reklama

Październikowe Mamy 2010

hejo wieczornie...widzę, że mamy jakieś spotaknie u Kani piszę się :-)
Mała mi bierz kasę i nie patrz na sentymenty...jak rodzice Twoi kasy nie chcą to sobie zostawcie na studia będziesz miała :-)
Kroma a w IKEI byliście tam są ekspozycje fajne :-), ja miałam wybraną kuchnię brązową nowoczesną, pojechaliśmy do IKEi i zakochałam się w tej co teraz mamy i generalnie korzystaliśmy z ich programu. Wpisujesz wymiary i sama sobie wszystko układasz podłogi, kolory, polecam. I trzymam kciuki, żeby jednak się wada wzroku nie pogłębiła.
Ida Słoneczko to życzę, żeby Misi szybicuteńko zebolki wyszły i wtedy powinno być dobrze. U nas też jak 4 szły to były 2-3 tygodnie marudzenia, a teraz mamy 11 zębów i póki co spokój.
Kania dobrze, że mała ma apatyt. Ja sie o moją martwię, bo pierwszy raz w życiu nie zrobiła kupki i do tego nie zjadła mleczka na noc :-( i się martwić zaczęłam ehh
Ika odczucia mam podobne w tym roku jeśli chodzi o przygotowania, jaka nie mam sił ehh


edit: Ragna na zaś zdrówka ...mam nadzieję, że nic Cię nie weźmie
Wioliś ja uwielbiam smażyć placki ziemniaczane i zawsze tre na grubych okach i do tego cebula jajo i mąka i mniam mniam oj po świętach robię z gulaszem ehh smaczka mi narobiłaś :*
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ach normalnie te święta mnie dobijają...szykowanie sprzątanie...a ja jak zwykle za dużo rzeczy na raz bym chciała zrobić a potem ma doła jak coś mi nie wychodzi...a może to przez pogodę???
ale tak w ogóle to dziewczyny chciałam wam złożyć życzonka świąteczne...pogodnych radosnych świąt i mokrego dyngusa tak o i już :-)
 
jeszcze zajrzałam na chwilkę,oczywiście nikomu jeszcze sie nie chce spać, w domu istne zwariowanie ale na szczęście ja mam wszystko ogarnięte i moge pozwolić sobie na lampeczkę winka
czytam że jakieś spotkanie,szkoda że nie gdzieś blisko nas
 
Reanatko tak spotkanie u Kani dziś wieczorkiem i pewnie bardziej wirtulane. No to superaśnie, że się już relaksujesz, bardzo mnie to cieszy.
Agusinka pewnie to przez pogodę ja też tak mam
 
A tak miałam się zapytać was bo moja młoda mi maznęła kreskę długopisem na taborecie a na nim jest skaya (albo jakieś inne tworzywo sztuczne bo skóra to to nie jest bo za tanie było :) tak więc próbowałam zmyć ten długopis i woda i później mydłem później meblinem cytryną sodą z octem i jeszcze kwaskiem cytrynowym picasatem jakimś jeszcze odrdzewiaczem jaki znalazłam do sprzątania kibelka i zmywaczem do paznokci i nic...dalej widać...a krzesło jest białe więc się rzuca w oczy....czym to jeszcze można zmyyyyyććććć?????
 
heja z wieczora:))) zanim was nadrobie to napisze co u nas. awiec wczoraj impreza, bylo super, zorganizowane w takim zamku ze szczeka opadla mi do betonu, sama konferencja biznesowa trwala do 22h a potem wielkie zarcie i picie w restauracji, a ile zesmy sie usmiali to szok, wrocilam o polnocy bo na rano do pracy. w pracy dzisiaj masakra, niedosc ze nas lby bolaly to jeszcze luda tyle ze szok. malo tego moje cudowne dziecko o 2h sie obudzilo i nei wiem po co i dopiero jak stanwoczym glosem powiedzialam ze dzieci spia w nocy a nie rozrabiaja, i ze wiecej nie przyjde do niej i ze ma spac , to skapitulowala. rano do niani ja zaprowadzilam no i do roboty. po pracy wrocilam do domu nawcinalam sie bigosu , i zamiast odpoczac do 16h az Leane wroci to umylam podloge poodkurzalam pokoje, umylam gary i pozniej juz musialam po Leane isc. jak mloda mnei zobaczyla to W KONCU wrzasnela " MAMAN!!!!!!!!!!" no i w domu stwierdzilam ze musze chociaz kurze poscierac i odmyc lazienke i bedzie git. dalam Leane chusteczke nawilzana i zeby mi dala posprzatac to powiedzialam jej zeby mi mebel umyla, siedziala i myla az smiac mi sie chcialo a ona cala hepi. pozniej spacer, cieplutko ladnie a zapowiadali deszcze:pppp opalily mi sie rece i troche geba, Leane pochodzila za pileczka pozjezdzala ze zjezdzalni, i "obrazala" dzieci zwracajac sie do nich " Bébé" (dzidzius) i niektore dzieci starsze od niej byly oburzone i do swoich matek mowily " dlaczego ona na mnie mowi dzidzius??" wiec dopiero matki lub ja tlumaczylam ze Leane jeszcze nei umie powiedziec "dziecko" albo " chlopiec". poltorej godziny chodzilam z nia. po powrocie do domu odmrozilam polskei wedliny na swieta a jutro z rana jedziemy na zakupy bo w lodowce niedlugo tylko swiatlo bedzie... maz co drugi piatek ma wolne i weekendy zawsze- ja tez tak chce!!!!!!!!!!!!!! wieczorkiem zrobilam glizdusi paroweczki 2 i jajecznice (jakos nei miala weny na jaja dzisiaj) no i tatus ja wykapal. po kapieli zajelam sie nia ja, dalam jej serek i jogurcik, no i przytulaczki ze mna. no i Leane lezy se tak na mnie i nagle zadziera glowe do gory i mowi " MAMAN MANDA" (mama magda) kurna chata wreszcie dziecko zaczyna sie ze mna liczyc:pppppppppppppppp a w miedzyczasie jak maz kapal mloda to machnelam gimnastyke, kolo 100 brzuszkow tzn cwiczenai na brzuch à la brzuszki, i inne takie na nogi.

WIOLI gratulacje synciowi sukcesu!!!!!!!!!!!!!!!!!!! pekasz z dumy pewnie!!!!!!:)
IDUNIA kochanie ty moje!!! wreszcie zes sie pojawila. u nas tez hurtem zeby ida... juz nawet nie zagladam ktore sie przerznely a ktore nie. momentami wyje z bezradnosci i zmeczenia jak mloda nam zrobi mega cyrk w srodku nocy. wiadomo nei jej wina ale ja w porwonaniu z mezem to jestem diablica nieziemska. on ma taka cierpliwosc ze jakby nei on to ja bym chyba naprawde wyszla z domu i wrocila rano....

KROMA super ze Oli udalo sie przedszkole zalatwic:) wiecej luzu:))

MALA MI wspolczuje tej sytuacji z tym weselem i slubem. ja bym za wygrana nei dala i nie zapraszala nawet tej pindy-siostry G.
a co do kasy to jak tesciowie wam dadza to potem przy byle klotni bedzie wypominanie ze bedziesz tym doslownei rzygac.

AGUSINKA ja tam sie nie przejmuje , wedlina bedzie salatka jaja a w poneidzialek wielknaocny ide do pracy od 8.30-12.50:/// dla mnie to nei swieta:p a krzeslo po prostu wywal:))))))))))
 
No, ja juz mam swojego M. w domku:)

Kroma- fakt, z tą zmiana okularów i soczewek to niefajnie:no:.Ale cóż...jak trzeba to trzeba...
Agusinka-pisałaś o zmywaczu do paznokci, ale teraz te zmywacze to "słabe " są- czysty aceton powinien długopis bez problemu wywabić. Do kupienia w marketach budowlanych.Spróbuj jeszcze tego odplamiacza Ariel w żelu- na wiele katastrof mi pomógł, to może i ten długopis da radę?
Mała Mi- mam wrażenie, że co bys nie zrobiła, i tak będzie źle, więc "olej" wreszcie tych swoich teściów....był czas przywyknąć, niestety...Rób, jak uważasz i nie patrz na nich, bo im i tak nie dogodzisz.

Dziecko mnie dosłownie z łóżka "wykopało":baffled:- wstałam już, bo miałam dość takiego "spania".
 
hejka

pospałam jak nigdy, moje wstały o 7,30 ale padły dopiero po 21.

Sarisa- ja nie mam tu Ikei ale może się wybiorę jeszcze :)
happy- to ci szybko obudziła młoda.
Dziulka- nasze dzieciaki jakieś pedantyczne są, mogłoby im tak zostać to sprzątanie i pomaganie.
Agusinka- happy dobrze pisze, mi też tymi do paznokci nie chce złazić. A co do porządków to nie martw się bo ja sprzątałam okna dwa tyg temu i nie widać że myte po deszczu i jeszcze dzieciaki łapami mażą.

Młody łazi od rana z nocnikiem i ciągle siada. A siku na podłodze :-)
 
reklama
Hej Mamusie:)
Pogoda przedświąteczna nie nastraja mnie pozytywnie-pada deszczysko i co jak co ale marzy mi się piękne słoneczko które przegoni te wstrętne chmurzyska:-DZacznę od rubryki co u mnie:a więc łącze się w "niedoli" z Idusią bo u nas też etap ząbkowania daje o sobie znać...Miłosz jest rozdrażniony,marudzący i cierpiący bo z każdej strony rosną mu zębiska na potęgę:sorry:hihi na "szczęście"przyjechała do mnie kurewna i teraz to ona zajmuje się moim terminatorkiem i znosi jego humorki:-pco jeszcze...chłopina (jak zwykle) mnie denerwuje i mam go po dziurki w nosie (ale że mamy okres świąteczny to trochę bastuje z czepianiem się go coby święta upłynęły w miłym rodzinnym gronie:rofl2:).I to tyle...a teraz trochę poodpisuje (przepraszam z góry żenie każdej coś napiszę ale piszę z pamięci to co pamiętam:sorry:)
Sarisko widziałam brzusio...cudne zdjęcie (rozczuliła mnie Zuza całująca swą siostrzyczkę:-))
Dziulencjo super że firmowa imprezka się udała...no i najważniejsze to to że jestem pełna podziwu dla Twojej postawy ćwiczącej:laugh2:trzymam kciuki za sukces!!!!
Beti cieszę się że masz mężulka już przy sobie...cieszcie się sobą ile wlezie:-D
Kroma super że Ola dostała się do przedszkola...a co do wzroku to trzymam kciuki by było lepiej i byś nam w żadnym wypadku nie oślepła:tak::-)
Mała_mi bierz kasę od teściów i nie miej żadnych skrupułów...bo co jak co,ale przynajmniej w taki sposób te szumowiny mogę zrekompensować (choć odrobinę)swe prostactwo:-D
Kaniu kochana zazdroszczę tego zapału do sprzątania (też przydałoby mi się uprzątnąć szafki w kuchni,ale ni chu chu mi się nie chce).A tak w ogóle to cieszę się że Oliwka ma apetyt i że wszystko z nią w porządeczku:tak::-)
Agusinka ja podobnie jak Dziulka jako najlepszy sposób na owe krzesło proponuje je wyrzucić;-):-D

a teraz każdej z Was chciałabym z okazji zbliżających się Świąt życzyć beznazwy.png
zdrowych,pogodnych Świąt Wielkanocnych,pełnych wiary,nadziei i miłości.Radosnego,wiosennego nastroju (co z tą aurą za oknem może być trochę utrudnione:sorry:)oraz serdecznych spotkań w gronie rodziny i wśród przyjaciół:-)Wesołego Alleluja!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry