reklama

Październikowe Mamy 2010

Elona- no to fajnie, widzę że wy tak samo jak ja z moim się kłócicie i godzicie dosyć szybko :-) A co do obżarstwa, to wzięłam tabletkę na trawienie i babeczki pożeram. Jeszcze mam kaca, wczoraj wino piłam i coś mnie ćmi głowa.
Mam już na jakiś czas dosyć jedzenia w takich ilościach i wina. Trzeba się wziąć za siebie bo lato idzie i w bikini nie wyjdę na plażę tylko w jakimś worze będę musiała :-).
Ale muszę się pochwalić bo schudłam, tylko nie wiem ile, bo włożyłam spodnie wczoraj i musiałam jechał przebierać się bo mi się aż okręcały wokół talii.
 
reklama
makuc, emiliab- pisam mi tu o co kaman , bo ja niekumata jestem i miedzy wierszami czytac nie umiem:-):confused::cool:
no właśnie juz KROMA i STRIP napisały o co kaman ;-)
EMIŚ dobrze, że przynamniej u Ciebie jest poproawa. Teraz tylko patrzeć jak reszcie przejdzie :-)
STRIP u nas też ataki marudzenia/ płaczu i wszystkiego innego są na tapecie. Mam nadzieję, że Wojtkowi zębiska niebawem się przebiją i zapanuje upragniony spokój.
WIOLI o kurcze :baffled: współczuję...
ELONA jakbym o swojej teściowej czytała dosłowie :no::szok:
KROMA skoro schudłaś to nie musisz się tym obżarstwem tak przejmować, a wręcz przeciwnie - spokojnie możesz zaspokajać swoje zachcianki.

my niedawno od teściów wrociliśmy, Alicja śpi, więc w domu panuje (póki co) błogi spokój. A o jutrze (za radą EMILII) myśleć nie będę :-D no i stwierdzam, że tegoroczne święta zmęczyły mnie bardziej niż dni pracujące :ninja2:
 
Bry wieczór, ja póki co na jedzenie nie mogę patrzeć podobnie jak Wy, chyba coś mi siadło na żołądku bo przed chwilą miałam rozmowę z muszlą :-( Mąż pojechał teściową odwieźć, położyłam Oliwię i póki co czekam na niego.
Wioli przykro mi, że święta u Was nie poszły po Twojej myśli.
Emiliab jak Franio i mężowy ząb?
Rysia a Twój?
Kroma nie masz powodu do narzekań skoro jesz i chudniesz, nie jedna z Nas tak by chciała.
A winko to ja lubię, więc od wczoraj spożywam dobrze na trawienie robi czerwone wytrawne ;-)
E-lona, Makuc moi teściowie podobnie reagują, przy nich to trzeba mieć uśmiech od ucha do ucha bo jak nie to już jest coś nie halooo.
E-lona to dobrze, że z mężem się już pogodziłaś :-) my raczej też się szybko godzimy, tzn. mąż szybciej wyciąga rękę niż ja, ale rzadko mamy ciche dni.
Makuc ja też umęczona po tych świętach jak diabli ale w sumie za bardzo nie miałam czym się zmęczyć. Może ten cały rozgardiasz tak na mnie wpłynął i też nie myślę o jutrze, bo do jutra jeszcze kawał czasu ;-)
Moriam czuję się zlana od czubka głowy po same stopy ;-)
Strip trzymam kciuki, by Wojtkowi szybko te 5 wyszły :-)
Dziulka naprawdę nie masz się czym martwić, bo Oliwia jak ząbkuje to nie je nic prócz mleka.
Dawidowe Laura zrobiła Ci lanie na śniadanie?
Mnie mąż dziś z rana potraktował, ale się "zemściłam" małe straty były ale nie żałuję.
Ida, Roxannka, Happy, Doris, Sarisa, Alicja, Ragna i reszta mamuś piszcie ja u Was po świętach ???
 
makuc, emiliab- pisam mi tu o co kaman , bo ja niekumata jestem i miedzy wierszami czytac nie umiem:-):confused::cool:

no właśnie juz KROMA i STRIP napisały o co kaman ;-)

Z ust mi to,makucku wyjęłaś;-)

kroma super,że schudłaś! Myślę,że to też dzięki orbitrekowi(którego ci po cichu zazdraszczam;-)). Ja to nie miałabym gdzie go postawić,a u ciebie go prawie nie widać:tak:

e-lonka dobrze,żeście pogodzeni:tak:

Kaniu o Franku napisałam poniżej,a mężowy ząb-pobolewa...

U mnie,jak u makucka święta bardzo zmęczyły:shocked2:. Jeszcze jutro dwójka w domu,a w środę"wszystko wraca do normalności;-)"

Z Frankiem już lepiej. Dostał smectę,ale niewiele(niewiele niewiele) jadł. Nawet banana,którego uwielbia,nie chciał. Wypił soczek z marchewki i z czarnych jagód(własnej roboty). Ale na noc nie jadł mleka. Tzn,na spanie,bo zasnął o 17.30. I śpi. Ciekawe,jak ja mu na śpiku dam niekapka?:confused::baffled:
 
hejka:)
Święta,święta i po świętach...co jak co ale naprawdę cieszę się że dobiegają one już końca bo nie był to dla mnie za miły czas:baffled:pożarłam się z kurewną a raczej nie pożarłam a konstruktywnie wytłumaczyłam jej że jej "wrażliwość"na mnie nie działa;-)znowu się rozpłakała i w ogóle było do dupy bo nie ukrywam że (może faktycznie)dobra z niej kobieta ale nadajemy na zupełnie innych falach i jej pitolenie wyprowadza mnie całkowicie z równowagi:shocked2::dry:właśnie M odwiózł ją na pociąg więc w końcu po czterech dniach w jej szanownym towarzystwie mam moment prawdziwego odpoczynku:-D
Dziewczynki te które się pytały o zęba...a więc jest już lepiej,wczoraj jechałam na tabletkach przeciwbólowych a dzisiaj nie dał mi jeszcze zakalec o sobie znać (i mam nadzieje że już nie da...bo niby jest on zdrowy a odzywa się do mnie jak mam katar albo na zmianę pogody:dry:).A teraz Was trochę poczytam:happy2:

edit:
Kaniu bidulko mam nadzieje że już więcej nie będziesz musiała bliżeć "rozmawiać" z muszlą klozetową:tak:
Emiliab zdrówka dla Was:-)
Kroma zazdroszczę spadku wagi...u mnie jak na złość tylko rośnie:wściekła/y:
Wioli szkoda że święta nie wypaliły tak jak chciałaś...napewno następne będą lepsze:tak:
E-lona dobrze że zgoda już u Was zagościła:-D
Dawidowe będę za 5 minut z wiadrem wody-tylko otwórz!!!!:-D
Makucku kiedy w końcu pochwalisz się swoim tatuażem???
Strip oby 5 wyszły Wojtkowi migiem:tak:



i to chyba wszystko bo więcej nie pamiętam....
 
Ostatnia edycja:
Rysia może to ząb, który łączy się zatoką i dlatego boli przy katarze.
Odpocznij od kurewny, a to że się popłakała cóż może prawda ją zabolała...
Emiliab cieszę się, że Franio już lepiej, może jakoś wypije to mleko?
A męża do dr wyślij :-)
Buźka dla Was.
Spadam póki co, miłego wieczoru Wam życzę.
 
witam wieczornie:)))))

ja rano do pracy.... o 12.50 skonczylam. Leane dospala podobno do 9h. w poludnie marudzila przy jedzeniu ale jadla, dopiero wieczorem wsuwala makaron i paroweczke. co do jedzenia, i tu psize do WAS WSZYSTKICH ktore mi odpisaly ( nie bede wymieniacc bom len ;) ) ja w Leane zarcia nei wpycham. tak jedza dzieci we FR. co do jajek to nei daje codziennie, ale tak 2 razy w tygodniu maks 3 jesli np dama nie chce czegos tam innego.

ogolnie dzisiaj mloda miala poliki mniej bordowe i nei miala goraczki. ufff.

po powrocie z pracy zrobilam obiad i polozylam sie spac i wstalam o 16.30. Leane pospala od 13.10 do 16.30 i to jeszcze glizdusia my budzilismy. udalo sie ze zjadla sloiczek owocow i jogurcik maly. ostatnio z owocami byla na PAN. jedynie co to banan u niani jej pdochodzil.

po poludniu wybralismy sie na spacer bo bylo super i zaraz wrzuce fotki na glaerie:))))))) ogolnie to w szoku bylam.... duzo dzieci w wieku Leane sa jakies takie malutkie.... wiadomo kazde inne ale dziwne mi to bylo...mal otego to tam byl taki chlopczyk 3 letni prawie z babcia swoja i ten maly latal po placu z autkiem i tylko yyy yyy yyy , nic nie mowil!!!!!!!!!! prawie 3 latka!!! nie zwracal sie nawet do niej ani do matki mamo, babciu tylko yyyy. kurde szok. ta babcia jak zobaczyla z bliska Leane to myslala ze ona ma z 2.5 roku i w szoku byla bo mloda do niej gadala, pokazywala jej dzwig i mowila ze to dzwig, ptaki, pilki, dzieci i wypowiadala te slowa. pytala mi sie co my zesmy zrobili ze to nasze tyle mowi....

najbardziej mnie bawi jak Leane szuka smieci po podlodze i do mnie podchodzi z tym i mowi " masz!" :)))) i mi znosi tak co chwila:)))))

a juz rekord dzisiaj pobila bo...przegryzla zebami pilke!!!!
 
heja po Świetach...normalnie nie mam siły te siedzenie przy stole jest naprawdę męczące...
Kania zapuszczałam włosy rok ale szybko mi rosną zresztą moim dziewczynom też szybko odrastają
Dziula u chłopców to zazwyczaj do trzech lat jest ciężko z mową dopiero po 3 zaczynają nadawać więcej niż yyy
 
reklama
AGUSINKA ja tam nei wiem jak to z chlopcami ale wiem ze na palcu tez byli mlodsi chlopcy od tamtego i mowili dosc sporo a ten to mam wrazenie jakby mial zaburzenie mowy bo on nawet nie smial sie jak dziecko ani nie krzyczal tylko ciagle to yyyy , sprawny ruchowo biegal itp ale jakis dziwny mi sie wydawal...

spadam spac
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry