reklama

Październikowe Mamy 2010

Hej.
U nas nocka była spokojna. Franek spał od wspomnianej 17.30 do...7 rano:szok:. Dwa razy się tylko obudził na smoka. Mleka w końcu mu nie dałam,ale rano wypił wszystko jednym duszkiem:tak:. Niestety, rano kupy powróciły,więc mam nadzieję,że smecta znowu pomoże i unormuje kupy. Teraz go położyłam do łóżeczka,bo oczka ma nadal nieciekawe.


Alicja no to dziadkowie rozpieszczają Isię na całego:tak:. Dobrze,że ich wnusia nie zachwycała się ogniskiem;-)
makucku,Kaniu bardzo Wam dziękuję za to,co napisałyście :****
e-lona mózg już się wyspał?
KAnia a jak u ciebie? Przytulałaś się do męża czy znowu do WC?
doris cieszę się,że tak nietypowo spedziłaś święta. Szkoda tylko,że nie odpoczęłaś. A reakcja poświąteczna jak najbardziej uzasadniona;-)

Jeszcze tylko słówko do Dziulki: to,że we FR tak karmią,nie znaczy,że ty masz tak robić. Żadne wytłumaczenie...I ,niestety,mam podobne obawy,co makuc...

wioli
doczytałam. O matko!:szok:. Spokojeniejszego dnia życzę. I zdróweczka!!!!
 
reklama
Doris nasze dzieciaczki to żywe srebra, dlatego nie usiedzą na miejscu więc tylko się cieszyć że zdrowe i tak pięknie się bawią. Ciekawe święta mieliście, może w tygodniu odpoczniesz po pracy :-)
Wioli współczuję, Bartuś przez gorączkę miał koszmary, często się to zdarza niestety. Daj znać po wizycie jak będziesz miała chwilkę.
Emiliab kurczę Franio znów ma biegunkę??? Może ugotuj mu ryż z marchewką, zmiksuj na masę i dodaj odrobinkę cukru (jeśli chcesz). A ja wczoraj raz tylko miałam bliższy kontakt z wiadomoczym, dziś jest już lepiej.
 
emiliab, spróbuj enterol. Jest dość drogi, ale u nas działał najlepiej i najszybciej tj po 2 dniach (raz tylko nie zadziałał i przeszło po kilku saszetkach dicofloru)
podobno przy zakażeniach gronkowcem jest skłonność do reakcji biegunkowych przy każdej mniejszej lub większej infekcji. Mi jedna z lekarek powiedziała, że na moim miejscu podawałaby małej priobiotyki cały czas (bo u nas normalne kupy pojawiły się ze 2 tyg temu, wcześniej same rzadziochy)
Podawać smectę, ale przyznam, że u nas nie działała :/
Niezastąpione natomiast są mrożone jagody, które podgotowuję z truskawkami, słodzę i dodaję banana, miksuję w blenderze z kleikiem ryżowym.

Pozdrawiam (ja natomiast mam zapalenie krtani i grypę w jednym!)
 
Ostatnia edycja:
witam się po Świętach.Jestem na chwilkę,bo musze posprzątać całą chatę zanim mały wstanie.Hmmmm jak to jest,że przed świętami się sprząta,a po świętach chyba jeszcze więcej i to tylko takie bieżące sprawy,bo przecież nie miałam żadnych gości:confused:Objadłam się strasznie,ale....obiecałam mojej mamie.Nie śmiejcie się naprawdę jej obiecałam,że zjem wszystko co mi da i zawieszam dietę specjalnie dla niej.Bardzo się napracowała,zrobiła dużo pyszności,a mój brat z rodziną nie przyjechali wcale na śniadanie w niedziele,bo mieli full ludzi w rodzinnym domu bratowej.Powiedziałam mamie,żeby się nie martwiła,że wszystko pozjadamy i w rezultacie jak poszliśmy do mamci na śniadanie o 10 rano to wróciliśmy do domu dopiero po 20.00,tak się fajnie siedziało:tak:BYło super.W poniedziałek bylismy na obiedzie u teściowej,było ok.Nie było żadnych uszczypliwych uwag co do mojego męża od jego mamy,posiedzieliśmy,pojedliśmy znowu i jakoś poszło.
Dziewczyny a tak z innej beczki to odkryłam ostatnio,że moje dziecko panicznie boi się jazdy samochodem,windy i baniek mydlanych:-(:confused: Samochód rozumiem,bo mało jeździ odkąd zmieniliśmy fotelik,nawet nie było okazji za bardzo,z windą to samo ale bańki?Na te trzy rzeczy reaguje takim płaczem,że aż serce pęka(zresztą wczoraj do teściowej dla jego dobra wnosiłam go na piąte piętro na piechote)....Mam nadzieję,że mu przejdzie,wczoraj próbowaliśmy nawet tochę go przyzwyczaić do wnętrza samochodu,ja siedziałam w środku a on zamykał drzwi,chociaż na początku nawet nie chciał podejść,a był na rękach u taty.Dziwne bo uwielbia samochody,bawić się nimi albo oglądać na kompie,czy za oknem.
Na razie to tyle,wieczorem może trochę poczytam,buziaki i miłego spokojnego dnia
 
Ja nadal jakaś ledwo żywa. Rano mi syn spać nie dał, bo chciał do przedszkola jechać. No to go zawiozłam chociaż jak się okazało, że mało dzieci to chciał do domu wracać.
Lasotka, Kania zdrówka.
Wioli, Emilia i dla Waszych chorowitków też zdrówka życzę.
Doris mnie też się kompletnie nic nie chce (no może oprócz spania), a jutro do pracy.
Kania widzę, że mamy taką samą karnację. Na ciemny kolor na włosach nigdy bym się nie odważyła z tego samego powodu.
Strip będzie dobrze. Daj znać jak się Wojtuś z opiekunką dogadał.
Kroma śniadanie już chyba zjadłaś, a post się nie pojawił.
Alicja niezły numer z tą piaskownicą.

Wiecie martwię się o mojego Daniela, bo coś mu się słuch pogorszył po ostatniej chorobie. A na dodatek na migdale ma jakieś białe plamy. Na piątek umówiłam się do laryngologa oczywiście prywatnie, bo na nfz musiał bym miesiąc czekać. Mam nadzieję, że to nic poważnego. Ostatnio mam wrażenie, że tylko po lekarzach jeżdżę.

I jeszcze numer jaki w sb zrobiłam. Piekłam pierwszy raz drożdżówkę z serem i w przepisie trzeba było ciasto z serem zwinąć, a ten ser taki rzadki był i się nie udało. Wymieszałam całą tą breję w misce i tak wrzuciłam do formy i wiecie co, wyszło pyszne mimo, że wydawało się, że będzie katastrofa.
 
Lasotka zdrówka życzę, no dwie choroby na raz to mega wyzwanie dla organizmu.
Czarodziejka fajnie, że jesteś, że święta się udały a co do sprzątania po, to jakby się miało w domu kurki to wystarczyło by je wpuścić na chwilę do pokoju po świątecznego i w mig zrobiły by porządek. Co do lęków Krzysia, to uważam że mu to minie. Taki etap, choć nie wszystkie dzieci to przerabiają. Ja niestety podobnie jak Ty mam ostatnio bardzo lękliwe dziecko, więc doskonale wiem co czujesz.
E-lona może Daniel ma po prostu przytkane uszy po katarach, to się często zdarza.
W każdym razie trzymam kciuki, by się wyjaśniło wszystko po wizycie.
Odnoszę podobne wrażenie, nic tylko po dr i aptekach...
A co do drożdżówki, nie wszystko jak widać musi być tak jak w przepisie, ważne że wyszło dobra i smaczna :-)
 
Halo dziewczynki
witam się po świętach i też jakaś nie w sosie :-( sił mi brak i nie do końca jest tak pięknie jakbym chciała żeby było ehhh. Chciałam przeprosić, że nie złożyłam nawet życzoń świątecznych, ale nie miałam jak. Bardzo chciałam skończyć wyszywać, a mojej mamie coś net na stacjonarnym siadł i okupowała mój ;-) a jak go zwalniała to nie było kiedy zajrzeć. Przeczytałam i widzę, że generalnie świąte wszędzie takie same ;-) czyli dużo jedzenia i złe samopoczucie z przejedzenia(ja to pisząc wcinam właśnie 3 kawałek pysznego ciasta ;-)).
Wioli,Emiś zdrówka dla chłopaków
Lasotka zdówka dla Ciebie
Kania a Ty jak się masz? Już niestrawność minęła?
Alicja paiskownica w kuchni mnie powaliła i powiem Ci, że u mnie też mogli by wpaść na taki pomysł ;-)
Dorisek super, że się wybawiłaś
E-lona a Ty jak sie czujesz? I co z tym uchem Daniela? Pójdziecie je zbadać?
Strip powodzenia z nianią daj znać jak jej poszło.
Dziulka ja Ci napiszę tylko tyle, jak TY piszesz ile zjada Leane to mnie brzuch boli. A mam pojemny żołądek. Pouczać Cię nie będę, ale jak ją nauczysz tyle jeść to z torbami później pójdziesz, bo tyle będzie jadała.

póki co to tyle........bo znowu wymyśliłam sobie wyszywanki ;-), najważniejsze, że buciki skonczone. Teraz muszę coś jeszcze doszyć na ścianę do dziewczynek. Pod koniec tygodnia kupimy szafę i komodę dla malutkiej i będę myśleć jak to zrobić, żeby dobrze było :-) hehe
 
reklama
Sarisa dzięki :*** znacznie lepiej się czuje :-)
Pochwal się bucikami :-)
Właśnie piszę z siostrą i pomagam jej w zakupach dzieciowych ;-)
Strasznie się cieszę, że i Ona może się czerpać z tego radość, bo jak dla mnie był to najmilszy okres ciąży, planowanie, kupowanie itd.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry