reklama

Październikowe Mamy 2010

kania tylko ja się po prostu tego wypominanie obawiam, bo wiem jak będzie kiedyś.
Mówisz że chata wolna, to w takim razie zwołujemy mamuśki i spotykamy się u Ciebie na pogaduchy wieczorne?:tak:Jak będziesz wybierała się do Kraka to daj znać.
wioli placki o tej porze?Aaa zrozumiałe, trzeba napełnić żołądek mężczyzny. Ja to placków smażyć nie lubię, zawsze to G. robi. Zresztą jak jemu się ubzdurają na obiad placki to zawsze mu mówię że on je robi od a do z, no chyba że mu obiorę jeszcze te ziemniaki;-)
 
reklama
Mała_mi rozumiem, też nie lubię jak ktoś mi wypomina.
Choć szczerze mówiąc na Twoim miejscu wówczas to bym olała (wiem że się łatwo mówi) ale do pewnych ludzi i pewnych rzeczy trzeba mieć takie podejście, bo inaczej by człowiek zwariował. A co do placków to ja nie cierpię ich smażyć, ze względu na zapach jaki się ulatnia podczas tego procesu więc tego nie robię. Zapraszam wszystkie chętne mamy do mnie na rozmówki :-) :-)
 
Ostatnia edycja:
Sariska,E-lona,Kania,kroma,dziulka (bo ci na fb nie podziękowałam) dziękuję kochane za życzenia.

U nas tak se,przygotowania do swiąt ktore mnie juz powoli wkurzają i moje kochane dziecko ktore ostatnio daje matce w kosc.
 
Hej,
A ja tylko na chwilę, bo Internet nie jest skłonny do współpracy. Wczoraj przyjechaliśmy do Ustronia, tj. ja, Hania i moja mama wczoraj, a mąż dziś dojechał i do Kraka wracamy w poniedziałek wieczorem. Byłam kierowcą wczoraj, co było dla mnie sporym stresem, bo nigdy nie jeżdżę w środku dnia z uwagi na ruch, tylko wieczorami, ale dotarłyśmy całe i zdrowe, a mnie dziś mięśnie pośladków bolą, bo siedziałam jak na szpilkach :P
Jutro przyjeżdża ciotka z wujkiem, a w sobotę babcia, ciocia i moja siostra, a w niedzielę dojedzie brat, więc trochę nas tutaj będzie. Hania jeszcze trochę pokasłuje, ale bawi się tutaj doskonale. Ciągle się popisuje. Mnie też jakieś przeziębienie wzięło i gardło bardzo boli, ale wezmę jeszcze jakiś gripex na noc i mam nadzieję, że będzie OK.
U nas nic nowego w zasadzie. Gdyby nie udało mi się już wpaść przed świętami, to życzę Wam wszystkim zdrowych i wesołych, mimo zapowiadającej się kiepskiej pogody, ale mam nadzieję, że jeszcze uda mi się zajrzeć. Pozdrawiam!
 
Ika nie lubisz przygotowań do świąt???
Lenka rozrabia?
Do teściówki jedziesz, czy zostajecie w domu?
Ragna zdrówka dla Ciebie i dla Hani, żeby ją ten kaszel odpuścił.
Niezłe towarzystwo świąteczne Wam się szykuje :-)
Spokojnych, radosnych i rodzinnych Świąt dla Was i całej familii.
 
Ragna- to ty taki kierowca jak ja, też mam zakwasy w nogach i w rękach od trzymania kierownicy. Zdrówka dla was.
Kania- z chęcią bym wpadła, szkoda, że nie ma teleportacji.
Ika- ja też nie lubię przygotowań do świąt i tego obżarstwa.
Mała mi- dziewczyny ci dobrze radzą, podejrzewam, że jakbyś nie wzięła kasy to ci będzie teściowa wypominać, że się uniosłaś honorem. A co do budowy, to ciągle coś nowego trzeba, teraz mam pomyśleć gdzie chcę mieć gniazdka, a ja durna jestem, bo w sumie nie mam pojęcia jak meble poustawiam.
wioli- mój M też taki żarłok jak twój, a co do placków to ja mogę je smażyć nie przeszkadza mi smród.
Sarisa- dzięki mam parę projektów, ale w sumie jakoś nie umiem się zdecydować na kolory. Do łazienki jeszcze nie mam projektu. Na razie myślę o kuchni.

Mój padł przed chwilką. Ja zaraz spadam do lektury.
 
kania lubie święta tylko że moja mama chce wszystko na tiptop a ja trochę luźniej podchodzę do niektórych rzeczy.
Lenka przez to przeziębienie co miała(tak myślę że przez to) to mi z jedzeniem fisiuje i mnie szlak trafia.
Do teściowej jade na pierwsze święto i się zastanawiam czy już w sobotę popołudniu jechać czy dopiero w niedzielę, a drugie święto u nas bo moja siostra ze szwagierkiem będą.
ragna zdrówka dla Hani.
 
Kroma problem z oczami masz i jeszcze czytasz książki po nocach?
Ika to wszystkie mamy tak mają :-)
A Lenka nie chce jeść czy co???
Wróci jej apetyt, Oliwii po chorobie wrócił taki że chyba waży z 13 kg ;-)

Pozdrowienia od Roxannki dla Was Wszystkich.
Przeprasza że nic ostatnio nie pisze ale brakuje jej po prostu czasu.

Mężuś wraca więc zmykam z kompa, coś krótko go nie było....
 
Ostatnia edycja:
dzięki dziewuszki:***
sarisku, Misia ma już trzy połówki 4 (w sensie że dwie prawe i lewa górna się przebiły od strony policzków - ciekawe kiedy wewnętrzne guzki wyjdą:eek:) i dwie lewe dwójki. pół roku spokoju i w miesiąc 5 zębów:baffled:ciekawe czy następne będą czekać do lata:-D
nie mam kiedy wam poodpisywać:-(ale wszystkie tulam:***
 
reklama
Kania- twoja mała waży prawie tyle co moja Olka, moja ostatnio się wyciągła i schudła mi, wszystko na niej wisi, a waży 14 kg, młody 12 kg. Ja zaraz idę czytać, ja jestem krótkowidzem i z bliska widzę dobrze, mogę czytać bez okularów, tylko książkę muszę mieć bliżej, a w okularach mogę mieć dalej. Ja nie umiałabym bez czytania się obejść. Martwię się tym wzrokiem bo mam jak na razie -5,5 i jakoś nie uśmiecha mi się znowu wyrabiać nowych okularów i soczewek jak mi wada podskoczyła.

Ida- witaj i gratulujemy tych ząbków.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry