dorisday2512
Fanka BB :)
Witam się w ten piękny dzień... szkoda tylko ,ze z pracy
Po nadrobieniu:
SARISA oj ja też lodziara jestem – (dobrze ,ze faceci tego nie czytają , bo odpowiednio by to skomentowali)
EMIŚ ja też dopiero teraz zobaczyłam te butki. Wyglądają super , mam nadzieję ,ze będą wygodne.
ALICJA to ja Ci powiem ,ze i tak opanowana jesteś , bo ja to bym chyba ostrzej zareagowała. Całkowicie rozumiem Twoje zdenerwowanie.
KANIA rany , ale Ci zazdroszczę ,ze mialas spokój w domku już od 18.30. Moje dziecko to chyba nigdy nie poszlo spac tak wczesnie.
SHEENEY i bardzo dobrze ,ze już planujesz co założysz po urodzeniu. Ja też poprawiałam sobie humor takim mysleniem przed porodem. A tym Rutkowskim to mnie rozbawiłas!!!
Nie wiem ile faktycznie jest prawdy w tych metodach przyspieszenia porodu ,ale absolutnie zabraniam Ci podnoszenia rąk do góry (np. mycia okien), pępowinka się może owinąć wokół szyjki .... u mnie tak było! Także co byś nie robiła – ręce w dół! ;-)
KROMA fajnie ,ze jesteś.
IKAA omg aaaałłłłłaaa , aż mnie portfel zabolał. 1200?? :-(
E-LONA bezpiecznego powrotu mężowi życzę i oby 'nowe' auteczko smigało i spisywało się bez zarzutu!
KROMA, EMILIAB ponieważ to była tylko spotkanie 'bucikowe' to wybaczam brak fotek , ale następnym razem..... Wy wiecie!!
DAWIDOWE o co chodzi z tą miską?
DZIULKA powiedz mi jak to jest u Leane z tymi językami. Rozumiem ,ze uzywa słów i polskich i francuskich , ale czy rozdziela te dwa jezyki ,czy raczej miesza ze sobą?
ROXI o jak ja Cię dawno nie widzialam na bb.... i przypomniało mi się ,ze chyba nie odpisałam Ci na eska. Przepraszam!!! A Ty wiesz ,ze mój Dorian to dokladnie tak samo się nie przejmuje ,ze traci mnie z oczu na spacerach jak u Ciebie Ptysio. Brnie przed siebie i udaje dorosłego
Wkurza mnie ,ze on taki 'cygański' model.
WIOLI ojjjj to miałas chwile grozy wczoraj. Dobrze ,ze na te schody nie poszedl! Może po prostu trzeba pilnowac ,zeby bramka przy schodach byla zamknięta , a z łózeczka wyciągnąć szczebelki,zeby głowy nie rozwalił?! Nie wiem co innego doradzić.
A co u mnie.... w sumie standard , czyli:
Po pracy poleciałam do sklepu , zrobiłam male zakupki mojej babci (90lat) , ubrałam Doriana i pojechalismy do niej (Mikołaj pojechał na trening).Po godzinie bylismy już z powrotem , więc wzięłam się za obiad. W międzyczasie postawiłam pranko i pozbierałam poprzednie z balkonu. Przyszedł J., zjedlismy obiad, wzięłam się za prasowanie, Dodo poszedł się kąpać . Wyszedł z kąpieli więc go naoliwiłam (żeby nie skrzypiał ;-)) ubrałam, powiesilam pranie .W międzyczasie przyszedł mój tata, posiedział chwile i poszedł. Przyszedł Miki , ale tak wykonczony ,ze nawet kolacji nie chciał , poszedl się kąpac i padł. Dorian oczywiście szalał dalej. O 21-wszej poszłam na siłownię. Przyszłam przed 23cią, na szczęście wszyscy już spali, prysznic i spać. A dziś już na nogach od 6.30.
Po nadrobieniu:
SARISA oj ja też lodziara jestem – (dobrze ,ze faceci tego nie czytają , bo odpowiednio by to skomentowali)

EMIŚ ja też dopiero teraz zobaczyłam te butki. Wyglądają super , mam nadzieję ,ze będą wygodne.
ALICJA to ja Ci powiem ,ze i tak opanowana jesteś , bo ja to bym chyba ostrzej zareagowała. Całkowicie rozumiem Twoje zdenerwowanie.
KANIA rany , ale Ci zazdroszczę ,ze mialas spokój w domku już od 18.30. Moje dziecko to chyba nigdy nie poszlo spac tak wczesnie.
SHEENEY i bardzo dobrze ,ze już planujesz co założysz po urodzeniu. Ja też poprawiałam sobie humor takim mysleniem przed porodem. A tym Rutkowskim to mnie rozbawiłas!!!
Nie wiem ile faktycznie jest prawdy w tych metodach przyspieszenia porodu ,ale absolutnie zabraniam Ci podnoszenia rąk do góry (np. mycia okien), pępowinka się może owinąć wokół szyjki .... u mnie tak było! Także co byś nie robiła – ręce w dół! ;-)KROMA fajnie ,ze jesteś.
IKAA omg aaaałłłłłaaa , aż mnie portfel zabolał. 1200?? :-(
E-LONA bezpiecznego powrotu mężowi życzę i oby 'nowe' auteczko smigało i spisywało się bez zarzutu!
KROMA, EMILIAB ponieważ to była tylko spotkanie 'bucikowe' to wybaczam brak fotek , ale następnym razem..... Wy wiecie!!
DAWIDOWE o co chodzi z tą miską?
DZIULKA powiedz mi jak to jest u Leane z tymi językami. Rozumiem ,ze uzywa słów i polskich i francuskich , ale czy rozdziela te dwa jezyki ,czy raczej miesza ze sobą?
ROXI o jak ja Cię dawno nie widzialam na bb.... i przypomniało mi się ,ze chyba nie odpisałam Ci na eska. Przepraszam!!! A Ty wiesz ,ze mój Dorian to dokladnie tak samo się nie przejmuje ,ze traci mnie z oczu na spacerach jak u Ciebie Ptysio. Brnie przed siebie i udaje dorosłego
Wkurza mnie ,ze on taki 'cygański' model.WIOLI ojjjj to miałas chwile grozy wczoraj. Dobrze ,ze na te schody nie poszedl! Może po prostu trzeba pilnowac ,zeby bramka przy schodach byla zamknięta , a z łózeczka wyciągnąć szczebelki,zeby głowy nie rozwalił?! Nie wiem co innego doradzić.
A co u mnie.... w sumie standard , czyli:
Po pracy poleciałam do sklepu , zrobiłam male zakupki mojej babci (90lat) , ubrałam Doriana i pojechalismy do niej (Mikołaj pojechał na trening).Po godzinie bylismy już z powrotem , więc wzięłam się za obiad. W międzyczasie postawiłam pranko i pozbierałam poprzednie z balkonu. Przyszedł J., zjedlismy obiad, wzięłam się za prasowanie, Dodo poszedł się kąpać . Wyszedł z kąpieli więc go naoliwiłam (żeby nie skrzypiał ;-)) ubrałam, powiesilam pranie .W międzyczasie przyszedł mój tata, posiedział chwile i poszedł. Przyszedł Miki , ale tak wykonczony ,ze nawet kolacji nie chciał , poszedl się kąpac i padł. Dorian oczywiście szalał dalej. O 21-wszej poszłam na siłownię. Przyszłam przed 23cią, na szczęście wszyscy już spali, prysznic i spać. A dziś już na nogach od 6.30.
. No a znowu za 2 tygodnie będę miała lekcje w podstawówce, no ale to już mniej stresujące bo te dzieciaczki raczej siedzą wpatrzone w nową panią nauczycielkę:-).
