reklama

Październikowe Mamy 2010

Dziewczyny z tym zębem byłam już kilka razy u dentysty (a ile pieniędzy już w niego wpakowałam to aż szkoda pisać bo mi się ciśnienie podnosi).On podobno jest zdrowy,nic z nim nie jest nie w porządku...tak jak już pisałam zazwyczaj daje mi o sobie znać gdy mam zapchany nochal (a aktualnie właśnie mam katarzysko)a później przestaje:dry:jedyne co mogłabym z nim zrobić to go wyrwać (a że mam już uzębienie mocno okrojone,to jednak wolałabym tego nie robić):dry:

co do jedzenia to ja powiem inaczej...uważam Dziuluś że jednak dajesz ciut za dużo tego jedzenia Leane i jeśli nie chcesz by w przyszłości walczyła z nadwagą to jednak troszkę okroiłabym jej ten jadłospis a po jakimś czasie zobaczysz że będzie jadła połowę mniej a i tak będzie najedzona:tak::-)wiesz mam taką ciotkę która ma 8 letnią córę i dawała jej od maleńkości za dużo jedzenia i teraz ona je jak stara (i wcale w nią nie wpycha bo jej żołądek tak się rozepchał że sama tyle potrzebuje),więc nie odbieraj słów dziewczyn jako atak,tylko jako naprawdę dobre rady:tak:
 
reklama
Rysia ale to górny ząb???
Przejdź się do laryngologa bo to może być od zatoki.
Sarisa każde dziecko jest inne, nie zakładaj od razu że tak łatwo nie pójdzie drugi raz:-)

Dziś pichcę ja, nie stołówka więc mąż będzie happy :-)
 
Bylismy u lekarza diagnoza: duzo dzieci teraz to ma niech duzo pije i juz!:wściekła/y: Rece opadaja ciraz bardziej mysle by wracac do pl kazalam dac skierowanie na krew bo czesto mu sue to ostatnio zdarza a tu nigdy nie mial bo oni potrzeby nie widza a on cos ostatnio strasznie blady jest:confused:

Naposze tylko jeszcze odnosnie jedzenia dziulus ja mysle ze przez takie duze porcje jej zoladek sie rozepcha i pozniej bedzue jesc jeszcze wiecej co moze prowDzic do otylosci ja wiem ze kazda matka sie cieszy ze dziecko zajada z apetytem ale musimy znalezc umiar by nie zrobic bu krzywdy otyloscia np moja mama zawsze powtarzala przy pelnym stole jeszcze nikt z glodu nie umarl i mysle ze to swiete slowa! Moj bartek wczoraj caly dzuen nic nie jadl gdy zjadl 3 lyzki zupy skakalam do nieba a skoro ona nawet w tych gorszych dniach zje serek i jogurt to naprawde nie jest zle dziulus jeszcze jedno chcialam moze niemam racji jak tak to mnie poprawcie ale ja uwazam ze frytki nigdy nie powinny byc posilkem nawet jesli jest do tego mieso i ryba moj bartek np nie lubi ziemniakow a frytki lubi ale ja mu np daje kotleta z surowka lepiej jak zje warzywo niz zapychajace oleiste fryty to oczywiscie tylko moje skromne zdanie
 
Wioli czegoś podobnego spodziewałam się, że usłyszysz. Oni sobie widzę nic nie robią z niczego. I to mają być lekarze?
Kania myślałam o anginie, ale czy ona może bezgorączkowo przebiegać?

Spadam zaraz do dziadków na wieś krówki pokazać Lauruśce.
 
JESTEM ZAŁAMANA.
Przyszła opiekunka, fajna, miła Wojtek zachwycony wszystko git, z kasą dogadane, nawet chciałam jej iść na rękę i ją zarejestrować. Mówi ok, od jutra miałą przyjsć do małego, a tu mi pisze sms godiznę temu,że ona jednak dostała pracę (yyyy?) stałą, więc nie może się zająć Wojtim. MAm doła.... zostało parę dni, a dzieckiem nie ma kto się zająć. Ta strasza niania powiedziała mi, że ona jednak nie może, bo UWAGA: ona swojemu dziecku pampersa by zmieniła, ale cudzemu to już nei bo się brzydzi. Wściekła jestem i dół mnie złapał... wszystko nie tak... :(
 
Witam się i ja po świątecznie.
Święta przeleciały szybko. W piątek wieczorem już pojechaliśmy do rodziców. W sobotę rano byłam na przymiarce sukni ślubnej!;-) Niedzielę świąteczną poza wyjściem do kośioła przesiedzieliśmy w domu, bo śnieg padał:szok: , natomiast w poniedziałek pojechaliśmy na imprezę- 50-te urodziny mojej chrzestnej. Tak więc cały dzień spędziliśmy przy stole, dla mnie takie imprezy to jednak męczące. Obawiałam się jak to będzie z Łukaszem w tej restauracji ale na szczęście był grzeczny;-).
Dzisiaj do południa wróciliśmy do Krakowa:-(.
Poza tym mam lekkiego doła, dzisiaj mija rok od śmierci naszej bliskiej znajomej. Na dodatek ciężko mi się pogodzić że jej mąż ma nową kobietę taką na poważnie, zresztą już po 5 miesiącach od jej śmierci miał. Przy tym wszystkim doszło do rozmowy między mną i mężem i on stwierdził że to dobrze że tak szybko znalazł szczęście i tak sobie pomyślałam że on pewnie gdyby mnie stracił to też szybko pocieszyłby się. To takie dziwne, bo sama się chyba z tym głupio poczułam, bo nie chodziło mi o to żeby być zaborczą ale ja chyba nie potrafiłabym tak szybko związać się z kimś innym po takim przykrym wydarzeniu a mąż ma chyba odmienne zdanie w tej kwestii.
Dzisiaj większość dnia spędziłam na rozpakowywaniu i sprzątaniu a resztę dnia na spacerze z Łukim.

Nie nadrobiłam wszystkiego bo jakoś nastrój mi nie pozwala ale doczytałam :
strip- beznadziejna sytuacja wyszła z tą nianią, a ta starsza nie przewinie pieluchy? Dziwne, tym bardziej że to kobieta. Życzę powodzenia w szukaniu niani.
dziulka Łukasz to takich ilości jedzenia na jada, zresztą ja jakbym to wszystko zjadła to byłabym najedzona. Moja mama to mi nawet mówi że mam Łukaszowi dawać nie pełne łyżki jedzenia i wolno bo tak jak któraś z Was już pisała do mózgu informacja o najedzeniu dociera trochę później a człowiek mimo wszystko wpycha potem w siebie a tak naprawdę jest już najedzony.
E- lona i jak podobały się krówki Laurze?
wioli zdrówka dla Twojego synka!
rysia z tym zębem to współczuję, mnie jak boli ząb to nie potrafię normalnie funkcjonować. Może jednak Kania dobrze radzi i warto udać się do laryngologa.
kaniu i jak idzie Wam w odrzucaniu butelki?

sarisa, dorisday, czarodziejka, emilab, alicja, makuc, ida, kroma i inne mamusie które pominęłam, przepraszam że do Waszych postów się dzisiaj nie odniosłam, ale pamiętam o Was i obiecuję że następnym razem się poprawię, ale ciężko mi się dzisiaj myśli bo moja głowa zaprzątnięta innymi myślami.
 
Kania ja wiem, ale nie dałam rady, poszłam zaraz na spacer wróciłam o 13 bo spotkałam koleżankę a, że pogoda dość znośna to sobie pogadałyśmy a dzieciaki szalały, potem obiad i jeszcze poszłam z starszą do biblioteki i księgarni, potem wróciłam padnięta i dopiero teraz usiadłam po kąpieli dzieciaków i jeszcze nie śpią.

Emilia- fajnie, że Franio dochodzi do siebie już.

Sarisa
- moja Olka w podobnym wieku z dnia na dzień rzuciła butlę, a czasem do niej wracała ale już w kubeczku piła i do tej pory pije mleko rano i wieczorem, ale w kubku.

Strip-
szkoda, że się nie udało, może jeszcze ktoś się znajdzie na ostatnią chwilkę, widocznie miała propozycję na umowę nie do odrzucenia, trzymam za was kciuki.

Dziulka-
to twoja Leane to faktycznie duża jest, moja 3 latka ma ciuchy na 92-104 ma 100 cm i 14kg a jest chuda, bo jej wszystko spada, a lubi zjeść sobie, tylko ja pisałam, że jak widzę, że się za dużo pakuje to jej daje potem coś lekkiego do zjedzenia i teraz jest na etapie wybrzydzania, a do nie dawna jadła jak odkurzacz, podejrzewam, że Leane też będzie miała takie etapy wybrzydzania jak podrośnie. Są dzieci wyższe od Oli ale to mało takich widzę, jej koleżanka 4 latka jest w jej wzroście, a większość 3 latków to taka jak ona jest, znam tylko jedną dziewczynkę wysoką bo mama ma 185 cm i ona w tym samym dniu rodzona co Olka i ma 105 cm. Więc Leane jak na 1,5 roku różnicy to bardzo wysoka musi być. Ja Arkowi wkładam 86 i 92 ubranka, zależy jaka firma, a wagowo to on 12,5 kg.

Wioli- takie mają tam podejście, ale z tego co pamiętam to dzieciaki tam tak w przedszkolu nie chorują jak u nas. A nie można samemu zrobić jakiś badań odpłatnie jak wam nie chcą dać skierowania. Może przyciśnij ją jakoś tą lekarkę. I zdrówka dla młodego.

Młody się domaga mleka, wyjął butlę z lodówki i czeka aż mu podgrzeję więc idę na jakiś czas.

Mała Mi- ty n awet nie masz co się martwić bo dożyjesz 100 tki, a faceci już tacy są, że oni by chyba szybko coś poszukali sobie, może by nie umieli sami żyć, i mają doła jak sami spędzają dnie i noce, kobiety są inne i mocniejsze psychicznie, ja sobie też nie wyobrażam kogoś szybko znaleźć, a M nie pytałam o to nigdy. Jedynie co to dałam mu do zrozumienia, że go będę nawiedzać.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry