Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.



:-)ps. i zastanawiam się czy się cieszyć że mi ginek dzisiaj receptę na antki dał


eeeeeee tam że się wychylasz!!! bardzo fajnie że możesz się cieszyć takimi stosunkami z rodzicielką
ja zauważyłam że odkąd nie boję się odezwać czasem ostrzej to i mamy nastawienie jest też jakieś inne, hmmmm, może bardziej takie rozważne czy cuś? nie wiem jak to określić
ale do dobrych stosunków to nam daleko
a co do twojej pracy, sama przygotowujesz plany zajęć czy masz jakieś pomoce? a te tłumaczenia to dla osób prywatnych robisz czy firm? heh, może na jakieś zajęcia dla początkujących przez skype'a się u ciebie zapiszę, co?:-)kusi mnie poznanie jakiegoś nowego języka
chociaż może najpierw od odświeżenia ruskiego i hiszpańskiego warto by było zacząć
ehhhhhhhhh, może kiedyś te nasze drogi życiowe się jakieś przetną
:-)a ty byś się wybierała na jakiś zlot gdyby coś konkretnego już było ustalone???
heh i ja też wolę grzebanie gina niż dentysty
zdecydowanie


a w środę byłam taka gościnna że wypiłam z moim gościem po 2 kawy i to był błąd... bo nie dość że pogoda się zmieniała to takie miałam ciśnienie od kawy że łapy mi się do wieczora trzęsły i we łbie kręciło okropnieeeeeeeee

)a następne miało by być tzkim duracelem jak MIsia to bum chyba ocipiała


ejjjj, pokaż jak rysujesz tego adibu


rano pojechałam z psiapsiółą do gina. wróciłyśmy dopiero o 14
w międzyczasie zaliczyłyśmy sklep ciuchowo-butowy (i stwierdzam że między Kostrzynem a Dębnem jest tylko 20km a asortyment zupełnie inny!!! i to z korzyścią dla K
), potem lodzika (pyszny był!!!), i tesco, gdzie odkryłam pakę pampersów za 110zł 162szt, i mleko bebilon3 1200g za niecałe 15zł!!!!!!!!!!!!!!!!!! do tego dwie piżamki jej kupiłam:-)a dla siebie jak zwykle wielkie g....



:-)

) tylko... na materacu koło mnie!!!!!!!!!!





tylko teraz mam problema bo muszę się koło niej położyć... nie dam rady przenieść jej do łóżeczka z podłogi, więc jutro wstanę połamana
ale co tam, waźne żeby przespała nockę spokojnie
:-):-):-):-):-)
Baśka,tym swoim newsem przyćmiłas wszystko
.Mega, mega gratki i kciuki, by wszystko było dobrze.Ja też pomyslalam,ze problem "kiedy zaczynamy starania" macie z głowy
;-)
.:***
...i zazdraszczam spotkanka...jak równiez doriskowi i sariskowi
:***.Ja nie narzekam, bo mam tu miniu i dzis też mamy spotkanko u mnie w ogródku- Casperek nie pójdzie do niani , tylko przyjeżdżaja do nas.a muszę się pochwalic, ze nieraz zdradza Miniu na rzecz mnie;-)
- tuli sie do mnie i chce siedzieć u mnie na kolanach, Amelka , oczywiście, jak to widzi, zaraz też, i tak siedzę z dwójeczką przytuloną,oj...słoooodkie to jest


.
- ja, niepoprawna optymistka "happy" mocno w to wierzę
.
.Dzis dalej probujemy, może kiedyś uda mi się "złapać" siki do nocnika....mam nadzieje, że jakby kilka razy sie udało, to skojarzy, o co kaman z tym sikaniem i nocnikiem.Z kupa łatwiej, bo robi na zawołanie, ale akurat wczoraj jak na złośc wcale nie zrobiła, o!
.Ale choc troche zawsze mniej...A jutro może znów sie nad morze wybierzemy....zobaczymy...
no i jakoś się u nas na deszcz zbiera 