reklama

Październikowe Mamy 2010

Baska tu sie nie zgodze ze czasem pomaga tylko klaps:no: ja mam syna siedmioletniego i czasem rozne rzeczy robil moze nie przeklinal ( o dziwo bo mi sie zdarzy) ale potrafil mi zalezc za skore nie jeden raz ale znalazlam na niego sposob kare:tak: na poczatku bylo ciezko bo sie buntowal ale pozniej wiedzial ze zle zachowanie konczy sie kara teraz nauczycuelka w szkole mowi ze mam najgrzeczniejsze dziecko w klasie:-) czasem cos przeskrobie ale wie jakie sa konsekwencje i niemoge powiedziec bym miala z nim oroblem wiec udaje sie wychowac dziecko bez bicia a to ze ludzie patrza i gadaja?niech gadaja ciekawe czy ich dzieci nie robily podobnych rzeczy jezeli chcemy by dzieci nas szanowaly szanujmy je:-)
 
reklama
Wiesz ja jak napisałam wyżej nie bije dzieci i nie jestem za tym ale naprawdę nerwy czasem puszczają .wiolu bo te dziecko potrafi zdenerwować nawet najbardziej spokojnego człowieka ale raz jedyny dostała ode mnie (w ogole jedyne dziecko które dostało to ona) matka jej no cóż brak słow dziecko biega od 8 rano do 8wieczora samo po drodze czasem brudne(to się wytnie)a matka siedzi i kawe pije i pali fajeczki a wieczór przychodzi to ku...choć się myć bo ja też chce mieć chwilkę dla siebie:wściekła/y: i tu no padam "chwilke dla siebie" ?jak cały dzień siedzi i niewie ze ma dziecko i ona zmeczona i do dziecka umyj morde,ryj itp..
powiedziałabyś tak kiedyś do dziecka?:nerd: ona wogole nie wychowuje dziecka a ludzie no gadaja ze ona bez opieki lata ze bije inne dzieci itp wiesz to akurat mnie nie interesuje ale jak ja jej mowie nikus nie idz bo auto jedzie a ona do mnie ty h.. poj... no sorki ja jej niechce zle przeciez bo jak juz widze to staram sie ja pilnowac ale wez wybacz...no i ona tak do kazdego jak jej ktos cos powie ze ma uwazac ze nie isc na ulice i babcia tez jej nie raz wlala ale no widzisz kary raz miala wujek jej dal stala w kącie i bylo ok ale matka to ma gdzies zero konsekwencji i nerwy puszczaja.
 
Ostatnia edycja:
Dziulka- no to fajnie, że spodobało jej się to sikanie na nocnik. Ważne, że chce i rezultaty są. Mój łazi z nocnikiem a sika na ziemię, ma swój rytuał rano ściąga pampa i siada i klaszcze ale siku tam nie ma, w ciągu dnia tak samo. Wieczorem przed spaniem chce nocnik i każe siebie posadzić ale siku nie robi. Jak mi mój w końcu tak siknie to chyba wino otworzę :-) Chyba mam oporne dzieci na nocnik, bo Olka nauczyła się sama wołać i robić jak już skończyła 2 lata, a tak potrafi czasem jeszcze się ze siurać, o wczoraj pod klatką zrobiła w majty, a dziś na kanapę. Znowu ma jakiś kryzys.

Baśka- ja ci powiem, że ja nie jestem za biciem, zaklinałam się jak Olka była mała, że ja w życiu jej nie uderzę, klapka nie dostanie, w sumie ja mam dużo cierpliwości, całe życie opiekowałam się siostra chora i ojcem i ci to potrafili wyprowadzić z równowagi, czasem nadarłam kala pitę jak mi kupą wysmarowała siostra ścianę, nie przypominam sobie żebym użyła kiedyś przemocy wobec niej. Nie raz mnie ciągła za włosy, czasem jej nagadałam. No ale przy moich dzieciach to nie mam cierpliwości, nie wiem, może moją całą cierpliwość zostawiłam w domu rodzinnym. Czasem mi tak zajdą za skórę, że aż się we mnie gotuje i ma czasem chęć dać im w pupę bo mi wszystkie argumenty zawodzą i nic nie skutkuję dać im klapka ale zawsze liczę, śpiewam, gadam głupoty pod nosem, ostrzegam ich, że mama ma nerwy do pewnej granicy, Arek to już wie kiedy przesadza i z uśmiechem idzie do pokoju i wraca i znowu to samo, czasem mnie to bawi, a czasem mam ochotę moje dzieci normalnie rozszarpać. Ja cudzego bym nie uderzyła, chociaż, jak widzę takie starszaki co pyskują do mam to bym chyba im klapsa dała, a szczególnie tym gimnazjalistkom. Jak koło szkoły chodzę na plac i co te wyprawiają to się w głowie nie mieści. Arek dostał odemnie w pampka raz, i myślał, że to zabawa i mnie bił w nogę i się cieszył, chociaż ja robiłam to z zamiarem ukarania go, ale nie wyszło mi bo miałam potem ubaw po pachy jak się cieszył. Olka raz na gołą pupę i pożałowałam strasznie, serce mnie tak bolało, że póżniej chciałam jej to wynagrodzić i był efekt odwrotny bo łaziłam do niej ze słodyczami, bajki jej puszczałam. Aruś jest wrażliwy i wiem, że nie wyobrażam sobie jemu dać w pupę. Chociaż wiem, że można gadać a jak kiedyś nerwy puszczą to człowiek nie wie jak się zachowa.

Wioli- ja znam wiele rodzin co dzieciaki wychowuje bezstresowo i im na głowę wchodzą, dzieci są różne, liczy się konsekwencja, ale jak czasami człowiek nie wytrzyma i dziecku da klapsa to nie jest ani gorszym rodzicem ani osobą, jesteśmy tylko ludźmi. Mam koleżankę co miała nerwicę po porodzie i małą skarciła kilka razy, przeraziła się i teraz chodzi na terapię, ale ona żałuje, nerwy ma, depresja jej doszła po porodzie i się ciągnie długi czas.

Moje śpią ja mam labę idę ćwiczyć.,
 
doris dziwne ale zakwasów nie było. A urlop musze wziąć ponieważżłobek zamkniety a nie chce Laury dawać do zastępczego w obce miejsce. Lepiej jak sobie odpoczniemy i połazimy po jakis warszawskich iprezach, placach zabawa, kulkach itp.


wioli zazdroszcze takiego spania do 9. A pogoda taka sama u nas beznadziejna. Specjalnie ciepło nie est a jeszcze deszcze padał jak wracałam do domu

Kania podobno kalszlała mocno ale cóż nie mam wolnego i niestety pojdzie. Troche ją dokuruje w weekend.
A co do luksusów to ja mam daleko łazienke i latam tylko wtedy jak już naprawde musze albo akurat przypadkiem koło niej przelatuje.

Sheeney współczuje a może myj schody jak moja koleżanka wody jej odeszły a jak się meczyła z drugim podobnie jak ty to też poszła yś schody na czworakach i znowu je zalała ;-)
A tym artykułem mnie dobiłaś.

Ida nie przepracowuj się

Sarisa bo ja ci swoja narzute do szycia podrzuce i dopiero będziesz miała zajecie bo widze że ci się nudzi.

Ragna współczuje przeżyć bo moj tata kiedys z mama wychodził ze sklepu i dzwoniło. Po przeszukaniu, wielkim wstydzie okazało się że portfel dzwoni kupiony jakies 10-15 lat temu własnie w tym sklepie. Ciekawe nie bo wczesniej nie dzwonił.
A odwaga dziecia to też nie rewelacja. Moa odważna jest za 15 dzieci. Wchodzi do autobusu wita sie ze wszystkimi wychodzi też, kazdemu przybije piatke itd itd.

Baska to ja nie oszczedzm bo wole jest to drogie mieso niz tez taniutkie sery sery, młode ziemniaki itp. ;-)

A ja wieczór, wykapana, najedzona, nacolowana i zmeczona. Obiecałam sobie dziś rano że 9 bede w łózku i chyba nici z obietnic.
Laurka niestety kaszle. Owszem rano po przebudzeniu i podobno bardzo mocno w żłobku no od momentu odebrania zakaszlała dwa razy w autobusie i do tej pory nic. ech.

Dodatkow dzis mnie podku.............. i naprwno tego nie zostawie. Jutro rano coś wyskrobie ale jak się z tym przespie aby sensownie napisac.
Kupił Laurce lalke taka prawie jej wzrostu ;-) aby siostre miała ;-). Zapłaciłam za kuriera 25 zł tzn przelew za lale + 25 zł. Firma kurierska siódemka. O co sprzedaca super bo jak zadzwoniła z pytaniem kiedy wysłana lala i numer przesyłk to wszystko ładnie grzecznie podali, sprawdziłam na stronie że ma ją już kurier w wawie. Wiec siedze cały dzien i czekam aż kurier zadzwoni że bedzie i o której. A tu nic. Wracam sobie po 16 w domu i co widze paczka z lalka lezy sobie oparta o moje drzwi. Wydaje mi sie i może tylko mi że kurier ma obowiązek dostarczyć przesyłke do rąk własnych. Jak zadzwonłam do firmy to mi powiedzieli że reklamacje tylko mailem.
 
Kroma ja nie wychowuje dzieci bezstresowo poprostu zamiast bicia bartek dostaje kare chociaz nie raz mialam ochote dac mu w tylek ale wolalam wyjsc zapalic niz go bic o kubie niana nawet mowy no bo za co co by to dalo?ja nigdy nie dostalam lania i swoich tez nie zamierzam klepac po tylku tym bardziej ze na bartka metody te dzialaja nieuwazam sie za lepsza w tej kwestii poprostu postepuje wedlug swoich przekonan ot

Dawidowe akiedy ja spalam do 9 ?:szok: Wstaje o 7 kochana u mnie godzina do tylu:tak: ciekawe co by bylo gdyby ta lalka ktos zaiwanil?straszna bezmyslnosc czekam na relacje co cie tak wkurzylo

Baska z twoich opisiw to myske ze najpierw trzeba by bylo wychowac ta mama dopiero ta dzuewczynke jak ktos rak mowi do dzuecka: ryj morda to czego sie dzuwic okropna baba:no:
 
kroma dlatego ja napisałam że jakby moje gadanie nie pomogło to tez by dostał klapsa.a co do tego co napisałaś tak można stracić cierpliwość i na pewno nie tylko dla swojego dziecka bo np ja mam dość jak ona mi całymi dniami lata po pokoju nie dość że zje coś (bo matka zapomina ją chyba karmić nawet)to pobawi się i nawet czasem ale to powtarzam czasem jest bardzo grzeczna a czasem bije Kamila gryzie, szczypie do mnie wyzywa i co mam stać i co a "mów tak dziecko tak "o nie na pewno!ja sobie nie pozwolę żeby do mnie tak mówiła bo nie raz ja i to nie tylko ja upominam ale inni także.są różne sytuacje w życiu i ja też mówiłam że nigdy nie uderzę dziecka bo można inaczej ale niestety a właśnie tak jak pisałaś kroma jak raz dziecko dostanie to przecież to nie jest nie wiem znęcanie się czy coś bo gdyby była mowa o jakimś ciągłym biciu itp.a co z nią tak mamy zrobić jak ona nie patrzy czy to ciocia,babcia czy wujek do każdego tak przeklina?
wiolu tak wychować matkę ale jak już za pózno to może da się córkę uratować chociaż:-(
dawidowe że drogie to żart był ale fakt sery są droższe od mięsa
 
Ostatnia edycja:
dawidowe- dobrze wam, pośpicie poimprezujecie, Zdrówka dla Lury. A ty korzystaj póki masz wolne, ja w sumie miałam iść ćwiczyć i jeszcze nie doszłam.

Spadam :-)
 
Hej chciałam się tylko przywitać i spadam bo nie mam nastroju dziś na pisanie,u nas wszystko ok poza spięciem z S.Może jutro coś więcej skrobnę.dobranoc
 
reklama
też nie mam weny
jedna laska mnie wkurzyła, ale jej sprawa, nie ma ambicji to nie - olać
poza tym teraz samiec chory, chyba jakaś żołądkówa panuje
ja też jeszcze nie do końca wyleczona
nic tylko usiąść i pić:-p
dawidowe, a ja ciekawa jestem: podrobił twój podpis czy co? ja bym drążyła temat
kania, wieści brak???
Baśka, wioli i reszta, ja nie jestem za biciem ale nie zarzekam sie absolutnie że nigdy klapsiora nie użyję jako "argumentu". zawsze myślałam ze wystarczy na spokojnie dziecku wytłumaczyć - co z tego jak moja nie ma czasu mnie słuchać, jak coś zbroi to drze japkę albo spiernicza mi żeby zaraz zawrócić i zrobić to samo... na razie odwracanie uwagi skutkuje, a jak przestanie... to mam nadzieję że będzie bardziej gotowa słuchać tłumaczeń matki:cool2:a co do tej dziewczynki: matkA wyrąbana w kosmos:wściekła/y:nie ma co się dziwić że młoda tak postępuje, strach pomyśleć co z niej wyrośnie:no:
oj, nie mam natchnienia
spadam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry