• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Październikowe Mamy 2010

Kania ja sobie poprostu urodziłam wcześniaka. Poszłam do szpitala bo mnie głowa bolała i po 4h mnie pocieli. I tak z październikówki zrobiłam się wrześniówką z duchem październikowym. Przynajmniej byłam z nas pierwsza i nie przezywałam że inne ide i rodzą a ja jeszcze nie ;-). No i lubie podium.
 
reklama
Ja też nie wiem,co to skurcze. Miałam 2 cesarki i przy żadnej nie miałam żadnych skurczy. Po prostu kompletnie nie miałam żadnych oznak porodu-żadnego skracania i rozwierania szyjki. A przy Franku to ordynator,który mnie badał, spytał się czy miałam jakies operacje na szyjce robione,że kompletnie nic sie nie dzieje. A Kubę urodziłam 2 tyg.po terminie,a Franka tydzień po.

Spadam,bo małż wcześniej wrócił z pracy(tzn o 21),więc może coś będzie,bo na weekend mnie nie ma;-):tak:. A potem pewnie zaraz przyjdzie @

kromcia koniecznie musimy się znów spotkać,bo Franek był niepocieszony:tak:
 
sariska a no widzisz ale trzeba było zrobić po tej ilości km co mój S robi.

I tym sposobem mi się też przypomniał poród i następne dziecko też bym tak szybko chciała urodzić jak Lenkę.
To ja też już Wam powiem dobranoc i spokojnej nocki.
 
Wiecie dzis sprawdziłam Laure na spacerze i jej sie schowałam. I co po jakis 5 minut doszła do wniosku że trzeba mnie szukać bo naprawde sobie poszłam. Mało tego wcale nie była przerażona ani choć przejęta. Wyszła za krzaków zobaczyłam mnie i wróciłam na swoje miejsce.
Dodatkowo nowa atrakcja to duża miska własnorecznie dotaszczona z biedronki. Co mają FB to widziały. Ciagle w niej siedzi a dzis nawet chciała ją wziąć na spacer i na poczte.
 
Dawidowe to jest mała aparatka :-).
Kania a dziś się czułam superaśnie...ale nie poszłam na drzemkę i jak M. wrócił to musiał sam na spacerek z Zuu iść( anajgorsze jest to, ze jak oni sobie ida we 2 to mi smutno, bo niewiem co moje małe robi ehh)
 
Sarisa wyobrażasz sobie Laure która mieske na spacer wyprowadza?. Dodatkowo wszystkie lalki muszą iść "spać" do miski.
Dziś też mnie rozwaliła. Leci nagle do mnie i krzyczy "mamuś zobacz - kupa" :-D . Ogólnie strasznie się rozgadałą i jak było yyy albo mama tata to nagle z dnia na dzień mówi chyba z 50 jak nie wiecej słów. No i poda mamie pilota albo telefon
 
heja z wieczorka. w nocy pobudke mialam o 3.50 z wielkim pyskowaniem pt " gdzie moj dudus?!" ale to tak darla jape ze chyba ja na calej klatce slyszeli:/// jak psozlam i wyciaglam jej dudsia spod jej poduchy to potem dziecko oswiadczylo mi ze " pipi" zrobilo wiec musialam zmienic pieluszke:ppp no i spac. w robocie mlyn... jak zawsze....
po powrocie z pracy i Leane od niani poszlysmy na spacer, mloda ledwo z daleka zobacyzla moj sklep i darla sie " chleb! chleb!" poszlam kupilam bagietke to cisza bloga zapadla:))) poszlysmy do parku z placem zabaw i karmilysmy golabki:) do Leane przylaczyla sie jej kolezanka Angelina, weszla na lawke i moja wytlumaczyla " daje ptaszkom chleb!". potem se pogadaly obie w ich jezyku ( nie wiem o czym:)) . pospacerowalysmy sobie i do domu wrocilam o 19h. mloda po kapieli zaczela szalec na kolanach tatusia i tak sie wkurzyla ze mu walnela w pysk!!!! o kurde!!!! dostala mega zrypke od niego i ode mnie, wysluchala co mamy do pwoiedzenia ze tak sie nei robi, nie wolno i wogole i potem tatusia poglaskala. ogolnei szalala dzisiaj po domu chwile z gola dupka, potem w samej pieluszce bo u nas mega upaly. ogolnie od paru dni jak Leane sie zlosci to trzaska dlonia o dlon jakby muche lapala, wyglada to komicznie ale staram sie nei rechotac tylko tlumacze ze nie trzeba sie denerwowac itp.
a tak wogole to nie mowilam wam chyba, Leane nauczyla sie rysowac kolko:))))))))))) prawie okragle jej wychodzi:)) moja mama zdziwiona byla :))

HAPPY super ze nas odwiedzilas i oby juz te ospy jak najszybciej was opuscily:)

WIOLI wlasnei mi przypomnialas ze musze Leane wyrobc dowod osobisty!!! toc w sierpniu rpzyjedziemy:)

SHEENEY jak chcesz juz urodzic to zrob mega zakupy i wtargaj je po schodach:)) mojej kumpeli tak wody odeszly:ppp a co do winka to moja inna kumpela juz byla po terminie, cudowala zeby maly wyszedl, zjezdzala dupa po schodach i nic. wkurzyla sie chlapnela szklanke wina czerwonego i po pol godziny malemu przypomnialo sie ze trza wyjsc:))))))

IKAA jeszcze dzisiaj lazienke szorowalam bo wczoraj to masakra... normalnie juz nie dawalam rady...

ALICJA olej tesciowej gadanie!!! co za glupia baba! moze betonu mogli jej dac sprobowac??? no wiesz ty co???

KANIA ja sie stukam piwkiem:)))a co do hsiterii to sie nei przejmuj... nie peirwszy i nie ostatni raz takie akcje mamy:)

MAKUC, ROXI gdzie jestescie???????????????????????????????? RYSIA ????????????????????????????


DAWIDOWE pamietma jak zesmy przezywaly jak ktoras napisala wiadomosc ze ty juz po! matko.... ja tez mialam urodzic 7.10 a urodzilam 27 wrzesnia przez cc. 23 min w sumie i po wszystkim bylo.a co do rozgadania to ja codziennie mam wp rezencie nwoe slowa:)))) moja za to ma jobelka na tle niebieskiego kolka i przywiazujemy go do wozka tasiemka jak idziemy na spacer bo bez neigo nie wyjdzie i juz!!!! wyjatkiem jest niania bo u niej ma takie samo.
 
To ja się tylko zamelduje tutaj bo na więcej sił już brak ... przeleciałam zamknięty i kilka wątków pobocznych więc i tak jestem z siebie dumna :-p:-)

Jutro naszczęście wolne więc moge sobie poszaleć przy necie, tylko oczy już odmawiają posłuszeństwa :eek::ninja2:

dawidowe,
ja też ostatnio Patryka sprawdzałam na spacerze, tylko nie chowałam się, on sobie poprostu poszedł przez taką dużą polane próbował wejść na osiedlową górke, a ja stałam na chodniku, nie biegłam po niego, tylko stałam i zastanawiałam się jak daleko pojdzie i czy wkońcu zorientuje się że jest sam ... Jakież było moje zdziwienie kiedy moje dziecko zatrzymało się chyba kilkadziesiąt metrów ode mnie, zaczeło się rozglądać, i mimo że mnie nie zauważył zaczął iść dalej przed siebie, poprostu rozejrzał się i wcale się nie zmartwił że nie ma przy nim mamy :no: A ja głupia myślałam że zacznie płakać albo chociaż troszke się zmartwi i będzie próbował kogoś szukać ... gdzie tam :dry: Ehh te nasze samodzielne dzieciaczki ;-)


No i uciekam spać bo godzina duchów się zbliża, a Patrykowi ostatnio coś się poprzestawiało i pobudke z niespodzianką w pieluszce zaczął robić nam już o 5 rano :baffled:

Dobrej nocy :*
 
reklama
Witam pozniej nadrobie wczorajszy wieczor teraz musze wam cos opowiedziec wczoraj dostalam prawie zawalu:tak: kubus poszedl na drzemke a bartek w pokoju obok gral na grze ja siedzialam w kuchni na dole nagle przybiega moj bartek i mowi mamo wyciagnelas kube z lozeczka? Bo on przyszedl do mnie do pokoju:szok: pedem polecialam na gore a moje dziecko buszuje u bartka sam wyszedl po cichutko z lozeczka dziekuje tylko bogu ze nie poszedl na schody bramka byla otwarty a schody nie sa najbezpieczniejsze nawet niechce myslec co by sie stalo:-( jak on z niego wyszedl to niewiem:eek: niewiem juz co robic czy zmienic mu juz lozko z jednej strony bylo by to bezpieczniejsze sle z drugiej to o dpaniu niebedzie mowy bo bedzie sobie lazil po pokoju
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry