reklama

Październikowe Mamy 2010

:laugh2::laugh2::laugh2: pół dnia poza domem dobrze mi zrobiło, bo mimo nieprzespanej nocki (KANIU łączę się w bólu...) i jeszcze gorszego popołudnia (Alicji wychodzi dolna 3ka :wściekła/y:) nawet całkiem, całkiem się czuję. Tattoo wstawię za jakieś 10min. NA MODOWYM i wieczorem kasnę, bo jest bardzo charakterystyczny ;-)
KANIA to nauczanie u mnie bardzo różnie wygląda. Czasami do 22, czasami wcale - zależy od dnia i chęci uczniów. Dzisiaj znowu do późna nauczam ale lekcje dopiero o 19 zaczynam, więc chcąc-niechąc posiedzę długo przed kompem.
DORIS, RYSIU :* i mam nadzieję, że niebawem będzie Was tu zdecydowanie więcej.
MORIAM udanego spotkania z psiapsiółą!
IDEK ale to nie boli :-p:-) znaczy może trochę ale wg. mnie to jest bardziej upierdliwe niż jakoś bardzo bolące. Dzisiaj przejszłam to bez mrugnięcia okiem i w trakcie sobie w najlepsze z mysterem tatuażystą gadałam :zawstydzona/y: no i gratki zębowe dla Misi! nieźle ją wysypało tymi zębami :-)
SARISA ja o dzieciowych kwestiach chętnie poczytam, więc wiesz :-D
ALICJA Ty masz tyż tattoo? oooo! odnośnie zorbienia kolejnego powiem Ci, że ja już o tym po cichu gdybam ale pewnie jeszcze sporo czasu minie zanim (jeżeli wogóle) się zdecyduję ;-) a ten Facet ktorego zdjęcie dalaś to ymmmmymmmm :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: szkoda, że taki za mojego służącego robić nie może :cool:

póki co wsio. Idu zdjęcie robić i wiadomogdzie wrzucić.
 
reklama
Alicja ale mi się słodko od tej wirtualnej czekolady zrobiło.
Pochwal się swoim tatuażem (niech mąż Ci zrobi foteczkę).
Narobiłyście mi smaka tymi tatoo :-)

Ida i jak korki?
Bardzo oporni dziś Twoi uczniowie?

Makuc współczuję nocki, ale cieszę się, że mimo tego masz dobry nastrój i pobyt poza domem w wiadomojakim celu Ci go poprawił :-) No i mam nadzieję, że późne nauczanie tego nie zmieni a za nockę trzymam kciuki.

Nasza podejrzewam że znów z przebojami, bo panienka od 10 minut przewraca się w łóżeczku praktycznie bez kolacji (nie chce...) Jutro po pracy wybieram się do firmy, żeby jakieś formalności pozałatwiać. Dziś po skończeniu położyłam się bo byłam ledwo przytomna, spałam jak zabita dobrą godzinę, jak się obudziłam to nie wiedziałam gdzie jestem, która godzina:-D
 
Bry wieczór ja dziś padam na ryjek lenka od południa mi gorączkuje i nie wiem od czego,po drzemce wstała taka dość ciepława 37,5 i tak się trzymało do wieczora więc nic jej nie dawałam dopiero teraz jej dałam syropek w razie w i zobaczymy co będzie w nocy i jutro.eh i juz sie denerwuję:-(
 
hejka

laski ja padam, dzieciaki mnie wykańczają i ta budowa, jeszcze dziś miałam zabieg usuwania żylaków i siedzę jak połamana.

Zdrówka dla chorych i niedołężnych. A co do nocek to u nas rożnie, raz lepiej raz gorzej.
 
sorki dziewczeta że was zaniedbuje. postaram się troche jutro was ponadganiać. 3 bardzo pracowity tydzień zaczyna mnie przerastać ale przynajmniej Laura zdrowa chodzi do żłobka. Pracy masa, dodatkowo masa różnych dokumentów do załatwienia tzn dla męża, latanie z badaniami ale naszczescie juz koniec i najwczesniej w czwartek będę wyniki. Bede musiała sie wtedy zapisac do pedatry bo ona tylko bedzie miała dostep. Dodatkowo kompletuje letnia wyprawke dla mnie i niuni bo ciepło idzie i gołe będziemy. Kupiłam mase juz nie wspomne że mase na to wydałam no ale cóż. Wkocu wieczorem siadam tak padnieta ze usypiam na toalecie :szok::tak:. W domu bródno, pranie woła o pomste a już nie spomne o górze prasowania.
 
witam i przytulam najpierw KANIE bo widze zes miala cyrk gorszy od mojego wczoraj://// te dzieci nas zamorduja keidys:p

no wiec tak, udalo sie - Leane przespala cala nocke do 7.30. dzisiaj jakby troszke lepiej, kaszel sie troche uspokoil, katar tez, trojka sie przebija.... mloda w lepszym humorze. u niani odwalila cyrk podobno bo chciala pic tylko chciala zeby to niania jej trzymala butle, a niania mowi " dala Bozia lapki?? to se radz!" i Leane odwalila mega placz i nerwy ale niania nie dala za wygrana i Leane wziela butelke i sie sama napila. potem wielce obrazona byla na nianie bo jak poszlam po nia to bnaburmuszona byla na caly swiat i niani nawet nie powiedziala dowidzenia. dzis skonczylam o 15h a w robocie cyrk... ku odprezeniu i miedzy dwoma ulewami wzielam Leane na spacer. tak od glupa poszlam do sklepu obuwniczgo (moje zboczenie - buty). patrze i widze jedna fajne dla Leane ze skory biale ale rozmiar 18 wiec dupa. poszlam do faceta czy ma wieksze 20 albo 21 no to on mi zzaplecza przynosi 4 pudelka butkow ktorych jeszcze nie bylo na sklepie.... siadlam na dupie z wrazenia. sliczne butki, biale z hafcikami cale ze skory w srodku i na zewnatrz za jedyne 15 euro!!!!!! facet kolejno mi je pokazuje Leane euforia " butki!!!!!!!!!!!!!" a na jedna pare jak wyciagnal to Leane " no no no no!!! " i odpycha pudelko!!! nie podobaly jej sie i mnei zreszta tez nie i o dziwo jak pokazalam Leane dwie pary rozniace sie tylko haftami to kazalam jej sobie wybrac i wybrala te co mnei sie podobaly najbardziej:)))))))))))) normalnei moje dziecie cale hepi do kasy i na caly sklep wrzeszczy " butki butki" po polsku:))) ludzie sie patrza a Leane az piszczy:)))) po spacerze ubralam jej te butki -zaciesz ze szok:)))) do pionu i idziemy na spacer po salonie, mloda az piszczala z radochy patrzyla na butki i dawaj do przodu. pozniej zesmy dali jej pchacza. dotychczas przy nim panikowala jak pchacz za szybko jechal, trza bylo stac za Leane albo przed pchaczem i ona szla ale panikwoala, bala sie. a tu kurde dziecko dostalo motywacji i zasuwalo po calym salonie. nagralam video i pekam z dumy ze sie odwazyla sama ztym pchaczem. zaraz wrzuce wam video z tego chodzenia i dwa inne na galerie:))))))))))))
 
Hej :-)
Troszkę Was zaniedbuje ostatnio:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:,ale zawsze "coś", plus do tego idące teraz dolne trójki u Amelki, plus jakaś "zaraza", która dopadła najpierw M., potem mnie....dobrze, że Amelka , mimo zębow, zdrowa, nawet kataru tym razem nie złapała.Tylko nocki i w ogóle "życie" nam urozmaica:cool:.
A w ogóle to szykujemy się do wyjazdu do Danii, do Miniu ( cieszę się strrrrasznie:-):-):-)) , więc trochę też przez to rozproszona jestem i o niczym innym już w zasadzie nie jestem w stanie myśleć. Bosz...co tu zabrać, zapakować... masakra ...ale i tak się cieszę;-):-p.
 
reklama
Bry...

Makuc
jak nocka?
U Nas pobudki od 1 do 4, około 5 wylądowała u Nas w łóżku i spała do 6.
Ika jak Lenka? Temp spadła?
Wioli jak Twoje chłopaki?
Kroma jak się czujesz po zabiegu???
Dawidowe spokojnej pracy a domem, praniem i prasowaniem się nie martw, kiedyś się zrobi :-) Dobrze, że Laura zdrowiutka :-)
Dziulka to super, ze wczorajsza nocka przespana i spokojna. Co do butów, to u Nas też Oliwia "wybrała" sobie jakie chciała i wyszła w nich już ze sklepu. No i fajnie, że Leane się przekonała do pchacza :-)
Happy witaj, co Was dopadło? zdrówka życzę. Współczuję nocek, ale miejmy nadzieję że jak zęby powychodzą to hardcore się skończy. Kiedy się wybieracie w podróż?
Sarisa mam nadzieję, że mąż już dziś tak nie wkurza i że wszystko zostało wyjaśnione :-) Szykuj, szykuj i Nas zaskakuj swoimi pomysłami :-) Buziaki dla "fasolki" i Zuzi :-)
Moriam spotkanie się udało?
E-lona jak Twoje dzieciaczki i gardło?
Emilia a u Ciebie wszystko wróciło do normy, Franio już przebojów "kupkowych" nie ma?
Doris, Rysia, Ida jak nastroje? Mam nadzieję, że dziś lepiej:-)
Miłego dnia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry