reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
7d2fb5b647d85dc34df056477ad8dd1e.jpg


i znikam prowadzić zajęcia :zawstydzona/y::-p:rofl2:
 
kroma z tym nawiedzaniem to mnie rozśmieszyłaś:-D Pewnie ta różnica poglądowa bierze się właśnie z tego innego myślenia damskiego a męskiego.
e- lona to co wy takiego zrobiłyście że krowa przed Wami uciekła?:szok:
makuc no tak, mój to chyba podobnie jak Twój maż myśli, że dziecko musi mieć matkę jakąś. Ja nie w temacie dlatego pytam , czy udało się z szefem już porozmawiać? No i jak się układa Tobie i D. ?
Ida suknia super, chociaż to dopiero pierwsza przymiarka była, ale mi się już podoba! Tak szczerze to dopiero podczas przymiarki sukni zdałam sobie sprawę że czas pędzi bardzo szybko i że ten nasz ślub to już za 4 miesiące. Dzisiaj sobie właśnie kupiłam staniczek do sukni ślubnej. Muszę jeszcze krawcowej dać go żeby mi zrobiła w nim takie ramiączka aby wyglądały jak do kompletu z suknią. No i powoli za butami muszę się rozglądnąć. Dziewczyny które brały ślub czy Wy poza tymi oficjalnymi,ślicznymi butami kupowałyście jakieś jeszcze dodatkowe buty na dalsze godziny zabaw;-) Zamierzam sobie już je niedługo skompletować żeby po domu je rozchodzić, bo nie wyobrażam sobie w całkowicie nowych iść na ślub, oj nie wytrzymałyby tego chyba moje nogi. Jeszcze jeśli chodzi o organizacje ślubu to muszę wybrać sobie fryzurę i kupić jakieś ozdoby do włosów. Fryzjerkę mam bo to córka mojej mamy znajomych, ona jest fryzjerką. A makijaż mi będzie robiła koleżanka która fachowo też w tym siedzi.
happybeti jak długo jeszcze możesz nacieszyć się M.?
alicja super napisałaś z tymi lękami, wiesz u nas ostatnio pojawił się lęk jak chcę małego na huśtawce posadzić, wcześniej uwielbiał się huśtać a tu nagle jak się cieplutko zrobiło i zaczęliśmy chodzić na spacery na plac zabaw po prostu się popłakał. Nie wiem co myśleć, bo ani mi ani G. nie spadł z huśtawki, nie uderzył się o nią. Nie mam pojęcia skąd się mu to wzięło:-( taka zmiana o 180stopni.
emilab cieszę się że z Franiem lepiej!
sarisa widzę że i Wy dużo spacerujecie w ciągu dnia. My dzisiaj trzy spacery zaliczyliśmy i po takim intensywnym dniu nogi mnie już bolą heh:-)
strip a to na tą nianię się już zdecydowałaś czy poszukujesz nadal?
 
Strip daj jej szansę się wykazać.
Makuc miłego nauczania.
Mała_mi powiem Ci, że ja kupowałam na zmianę buty, ponieważ te do sukienki pierwsze miałam z obcasem 9 cm i całą noc nie było szans wytrzymać ale się mile zaskoczyłam bo tańczyłam w nich do białego rana a tamtych nawet nie włożyłam. W sumie teraz dwie pary leżakują i się kurzą.
Elwirka co u Ciebie?
Sarisa głowa przestała boleć, powiem Ci, że gdyby Oliwia nie chodziła do źłobka też bym z nią na okrągło spacerowała, bo mnie wiecznie nosi :-)
Moja panna po mega histerii i niezjedzonej kaszce poszła spać o 19.
Wróciłam do ćwiczeń, więc kiedy Ona zasypia to się skupiam na sobie :-)
Byłam dziś w pracy i wreszcie powiało nadzieją ;-)
 
Ostatnia edycja:
Bry wieczór jestem ale mam nerwa jak nie wiem,byłam po mleko w miescie bo by mi nie styklo na rano i wyobraźcie sobie że ponad godz stałam w korku bo naszym włodarzom miasta zachciało się robić wielkie remonty dróg,ja rozumiem że to potrzebne no ale moje miasto to jedno wielkie rondo jak to mówią a do mnie tylko jedna droga prowadzi i chyba ktoś nie pomyślał trochę.Pieszo bym prędzej w domu była.:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
mała_mi ja oprócz białych butów do sukni,na resztę zabawy wzięłam...swoje wysłużone,sprawdzone,najwygodniejsze w świecie...czarne klapki na obcasie:-D:-):tak:. Cieszę się,że suknia ci się spodobała od samego początku:-)
Kania nawet nie wiesz jak ucieszyła mnie twoja wiadomość! Baaardzo sie cieszę,że powiało nadzieją:laugh2:. I fajnie,że skupiasz się na sobie po uspaniu Oliwii. Ja też tak robię,jak Franko zaśnie,ale skupienie na sobie polega na tym,że...siedze przy kompie i jem,pije itp... A mam zamiar zacząć ćwiczyć,ale ciągle ten zamiar zmieniam:zawstydzona/y:

ikaa współczuję zakorkowanego miasta:***

makuc facet w zlewie:laugh2::laugh2::laugh2::laugh2::laugh2::laugh2:. A tak w ogóle to napisz,co u ciebie? Jak szef,małż,ty,Alicja? Cierpię na niedosyt informacji o Tobie i twoim świecie:tak:

My tez byliśmy dzisiaj na dwóch spacerkach-takich wózkowo-nożnych:-). Cieszę się taką pogodą.
 
ja jak zawsze odgrzewam kotleta;-)
strip, wiesz, ja też mam fazę żeby jak najzdrowiej było, ale ... nie zawsze mi się udaje:zawstydzona/y:na szczęście teść mojej przyjaciółki ma na rynku swoją "bazę" gdzie sprzedaje naprawdę zdrowe warzywa i owoce - nie dość że najlepsze kąski nam wybiera to jeszcze rabaciki robi:cool2:jaja mamy zazwyczaj swojskie od kumpla M z pracy. ale już takie rzeczy jak domowe soczki to :no:niestety babcie stawiają bardziej na warzywne "słoiczki", a my w te wakacje zrobiliśmy tylko kilka słoików dżemu "kluskawkowego" po których już dawno ślad zaginął;-)a co do picia to Inka pije wszystko, od herbaty, przez wodę z sokiem (kupnym, niestety:zawstydzona/y:), czasem coś kubusiowatego. i tak szczrze to martwi mnie że ona nie pije za dużo... ale wiesz co? jakbyś mogła jakieś takie bardzo praktyczne rady jak powoli zmienić dietę na zdrowszą podrzucić to bym była wdzięczna:-)z tym że podkreślam, że nie mam bezproblemowego dostępu do rzeczy "własnej roboty":-(

wioli, kciuki za wyniki zaciśnięte - oby rozjaśniły sytuację i cię uspokoiły!!!
kroma, widzę że podobnie nasze maluchy jedzą:tak:i tak se pomyślałam że zaraz wyjdzie że są egzemplarze jedzące więcej niż Leane:-D:-D:-D
a do nadwagi to i mojej daleko;-)a co do butli w lodówce- niby wiem że tak można ale jakoś tak w praktyce nigdy nie stosowałam tego, może dlatego że do niedawna młoda wypijała wsio a teraz nawet jeśli tylko 10ml by wypiła to reszty i tak już do buzi nie weźmie:cool: bladziucha jestem i ja, do tego z popękanymi gdzieniegdzie naczynkami i nosem czerwonym jak u pijaku jak jest chłodno na dworze:cool:a jaki masz ten krem brązujący??? bo ja podkład (którego używanie już mnie męczyć zaczyna) a jak pyszczek jako tako sam z siebie wyglada to IKOS (ziemia egipska). mam teraz krem kakaowy z ziaji, niby poprawia karnację, ale w to nie wierzę - za to ładnie pachnie:-D

czaruś, pamiętam te noce (bo aż tak krótkiej pamięci to nie mam - całkiem niedawno to się działo przecież), kiedy buju buju od północy do rana się działo... ale pamiętam też że (nie wiem jakim cudem) następnego dnia miałam i więcej cierpliwości i więcej serca dla mojej małej zołzy, o co kaman:confused::cool2::-Dale i tak lepszych nocek ci życzę;-)
emiś, jak po nifuroksazydzie???
wioli, a ja tam lubię twoje "bezładuiskładu":-D:-p:-)
ikaa, joł:-)
sarisku, zazdraszczam pięknej pogody - u nas prognozy niestety się sprawdziły:crazy:
mała mi, heh, zazdraszczam tych emocji:tak:fajnie że suknia "spełnia wymagania" - pewnie i tak na koniec jak sie w niej zobaczysz to padniesz z wrażenia:-)fryzura i make up spoooooro robią:tak:a co do butów na zmianę o ja nie miałam - dałam radę w pantofelkach, mimo że kosztowały 100zł;-)a ja nie siedziałam ani pół h przez całą noc:cool2:
co do lęków, to Inka ucieka jak tylko słyszy samochód albo motor, robiące "bzzzzziuuuuuum" - na ręce oczywiście:crazy:za to dalej wybiera sobie nową rodzinę podczas spacerów - łapie delikwenta/tkę za rękę i prowadzi swoją drogą:eek:
kania, to życzę żeby ten wiaterek zmienił się w wichurę, albo i tornado nadziei:-D

ej, i już???????????? to spadam po męża bo pewnie usnął młodą usypiając:rofl2:
 
Witam witam
Strip a ta niania to z polecenia czy z jakiejś agencji jest? Może trzeba dać szansę może się dogadacie

A tak fajna była dzisiaj pogoda moja Jula uczyła Amelkę grać w klasy...jeju jak ona papugowała po niej i skakała tak troche jeszcze słabo jej to idzie to skakanie i i nogi szeroko i za chwilę nogi złączone i dupką kręciła...ale się uśmiałam
 
witam wieczornie... przysiegam mam dosc... zmeczenie totalne... zalamka... nie wiem co jeszcze.... po moim ostatnim poscie zdecydowalam sie polozyc... nei zasnelam bo Leane co zakaszlala to placz... sil mi brak... rozplakalam sie w poduszke zadzwonilam do mamy bo doslownie juz rady nie daje. wczoraj noc nie przespana, po 10h roboty, dzisiaj dzien z mendzioszkiem.... mama drugi raz przyszla do mnie i wylam jak bobr i sie zalilam.... peklam po prostu... mam nastroj do bani. siesta jej przerywana co chwilka placzem i kaszlem, oczka malutkie i bordowe... nie dalam za wygrana... polecialam po zel na dziselka...Leane jak zobaczyla ze ide z tym do niej to na bacznosc w lozeczku i pisk radosci " A A" -tak mowi na leki. otworzyla buzie, wkladam paluchy, i serio: mialam wrazenie ze wkaldam w paszcze krokodyla i ze mloda ma 100 zebow. nie wiem czy ona mi je wszystkie hurtem puszcza teraz?? po zelu polozylam ja mimo jej protestu dalam dudusia i smoka. o 16h dopiero odleciala! posplaa do 17h-zupelnie inna buzia, inne dziecko. ale i tak zaraz potem wlaczyla mi marudzenie ze stawalam na rzesach zeby jej bylo dobrze i zeby nie marudzila.... dmuchalam balony, puszczalam banki mydlane, rysowalam zyrafki kolka i co tylko. w pewnym momencie zrobilam jej samolot w ramionach i co dojrzalam????,,,, wylazi -przebija sie GORNA TROJKA tzw oczny zab. mozna oglupiec. tak w ogole to bede chciala cos zrobic zeby wyjsc gdzies sama z mezem bez Leane chociaz na pol dnia bo tego tez mi brakuje. masa rzeczy we mnie sie skumulowala a teraz wylazi.... przede wszystkim zmeczenie....zal mi Leane ale tez zal mi nas bo pracujemy, lazimy niewyspani. tak pragne zeby te zeby daly jej juz spokoj....ogolnie mam dzisiaj dola...

ELWIRKA co za problemy?? co sie dzieje??? wez no napisz wiecej.

MALA MI ja w butach slubnych wytrzymalam od 14h do 22h a potem na boso:))))))))) do samej 7.30 rano na boso. buty na przebranie mialam- biale klapki:pppp
 
reklama
nauczanie zakończone :cool2:
MAŁA_MI z szefem doszłam +/- do porozumienia póki co ale niestety aż tak dobrze jakbym chciała to nie jest. No ale nie narzekam, bo zawsze mogłoby być gorzej, a tak przynajmniej na spokojnie z Alicją w domu siedzę ;-) a z D. jakotako i w tym temacie szybkiej poprawy nie przewiduję niestety. Poza tym cieszę się, że suknia Ci sie podobuje i nie mogę się dozekać aż nam ją pokarzesz :-) ja miałam te same buty przez całą noc ale to tylko z tego powodu, iż były baaardzo wygodne, niewysokie i "rozchodzone" dużo wcześniej.
KANIA u nas dzisiaj też histeria i niezjedzona kolacja były :eek: przez co zastanawiam się czy księżna a) obudzi sie w nocy, żeby dojeść, b) zerwie mnie z głodu o 5 rano i zacznieby tak cudownie kolejny dzień... jakie ćwiczenia robisz? a6w?
EMIŚ patrz to co do MAŁEJMI napisałam ;-) mój wieczorny czas "tylko dla siebie" wygląda tak samo jak Twój - tj. komputer i sibata :laugh2: a na ćwiczenia jakoś weny twórczej nie mam.
IKAA :baffled: współczuję.

jutro idę na dokończenie tattoo, więc może w końcu się Wam efektem pochwalę :cool::rofl2: tylko ech jakoś mi się pupy z domu nie chce ruszać, bo w sumie o 9 będę musiała wyjechać, a dla mnie to jest na prawdę rano-rano jeżeli o jakiekolwiek wyjścia z domu chodzi :szok:

dla reszty :* bo wiecej ni doczytłam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry