reklama

Październikowe Mamy 2010

Czesc dziewczynki

U nas do tylka strasznie bartek wyzdrowial to kubus jest chory serce mi sie kraje jak patrze na moje dziecko ktore niema sily podniesc glowy ogolnie wszystko do dupy niemam juz sily i mam dosc tego wszystkiego!pozdrawiam was wszystkie
 
reklama
Sariska dziekuje kochana tylko skad brac to sile?czasem mam wrazenie ze mnie to przerasta najgorsze to to ze niemoge pomoc dziecku daje mu poc bo wiem ze musi a on potem wymiotuje placze i tak wkolko a ja czuje sie ze to przezemnie bo go faszeruje ta woda chociaz wiem ze poc musi by sie nie odwodnic i tak kolko sie zamyka!gdyby mojego k nie bylo to bym chyba zwariowala z trj bezsilnosci
 
Kochana tak to już jest z maluszkami. Ja tfu tfu nie miałam jeszcze nic poważnijeszego oprócz kataru i kaszlu może ze 2 razy podwyższona temp. I niewiem co bym zrobiła jakby mała była w takim stanie pewnie jak Ty bym się poddała i byłoby mi smutno i żal przedwszystkim maluszka. Musi on sam zwalczyć to wszystko a Ty jedynie badź przy nim to najlpesze lekarstwo. Tulam
 
Moriam super, że spotkanie się udało :-)
Mała_mi załatwiłaś wszystko na uczelni, wujek dał radę z Łukaszem?
Alicja cóż kupiłaś na tę rocznicę? Kreacja wyszykowana?
Ika z tymi telefonami to też niestety miałam podobno problem ale na razie cisza, więc liczę że ktoś pomylił nr. Jeszcze raz zdrówka dla Lenki.
Sarisa to Ci malutka sobie pozycję wybrała, współczuję bólu nogi. Ładnie waży :-) a z mężem już ok?
Wioli przykro mi strasznie, że Kubuś tak cierpi, jedyne co możesz robić w tej chwili to być przy nim i nie myśl że to przez Ciebie a powtarzaj sobie, że to dla jego dobra dajesz mu tę wodę. Jak tak dalej będzie to może wybierz się z nim na "izbę przyjęć" jeśli takowa u Was istnieje.

Mąż gdzieś wybył, Oliwia śpi od godziny. Dziś całkiem nieźle poszło jej z kolacją :-)
Po 20-tej mają przyjść sąsiedzi na chwilę Nas odwiedzić a ja w najlepsze siedzę sobie na BB.
Poza tym od kilku dni mam nerwy, ale to chyba ze zbliżającej się @, normalnie wszystko mnie drażni, irytuje...
Po pracy ugotowałam zupkę na jutro ogórkową i upiekłam mięso więc jutro nie czeka mnie od rana stanie przy garach, posprzątam i wybędę na jakieś zakupy ciuchowe :-)
 
Witajcie kochane.
Tak się zbieram od wczoraj,żeby cosik do was napisać,ale...w sumie dobrze,że poczekalam do dzisiaj,przynajmniej wam nie smęciłam.Ale od początku.

Pisałam,że Franek już sie lepiej czuje. I tak było. Do 17(mówię o wczorajszym dniu):-(. Zrobił dwie potężne kupy wodniste,że hej... I w ogóle taki smętny był:no:. Nastawiłam się,że jutro idę do lekarza,bo coś jest nie tak... Martwiłam się strasznie:-(. Dzisiaj,młody wstał,jakby nigdy nie miał biegunki. Żywczyk niesamowity,taki jak zawsze. A kupa? Zrobił pierwszą(i to normalną) dzisiaj o 17:szok:. Bardzo się cieszę,bo chytba jednak faktycznie mu przeszło. Jeszcze jutro podam mu lek i wierzę,że będzie dobrze:tak:

Widzę,że happy wybiera się do miniu(zazdraszczam):-D, ale widzę też,że Kubuś chory:-(. Wioli duuuuzo siły dla ciebie i zdrówka dla synusia.
Kaniu
ja coś tobie chciałam napisać,ale ta ogórkowa zaćmiła mi umysł:-D. A miałam się ciebie spytać: nad Solinę macie daleko?

moriam jak napisałaś,że idziesz gościnnie zęby rwać,to pomyślałam,że swoje idziesz usuwać(a przecież wiem,żeś ty stomatolog jest):-D
kroma obyś szybko wyleczyła te nogi:* A za tydzień idziesz na szaleństwo w GW;-)?

Apel do POLI(sarisko przeczytaj jej): PROSZĘ NATENTYCHMIAST ODWRÓCIĆ SIĘ W SŁUSZNYM KIERUNKU I NIE MĘCZYĆ MAMUSI!!!!!:-D:-D:-D


A tak w ogóle to piję żubrówkę, małż jeszcze w pracy,Kuba ogląda pszczoły,a Franek śpi. Jutro idę na ślub koleżanki do kościoła.Miałam nie iść(trochę się zawiodłam na kol.),ale dręczyłyby mnie wyrzuty sumienia. Tak więc zabieram dzieci i idę.
 
Ja w przelocie.
Wioli- te wode musisz Kubusiowi podawac, by się nie odwodnił, ale nie dawaj mu jej na raz , tylko dosłownie po jednej łyzeczce co chwilke- wtedy jest szansa, że nie zwymiotuje. Pamiętam, jak moja najmłodsza siostra była tak chora i wszystko zwracała, to lekarz tak kazał robić.
My najprawdopodobniej w srodę rano ruszymy, więc jeszcze trochę będe .a potem z Miniu tez coś postaramy się napisać:tak:
 
Dobry wieczór, tak jak obiecałam- pojawiam się i wieczorem.

alicja i jak zakupy? Udane?;-)
sarisa ja te prawie 2 lata temu to cieszyłabym się niezmiernie z takiego ułożenia dzieciątka i tej koniecznej cesarki. No ale tak czy siak mi ją zrobili bo Łukasz mi się w pępowinę owinął. Wiem tylko tyle że CC to jest dla mnie, bo mam lekką traumę po porodzie naturalnym mimo że trwało to nie całe 7h..Mimo to Tobie życzę żeby córcia się odwróciła i żeby poród był naturalny tak jak chcesz ;-)
Jeśli chodzi o moją mgr to pisanie idzie, ale szczerze to mi się nie chce. Wszystko jest na dobrej drodze. Chciałabym mieć to już za sobą. Dzisiaj właśnie promotor zdradził mi dwa zagadnienia do pracy o które może mnie spytać, byłam w lekkim szoku ze mi to powiedział bo ja po licencjacie na UJ wiem że nam tam nic takiego nie zdradzali o co będą pytać.
wioli przytulam i rozumiem Twoje załamanie. Pamiętam jak Łuki wymiotował od tak po prostu, tak mi go żal było i widziałam że mu z tym też źle jest. To okropne uczucie kiedy nasze dzieci się tak męczą:-( Tą wodę to podawaj w naprawdę małych ilościach- na łyżeczce i z dużymi odstępami czasu tak żeby nie zdążyło mu się w brzuszku tyle tego nagromadzić. Nam tak kazano jak Łukasz wymiotował.
kaniu wujek dał radę, spacerowali sobie po Kazimierzu:tak: Oby dwaj zadowoleni. Potem wujek zaprosił nas jeszcze do siebie do domu na herbatkę, odprowadził na autobus i dopiero po 18 byliśmy w domu. Miłego wieczoru spędzonego w towarzystwie sąsiadów:-)
happy ale Ci się fajny wyjazd szykuje:tak:
emilab bardzo a to bardzo Cię koleżanka zawiodła? Ta Żubrówka to mi się kojarzy z czasami jak mieszkałam na mieszkaniu studenckim, często ją popijałyśmy z kumpelami no i potem różnie się to kończyło.
 
reklama
witam wieczorem:))) Leane zrobilam dzisiaj w konia:ppp chciala pochodzic wiec mowie OKI. wzielam ja zamiast za paluszka to za lokcie tak delikatnie a ona szla, trzymalam ja coraz mniej az tylko dotykalam w sumie jej ubranka nie ciala, przeszla pol salonu SAMA nie wiedzac o tym:)))))))))))))))) dopiero sie zorientowala w loggi i od razu panika:ppppppp brawo jej bilam:)))
w pracy mnie maz z Leane odwiedzil, Leane na nozkach szla za raczke i jak mnei zobaczyla to wrzasnela na caly sklep " MAMAN!!!!!":))))))))))))
a tak wogole to mam dzisiaj dosc :/// piatki i soboty w pracy to mozna zdechnac...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry