reklama

Październikowe Mamy 2010

Witam się w ten piękny dzień... szkoda tylko ,ze z pracy

Po nadrobieniu:

SARISA oj ja też lodziara jestem – (dobrze ,ze faceci tego nie czytają , bo odpowiednio by to skomentowali) :-D

EMIŚ ja też dopiero teraz zobaczyłam te butki. Wyglądają super , mam nadzieję ,ze będą wygodne.

ALICJA to ja Ci powiem ,ze i tak opanowana jesteś , bo ja to bym chyba ostrzej zareagowała. Całkowicie rozumiem Twoje zdenerwowanie.

KANIA rany , ale Ci zazdroszczę ,ze mialas spokój w domku już od 18.30. Moje dziecko to chyba nigdy nie poszlo spac tak wczesnie.

SHEENEY i bardzo dobrze ,ze już planujesz co założysz po urodzeniu. Ja też poprawiałam sobie humor takim mysleniem przed porodem. A tym Rutkowskim to mnie rozbawiłas!!! :-D Nie wiem ile faktycznie jest prawdy w tych metodach przyspieszenia porodu ,ale absolutnie zabraniam Ci podnoszenia rąk do góry (np. mycia okien), pępowinka się może owinąć wokół szyjki .... u mnie tak było! Także co byś nie robiła – ręce w dół! ;-)

KROMA fajnie ,ze jesteś.

IKAA omg aaaałłłłłaaa , aż mnie portfel zabolał. 1200?? :-(

E-LONA bezpiecznego powrotu mężowi życzę i oby 'nowe' auteczko smigało i spisywało się bez zarzutu!

KROMA, EMILIAB ponieważ to była tylko spotkanie 'bucikowe' to wybaczam brak fotek , ale następnym razem..... Wy wiecie!!

DAWIDOWE o co chodzi z tą miską?

DZIULKA powiedz mi jak to jest u Leane z tymi językami. Rozumiem ,ze uzywa słów i polskich i francuskich , ale czy rozdziela te dwa jezyki ,czy raczej miesza ze sobą?

ROXI o jak ja Cię dawno nie widzialam na bb.... i przypomniało mi się ,ze chyba nie odpisałam Ci na eska. Przepraszam!!! A Ty wiesz ,ze mój Dorian to dokladnie tak samo się nie przejmuje ,ze traci mnie z oczu na spacerach jak u Ciebie Ptysio. Brnie przed siebie i udaje dorosłego :-D Wkurza mnie ,ze on taki 'cygański' model.

WIOLI ojjjj to miałas chwile grozy wczoraj. Dobrze ,ze na te schody nie poszedl! Może po prostu trzeba pilnowac ,zeby bramka przy schodach byla zamknięta , a z łózeczka wyciągnąć szczebelki,zeby głowy nie rozwalił?! Nie wiem co innego doradzić.

A co u mnie.... w sumie standard , czyli:
Po pracy poleciałam do sklepu , zrobiłam male zakupki mojej babci (90lat) , ubrałam Doriana i pojechalismy do niej (Mikołaj pojechał na trening).Po godzinie bylismy już z powrotem , więc wzięłam się za obiad. W międzyczasie postawiłam pranko i pozbierałam poprzednie z balkonu. Przyszedł J., zjedlismy obiad, wzięłam się za prasowanie, Dodo poszedł się kąpać . Wyszedł z kąpieli więc go naoliwiłam (żeby nie skrzypiał ;-)) ubrałam, powiesilam pranie .W międzyczasie przyszedł mój tata, posiedział chwile i poszedł. Przyszedł Miki , ale tak wykonczony ,ze nawet kolacji nie chciał , poszedl się kąpac i padł. Dorian oczywiście szalał dalej. O 21-wszej poszłam na siłownię. Przyszłam przed 23cią, na szczęście wszyscy już spali, prysznic i spać. A dziś już na nogach od 6.30.
 
reklama
Cześć mamusie,

znowu wpadam zrobić przeciąg, ale to chyba dobrze bo w końcu dziś ciepło więc odrobina wiaterku się przyda;-).
Nawet nie wiem czy Wy mnie tu jeszcze pamiętacie?
No ale chciałam powiedzieć że dalej żyję.:-)
Ja ciągle w pracy magisterskiej siedzę albo piszę coś na zajęcia do szkoły i muszę Was prosić o kciuki w poniedziałek bo poprowadzę pierwszą swoją lekcję w życiu w gimnazjum na temat żeńskiego układu rozrodczego. Mam ogromnego stracha i boję się jak cholera. Konspekt napisany, teraz chodzę i ćwiczę tą lekcję przed lustrem. A obawiam się bardzo bo ostatnio koleżanka miała w tej samej klasie zajęcia i to strasznie niegrzeczna klasa, jeden chłopak się zapytał koleżanki " i co zgrzałem panią":szok:. No a znowu za 2 tygodnie będę miała lekcje w podstawówce, no ale to już mniej stresujące bo te dzieciaczki raczej siedzą wpatrzone w nową panią nauczycielkę:-).
Za 2 tygodnie jedziemy na Śląsk spisać protokół przedmałżeński i też się coś stresuję.:cool:
Z Łukaszem wszystko dobrze. Taki jakiś bardziej grzeczny się zrobił.
Z mężem trochę pod górkę, bo ostatnio kompletnie się dogadać nie umiemy.... :-(
Z dobrych wiadomości to ta, ,że teściowa wyjeżdża sobie na wieś od soboty, jupi!

Chciałam pogratulować jeszcze siostrze Kani!!! Dobrze że ta ciąża stresująca dla Twojej siostry się już skończyła! Niech Ania rośnie zdrowo.
 
mała mi super ,ze jesteś. Faktycznie trochę stresujące momenty przed Tobą. Trzymam mocno kciuki za tą lekcję. Oby ,żeden cwaniaczek nie wyskoczył z jakims komentarzem. Wypij jakies ziółka na uspokojenie i będzie dobrze. Fajnie ,ze przynajmniej odpoczniesz od 'wiedźmy'. Jeszcze raz życzę powodzenia i trzymam kciuki!!!!:tak::tak::tak:
 
Halo dziś mój M. ma dzień biurowy i już spacerują na polku. Ja ogarniam chatkę, a potem jadym do ginka.... M. wczoraj zakupił trawe na balkon i mamy wkońcu ładną podłogę....a zdecydowaliśmy się na trawę, bo byłam u sąsiadki i sobie pochodziłam i stwierdziłam, że to taki dodatkowy masażyk(bo trawka mięciutka i taka zielona ;-)), wiklinka też jest więc tylko stoliczek i pełen relaksik popołudniami może się odbywać.
Mała mi fajnie, że zaglądasz. Trzymam kciukasy za lekcje. Nie stresuj się po prostu nie zwracaj uwagi na młode potwory rób swoje. I trzymam kciuki za mgr. i kończ ją już bo za mało Cię tu.
Wioli przedewszystkim zamykaj bramkę zawsze niewazne czy mały śpi czy nie. I szczebelki chyba lepiej wyjąć. Moja takich pomysłów na szczęście nie ma tylko woła, ale wczoraj na drzemce jej wyjęłam łojej jak się zdziwiłam jak przyszła do salonu ;-). I cieszę się, że nic się nie stało.
Sheeney ja nie wierzę w żadne sposoby przyspieszenie porodu....w każdym razie pomogły mi słowa pewnej mądrej kobietki " jak jabłko dojrzeje sama z drzewa spadnie" i tak czekałam aż moja księżniczka postanowi brzuszek opuścić.
Dorisek lody są najlepsze na wszystko mniam mniam...obecnie wcinam grycana tzn. nie w tym momencie muszę zakupić ;-) heheh
 
sarisa suuuuuper pomysł z tą trawką. Nawet Zuu będzie mogła smigac na boso i stópki masować, a przy tym dobra izolacja od zimnego betonu.
Hehe skądś znam te słowa o jabłku ;-):tak:
A jesli chodzi o lody to ja w Anglii zakochałam się w Haagen Dazs o smaku cookies&cream , u nas jednak cięzko je dostac , a jak są to strasznie drogie ale i tak jak napotykam to nie odmawiam :-D
 
Bry...
Wioli sama bym na zawał zeszła. Powieś koło bramki kartkę - zamknij, ile razy będziesz tamtędy przechodziła, będziesz pamiętała.
Dziulka moja kółko też rysuje ale wygląda jak jajo :-)
Roxi Ty dziś na urlopie? Korzystaj z wolnego, korzystaj :-)
Doris moja w żłobku mało śpi więc szybciej zasypia, po powrocie nie chcę jej kłaść bo by spała i spała a potem imprezowała do północy. A jak tam siłka, efekty już są?
Mała_mi wow to super że uczysz :-) Trzymam mocno kciuki z poniedziałkową lekcję i za Twą pracaę mgr :-)
A teściowej papa zrób :-)
Sarisa zrob fotkę tej trawki (gdzie kupowałaś) i daj znać jak po wizycie.

Nocka kiepska, bo najpierw królik tak się tłukl w klatce że masakra, potem Oliwia pobudkę zrobiła o 4 i w sumie już spać nie mogłam. Przesikała się cała... więc pranie do pralki, jeszcze musiałam wywiesić przed wyjściem. Dobrze, że dziś piątek i nie mówicie o jedzeniu bo mi kiszki skręca a ślinka po brodzie cieknie na myśl o lodach.
 
witam poludniowo, nocka przespana do 8.30 w dobrym humorze:)) zaliczylam z mloda zabawe w memory, obiadkowanie na jej kuchence- kawe mi dziecko robilo i wypilam 6 filizanek:))

DORIS jakby ci to wyjasnic...Leane w 80% gada p ofrancusku, na polski puki co zostawiam 20% bo jakos mnie wygodniej bo 24h/ dobe wale po francusku. dobrze ze mam gdzie pisac po polsku bo juz wogole bym zapomniala niedlugo jezyka.... a Leane jak zaczyna gadke po polsku to mowi po polsku. jak babcia do niej po polsku to ona tez, a nieraz robi babci jaja i babcia po polsku a ta odpowiada po francusku na pytania:) fajnie to wyglada:) z drugiej strony nie chce klasc az tak wielkiego nacisku na polski zeby za rok w szkole nie gadala po polsku i nie wkurzala sie zenikt jej nie rozumie. sa slowa ze mowi tylko po polsku: kolko; kotek, ale jak zapytam po francusku gdzie ma kolko to pojdzie i przyniesie. ona sama akurat ma takich swoich kilka slowek ze tylko p opolsku. slowo mama mowi w 2 jezykach, jesli powie po polsku to ja reaguje po polsku, jesli po franc. to ja reaguje po franc. w kazdym razie jako lingwista widze ze ona rozroznia dwa jezyki , miesza tylko wtedy jesli nei zna slowa w danym jezyku a zna w drugim ale to rzadko.

a teraz sie chyba zleje bo mloda chciala wlezc mi na kolana do kompa powiedzialam ze mama nie ma czasu zeby pokazywac jej cos ttam:p dalam jej do zabawy kalkulator a ona do przystawila go do ucha i " alloooo! ouiiiii!!!!! okej!!!":)))))))))))))))

no nie da mi pipka posiedziec na bb bo wlazi na mnie zywcem wrrr..... bede wieczorem:p
 
Kochane,ja tylko na chwię. Za godzine wyjeżdżamy. Trzymajcie za nas kciuki,abyśmy bez problemów dojechali. Chociaż Kuba,mój"nawigator z mapą;-)" chyba mi pomoże. I żeby Franek mi nie marudził,tylko grzecznie siedział:tak:.

Postaram się odezwać,jak dojadę do mamy(albo wieczorem). Może wyslę Kani smska...
Buziaczki dla wszystkich.
 
Emilia spokojnej i bezpiecznej podróży i na smska czekam, jak dotrzecie do celu :-)
Dziulka dzieci prawie "wszystko" co ma przyciski kojarzą z telefonem, moja z pilotem po domu śmiga i z dziadziem/babcią rozmawia.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Kania –no i bardzo dobra decyzja z tym spaniem , przynajmniej masz wieczór dla siebie. Jeśli chodzi o efekty , to na pewno nie ma jeszcze wizualnych, ale zdecydowanie lepiej mi się cwiczy teraz niż na początku. Nie ma już zakwasów i drżenia mięśni podczas wykonywania ćwiczen. Poza tym zwiększyłam też obciązenie, a na bieżni wytrzymuję dłużej i nie łapie mnie kolka ;-). A efekty myślę ,ze pierwsze zobaczę za jakieś 3 miesiące. Oczywiście liczę na zmiany ,ale samo to ,ze cwiczę ładuje moje akumulatorki pozytywnie.

Dziulka – a Ty masz jakiś akcent ? Mówisz czysto po polsku czy akcent się zmienił?

Emiliab - to Ty jednak jedziesz do mamy? Kurczę ostatnio jak czytałam , to stanęło na tym ,ze jednak zostajesz. Ale cieszę się ,ze jedziecie. Bezpiecznej i spokojnej podrózy. Daj znac jak dotrzesz. Bawcie się dobrze!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry