwo sie nie odfocham i już :cool2:
 
reklama
Dzień dobry.

E-lona
u Nas też był problem ze spinkami a teraz nie ściąga :-) A nawet domaga się całej kolekcji. A jak gardło???
Wioli faktycznie, ten czas szybko minął i niedługo będzie mogła cieszyć się swoją Kruszynką. Odpisali Ci na tego meila co z tą czapką??? Moja też musi mieć wiązane, bo ściąga. I życzę bezproblemowego ogarnięcia wszystkich spraw :-) A jak ta Twoja przyjaciółka, co poroniła??? Próbuje???
Rysia wow jestem pod wrażeniem Twojego posta. Oliwia mimo hałasu zza ściany zasnęła i spała całkiem "nieźle".
Dziulka fajnie, że zaczęłaś już ćwiczyć masz silną wolę, bo moja ostatnio niestety szwankuje, wczoraj miałam zacząć i co...Oj tylko czekać aż Leane puści tego paluszka i pobiegnie przed siebie :-) A w pracy współczuję przebojów z palantem.
Ragna zdrowia dla Hani, fajnie że zaczęłaś pracę. Zawsze to wyjscie z domu, wyszykowanie, konntakt z ludźmi.
Alicja widzę, że bardzo intensywny dzień wczoraj miałaś, pełen atrakcji :-)
Fajnie, że zdecydowałaś się na nocnikowanie Iś, i widzę że ze ślubnym u Ciebie średnio, oby się wyjaśniło szybko i foch minął.

Dziś się urlopujemy, bo mamy wizytę u dr, Oliwia w żłobku ale odbieramy ją szybciej.
Poza tym dzień średnio się zaczął (od kłótni ze ślubnym).
Miłego dnia Wam życzę.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry