reklama

Październikowe Mamy 2010

Czaruś i miałam do Ciebie o Krzysiu. Pewnie to lęki któe miną. Fajnie, że go oswajacie z autem. Ale że baniek mydlanych się boi? to zastanawiające. U nas do tej pory raczej odważna była wiercenie gdzieś u sąsiadów jej nie przeszkadzało ani tłuczenie młotkiem, a teraz jak usłyszy to goni do mnie na kolana, a jakieś 2 tygodnie temu się popłakała, więc to pewnie jakieś lęki i mam nadzieję, że szybko miną.
Kania wiem, że najprzyjemniejsze jest kupowanie tych wszytskich dzieciwych rzeczy :-). Robię to po raz drugi i jakbym miała tylko $ to bym tyle rzeczy nakupowała, że hoho.
 
reklama
A ja się zastanaiwałam czy pisać, bo nie chcę żebyś Dziulko się pogniewała:zawstydzona/y:, albo pomyślała, że to jakaś kolejna publiczna krucjata na kogoś za coś tam. Ale skoro tom, to forum to jak sama nazwa wskazuje zabiorę głos:)
JA wiem, że każda matka najlepiej zna swoje dziecko, możlwie, że nie mam racji, ale wydaje mi się, że dzieci we FR nie mają większych żółądków od tych w PL ;-)
Ja nawet jak przeliczyłam na kalorie posiłki Lene, to ona w tym jednym co opisałaś, zjadła ponad połowę dziennej norrmy dla 3 latka... więc tochyba jednak dużoza dużo. Ja wierzę jak najbardziej, że ona tylke przyjęła, ale pytanie dlaczego? może ma rozepchany tenbrzusio od jedzenia? dzieci jak coś lubią to potrafią objeść się bez opamiętania zwłąszcza jak z natury są łakome, a to już prosta droga do przegięcia. Ile Lene waży? Mój młody miał na szczepieniu 94cm cm ze wzrostem poza siatką, waga 14.,300 też pozasiatką... ciuchy na 104. ale jest dosyć ubity. Jeśli twoja LEne jest niższa, to myslę, że waży sporo, bo dość dorodnie wygląda na fotach;-)połóż na stole dwa jajka parówkę i te dwa serki zobcz ile to zajmuje miesjca i to tylko jeden posiłek. a jej żółądek maleńki. Owszem ja wiem, że dzieci mają wilczy apetyt i jedzą wszycho jak np moj Wojtek, ale przy Lene, on mało je, a wszystkie zgodnie przynałyście na jedzeniowym, że według was je naprawde sporo. W sumie to nie wiem co jeszcze napisac, nie mówię, że nagle masz jej nie dawać jedzenia:-) Ale może niech je tyle ile uważa, a nie że niby marudzi ale otwiera buzie i je, no dajesz jej to je, a info do mózgu o tym, że człowiek się najadł po poł h dociera gwoli ścisłości.
To tyle. I peace mam nadzieję , bo złych zamiarów nie miałąm.:cool2:
 
hejka:)a ja się melduje tylko że żyje ale znowu boli mnie to przeklęte zębisko (mam już dość!!!)i przez to humor do du.py!!!czekam tylko aż Miłosz obudzi się ze swojej popołudniowej drzemki i uciekamy na spacer (może świeże powietrze wpłynie na mnie jakoś tak bardziej optymistycznie):confused:Miłego dnia!!!
 
Sarisa na piątek u laryngologa mam wizytę zamówioną. A ja się czuję lepiej, chociaż gardło w dalszym ciągu mnie boli z przerwami.
Rysia do dentysty marsz!
Strip mam takie samo zdanie odnośnie jedzenia.

Oj zakupy dzieciowe są super. Ja ostatnio koleżance z pracy pomagam.
Lecę jakiś obiad przygotować.
 
Rysieńko biedna Ty.. a moze jakieś przeciwbóle? albo dentysta pomoże? ja też czekam aż Zuu wstanie i idziemy na spacerek, mam nadzieję, że mnie też natchnie pozytywnie do życia.
E-lona no to dobrze, że idziesz zbadać małego.

A wiecie zapomniałam Wam napisać, że moje dziecko nie weźmie butli do ust ;-) miałam właśnie ją likwidować jak się okazało, że mała sama postaniowiła z niej nie jeść. I menu nam się troszkę zmieniło. Bo już popłudniu kaszki na melku nie je tylko zupkę, potem jak wstaje to je drugie (ryz/ziemniaczki/makaron/kasze z mieskiem/rybką/ warzywami). ale to chyba nie ten wątek ;-) to napisze gdzie indziej
 
STRIP składam pokłony za to co napisałaś.

Ja też.

rysiu kochana,idź do dentysty,ale to już!
sarisko super,że Zuuu juz butli nie je:-D. Wyszło bezboleśnie;-)
e-lonka trzymam kciuki do piątku za same pozytywne wieści od lekarza.

U nas bez większych zmian. FRanek ma kupy,ale już rzadziej(ale nadal ma luźne). Na stole za to mam poustawiane: smektę w szklance,sok marchwiowy w niekapku,wodę w bidonie Kuby,żeby królewicz mógł sobie wybrać,na co ma ochotę... Jeść dalej nie chce,ale dobrze,że pije... Oby do wieczora przeszło... Byliśmy nawet na spacerze i w biedronce kupić pieluchy,bo na bank by nie starczyło:sorry2:.

A na obiad mamy rosół:cool2:
 
witam przelotem.
STRIP Leane wazyla do niedawna 11.5 kilo o ile pamietam, teraz kolo 12.5 -13.nie wiem ile ma cm teraz ale tez ubieram ja tak na 104 (sporo juz ma ubranek takich). a co do papu to ona sama wola o "jajo" i kielbaske albo makaronik itp. ja w nia nei wpycham-naszykuje na talerz-niech se daje rade- je ile chce, jak nie chce to zostawia neiraz pol porcji, nieraz wsunie wszystko i jeszcze se klaska w dlonie z radochy. tylko teraz sie troche balam o nia bo przez zeby w sumie jechala na jogurtach i serkach typu danonki, ale widze juz sie unormalizowalo i je teraz normalnie. ona patrzyla na talerz w sobote z ochota a nie umiala nic przelknac i w niedziele dopiero maz ja przekonal ze faoslka szparagowa jest mieciutka, miesko zostawila ale fasolke zjadla.

MAKUC ja sie nei obawiam co do wagi Leane bo pediatra nas chwalila za to jak ona je i co je, napisalam jej przykladowe jadlospisy Leane i pytalam czy nei za duzo to mowi ze teraz ona zasuwa po calym domu i na dworze spaceruje to spala i normalka ze lubi powcinac. wage tez ma prawidlowa. jest ubita glizdencja bo gruba wcale nei jest.
 
Sarisa to fajnie, ja mam w planie własnie zmianę butelki na kubek/czy niekapek no i odsmoczkowanie. Ale najpierw butelka idzie w odstawkę a potem smok.
Rysia koniecznie idź do dr.
E-lona może niewyleczoną masz anginę?
Emiliab a nie masz Nifuroksazydu (nie wiem jak się to pisze ;-))?

Jeśli chodzi o jedzenie, to powiem Wam że też nie raz się martwiłam że Oliwia nie je, ale nic na siłę. Wiem że jak zgłodnieje to przyjdzie, weźmie mnie za rękę i powie co chce. Jak nie chce jeść to jej coś dolega, zresztą nawet dorosły człowiek, jak go coś boli to za bardzo jeść mu się nie chce. Teraz apetyt ma, ale skończyło się jedzenie nocne, więcej je w dzień ale tyle co Leane to ona nigdy nie zjadła w ciągu dnia nawet jak jest zdrowa, pełna energii a waży sobie też całkiem nieźle :-)
 
reklama
Kania to powodzenia. U nas póki co wszystko bezboleśnie i generalnie to młoda wszystko odrzuca i teraz przyszło mi na myśl, że drugie moje małe szczęście już takie łaskowe nie będzie ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry