reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
MORIAM moje wyrzuty sumienia też właśnie znać o sobie dają :unsure: poza tym zapomniałam, że dzisiaj Lany Poniedziałek.... zaraz mężowi mokrą niesodziankę sprawię, a cooo :-D
 
Wogóle to mam ochotę coś jeszcze napisać ale trzymam paszczę w kuble :-p

Ciekawe,czy masz na myśli to samo co ja:-p

rysiu jak ząbek?
moriam,makuc,dawidowe cieszcie się dzisiejszym dniem. Jutro będzie dopiero...jutro:-D,więc nie ma co się na zapas zamartwiać;-). A tak serio serio,to :***


U nas już lepiej w 1/3. Tzn tylko u mnie jest poprawa. Franek ma nadal biegunkę. Małż poleciał po banany(jak dobrze,że Żabki są otwarte:tak:). Kupił jeszcze jakiś sok marchewkowy tylko z dodatkiem jakichś innych owoców i zastanawiam się,czy podać mu czy nie:baffled:. Jak wstanie,zje to pojedziemy do apteki. Podejrzewam,że biedaczek zaraził się od chłopca w przychodni w czwartek:baffled::confused:.

To na tyle. Miłego poniedziałku
 
Cześć laseczki;-)
U nas masakra, młodemu idą dolne piątki i górne chyba też dziąsła spuchnięte piącha w buzi i hektolitry śliny, do tego częściej kupa, no i ryk i kwik w nocy płakał :baffled: A wieczorem histeria to czopka zasadziłam i trochę zluzował. Żal mi go strasznie, zęby zawsze hurtem puszcza i bardzo go boli :| do tego lekki stan podgorączkowy i jakiś taki płaczliwy, no i katar:(

Święta minęły sympatycznie.
Dziulka, co do LEne, myślę, że ona i tak bardzo dużo zjadła!! Wojtek jak ząbkuje czasem TYLKO mleko je pare dni, ale myślę, że to ok i nie ma co pakować jedzenie, skoro małą ci wyje przy tym, bo ją boli, a zdrowo wygląda, więc nie ubędzie jej od małego postu:) Jak człowiek dorosły się źle czuje też często ma brak apetytu. zawsze można dobulti pożywny czysty rosólek skoro gryźć nie chce. Kurde aż mi się to wydaje za dużo, jajownica z dwóch jaj, parówka dwa serki:szok: przecież ma malutki żołądek. To ja myślałam ,zę Wojtek pochłania żarcie, dla porównania wczoraj: 6.00 - mleko 240. ok 9,10 śniadanie płatki zbożowe na mleku w miseczce i trochę sałątki warzywnej z kromką chlebka ok 14 gołabka zjadł i trochę rosołku, ok 17- dwie kromy z masełkiem i pomidorkiem plus soczeki trochę babcinego serniczka. Przed snem 1/4 kostki twarogu i 180 mleka. w między czasie pił niesłodzone herbatki albo wodę z miodem i cytryną, i ja myślałam ,że on dużo je...:confused::happy2:
 
Witam sie i ja po mega nieudanych swietach:-(wczoraj bartek pol dnia wymiotowal wiec nieudalo sie skorzystac zabardzo z atrakcji kubus plakal bo jemu bardzo sie podobalo a niebylo jak zostac gdy troche mu przeszlo wzielam kube do dzieci gdzie byly rozne tance hulance swaawole kubus jest zdecydowanie najbardziej towarzyski z nas wszystkich gdy wparowal na scene w przerwie nie dal sie sciagnac tak plakal myslelismy ze moze bartek dzis bedzie czul sie lepiej ale dostal w nicy goraczki i znowu wymioty wiec rano zabralsmy sie i wrocilismy do domu teraz dzieci spia a ja zastanawiam sie co zrobic do jedzenia skoro zadnych zakupow nie robilam przed swietami:baffled: jednym slowem jedna wielka kiszka
 
Witam i ja.
Moje święta w połowie udane. W sobotę do obiadu była kłótnia z mężem i w nd po obiedzie mnie zdenerwował, bo mówię coś do niego raz, drugi i jakbym do ściany mówiła, bo zero odpowiedzi i w ogóle nie słuchał to powiedziałam swoje i wyszłam. A potem afera się zrobiła, bo się teściowie o to obrazili, że przez nich itd. No i tak to do d... wszystko się zrobiło. Zresztą ja ich nie rozumiem, bo gdy tylko zobaczą,że minę mam niewesołą to od razu problem. Ach

A tak poza tym to współczuję chorowitkom, ząbkującym i innym, którzy mieli niefajne święta.
 
hejka


Emilia
- zdrówka dla Franka i to jakiś wirus bo koleżanki córka też biegunka, nic nie jadła i jest w szpitalu. Żeby mu przeszło.
Wioli- zdrówka dla Bartka.
Strip- szkoda że mały tak przechodzi ząbkowanie, zdrówka dla niego.
Dziulka- ja nie wiem czy ty codziennie tak dajesz jajko, ale dwa to ja zjadam i to nie codziennie, więc dla mnie to dużo jako osoby dorosłej, moje też lubią jeść, ale są pewne granice, co do jedzenia, jak jednego dnia najedzą się mięsa to drugiego staram się im dać coś bardziej lekkiego, no i na bank tyle jajek to nie jest wskazane dla dziecka, maks to 4 tygodniowo i powinno się więcej dać białka niż żółtka, nawet jak ma apetyt jak odkurzacz. W jajku chodzi o cholesterol, szczególnie w żółtku. Moje jak chore albo ząbkują to cały dzień nic nie jedzą tylko serki i jakieś zupki, mleko.
E-lona- poprawy humoru życzę i teściami się nie martw. A mam nadzieję, że z M się pogodzicie.

Ja się objadłam tak, że strach, nie mogę patrzeć na jaja, dobrze, że mało ich jem, bo dałam popić i popalić moim żyłom.
 
reklama
Kroma z mężem zgoda już jest. I ja się obżarłam okropnie, jaj też mam dość. Za dużo ich ugotowałam i 3 dzień z rzędu kanapki z m.in. jajkiem jem.

A wiecie, że w ten weekend w Kraku są targi mama, tata i ja?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry