Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Dawidowe możesz, jasne że możesz choć za jajami to ja nie przepadam :-)
Znikam na razie bo się panna obudziła, trzeba jakiś obiad odgrzać :-)
Zachwytu osiołkiem nie było, czyżby poznała że to nie ten????
Hej, Kaniu, ja też życzę Tobie wszystkiego naj, spełnienia marzeń i by Oliwka tak często nie chorowała!
My dziś mamy jechać na festyn organizowany z pracy męża, ale pogoda do kitu, a Hani zaczyna się katar, więc mam wątpliwości co do tej wycieczki, ale pewnie wyskoczymy choć na chwilę. Zjemy jakiś obiad z grilla i wrócimy Szkoda, że to nie bliżej...
A my w poniedziałek dostaliśmy Elmo i uczucie Hani do niego rozkwitło z jeszcze większą mocą. Teraz w ogóle cały czas go nosi ze sobą i dopomina się, by jej włączyć Świat Elmo. Normalnie miłość wielką parą. Tylko nie rozumiem, czemu nazywa go Miń...
Jutro wyjeżdżamy do Ustronia i wracamy dopiero po długim weekendzie. Czeka nas wymiana jakichś kabli w mieszkaniu i trzeba się ewakuować.
Pozdrawiam!
Kaniu slonce ty nasze wszystkiego najlepszego w dniu urodzin duzo zdrowka szczescia pieniazkow;-) milosci spelnienia marzen pociechy z oliwci i wszystkiego czego sobie zazyczysz:-)tysciace buziakow kochana dla ciebie!!!?cmok cmok cmok:-):-):-)
KANIULKA z okazji urodzin zycze zdroweczka, samych cudownych dni, dumy i radosci z Oliwki, zeby ci rosla na madra i kochana niunie)))))))))))))
a u nas w pracy masakra total, a po pracy wg planu weszlam, polzoylam torebke, wlozylam kostium kapielowy, zabralam recznik i torbe na basen i heja. SAMA. poplywalam, poopalalam sie chwilke tzn slonko tak mnie " przybrudzilo" niz zjaralo bo potem naszly chmury. teraz jest potwornie duszno i przed chwila padalo a gorac ze masakra... Leane doslownie jak nurek wygladala po poludniu. a do tego ciagle lata lazi po domu rundki robi bez celu -chodzi dla chodzenia i leje sie z niej jak z kota.
moj malz zrobil prozadne zakupy wg listy co oszczedzilo mi czasu i nerwow w sklepie. a Leane zostala pod opieka mojej mamy i moja mama sie nasluchala... Leane cos ukladala w pokoiku swoim (chyba puzzle) i cos jej nei szlo i rasowy maly zabojad z niemalze profesjonalnym wydzwiekiem "qrwa" po francusku. moja mama prawie na zawal zeszla.... a na wieczor sie najadla ryzu jak na video na glaerii))))))))) potem seria pierdziuszkow po kapieli w ramach trawienia))))))))))
zmeczona jestem