stripMYmind
Fanka BB :)
Mógł być niepełnosprawny intelektualnie, ale mógł być tez zdrowy. Znam chłopca, który w wieku 4 lat nie mówił, tylko yyy rodzice byli u psychologa, ale z nim było ok poszedł do przedszkola izaczął gadać. Teraz nawija jak nakręcony.
Witam mega niewyspana... do 1 oglądałam "We need to talk about Kevin" Wstrząsnął mną ten film, chętnie bym podyskutowała na wątku filmowym jak ktoś ma ochotę.
Młody do 1 spał extra a jak ja się położyłam to on zaczął kwękwać. okazałosię, żecał zlany,przebrałąm, ale wybudził się i płakał, żeby baję puścić heh.Uśpiłam, ale rzyucał się do rana.... a ja nieprzytomna... DZISIAJ OPIEKUNKA NA PRÓBĘ PRZYCHODZI!! 25 lat, podobno fajna.... zobaczymy. Mam też numer do drugiej która ma 49 lat, była nauczycielka ;-) nie wiem kto lepszy czy młodsza z werwą, czy starsza z doświadczeniem. No i jak mały bo od 17 już musi beze mniezostać. zapłaczę sięchyba.....


A jak wasze nocki? Coś pusto od świąt tutaj
Witam mega niewyspana... do 1 oglądałam "We need to talk about Kevin" Wstrząsnął mną ten film, chętnie bym podyskutowała na wątku filmowym jak ktoś ma ochotę.
Młody do 1 spał extra a jak ja się położyłam to on zaczął kwękwać. okazałosię, żecał zlany,przebrałąm, ale wybudził się i płakał, żeby baję puścić heh.Uśpiłam, ale rzyucał się do rana.... a ja nieprzytomna... DZISIAJ OPIEKUNKA NA PRÓBĘ PRZYCHODZI!! 25 lat, podobno fajna.... zobaczymy. Mam też numer do drugiej która ma 49 lat, była nauczycielka ;-) nie wiem kto lepszy czy młodsza z werwą, czy starsza z doświadczeniem. No i jak mały bo od 17 już musi beze mniezostać. zapłaczę sięchyba.....
A jak wasze nocki? Coś pusto od świąt tutaj
moi dziadkowie mają gospodarstwo więc tam dużo atrakcji dla takich berbeciów jest, szkoda tylko że tak zimno było brrrr ... moi rodzice f kros znów zaczęli Iś utwierdzać w przekonaniu ze jest 8 Cudem Świata i gdy zobaczyli jak Iś śmieje sie do bajki w której dzieci bawią się w piaskownicy...zrobili jej piaskownice w swojej kuchni (bo na dworze było -5 u nas :/ ) mój tata przyniósł miske z piachem a Iś z wielką radością poroznosiła go gdzie popadnie. Moi rodzice byli przeszczęśliwi 
spodnie Ci spadają? supe! to z czego Ty sie laska chcesz odchudzać :-) ?
nie ma to jak "ukochana" jamochłonica w domu. Moja wczoraj strzeliła focha za to, że do niej nie dzwonię codziennie, że się jej nie zwierzam, że jestem wobec niej zdystansowana i inne takie ble, ble, ble, więc nic tylko się
i stwierdziłam podobnie jak i Ty - że może jako osoba ona nie jest jakaś masakryczna ale mamy odbiorniki odbierające inne fale i tego raczej już nic nie zmieni. Aaaa i współczuję bolącego zębiska. * w czwartek idę tylko kilka liniii w mym tatoo podrasować i obiecuję, że się chwalnę ale to chyba nie tak na ogólnym, bo to co mam na nodze jest zbyt charakterystyczne i wiesz ;-)
ale mogę się mylić of kors. Odnośnie chłopca to STRIP ma rację. Ja miałam sąsiada, kórty do 5r.ż nie robił nic innego niż "yyyyyy" i nagle z dnia na dzień rozgadał się tak, że szok, więc tu jednak jest duża tolerancja.
. Takze tam i z powrotrem , góra - dół. Starszaki szalały z sikawkami w ogrodzie i miały niezły ubaw (pomimo sporego chłodu). Ja z Mikim też powalczylismy rano . Zalaliśmy pól mieszkania, w końcu wrzuciłam go w ciuchach pod prysznic bo tylko tak mogło odbyć się zawieszenie broni