reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Witam.sariska wielkie gratulacje:-)
a teraz nie wiem co pisać bo wszystko toczy się wokół malutkiej Sariski:-)
Od czwartku nie odzywałam się z mężem dopiero wczoraj wieczorem mnie przeprosił bo widział że nieugięta jestem.Powiedział że nie wypominał mi że kupiłam sobie tylko że obiecał mamie pożyczyć kasę więc ja mu powiedziałam że mógł mnie uprzedzić ale szefowa na dojazd na szkolenie dała mi 500zł więc dałam teściowej pieniądze a ja jędzę rowerem :sorry2: Tak szczerze mówiąc to on mi nigdy nic nie wypomniał więc może faktycznie chodziło o tą pożyczkę:eek: Zresztą nie ważne wie że zemną tak się nie rozmawia:no: Nauczkę dostał!! Byliśmy dziś od 9 do 13 na basenie i mały od razu po powrocie do domku zasnął razem z mężem:happy2: Tak w ogóle to mąż miał już nie pracować w delegacji ale dziś wieczorem się okaże czy nie będzie musiał zostać do piątku we Wrocławiu na hotelu bo mają mało samochodów i muszę kilka osób zostawić na hotelu:blink: Ale ważne że ma pracę:happy2::happy2: Jutro mam wolne więc idę z małym do przedszkola mu pokazać jak tam jest bo chce zobaczyć.Pozdrawiam wszystkich pa
 
ciekawe czy uda mi się nadrobić tydzień mojej nieobecności :confused::cool:
w każdym razie melduję, iż żyjemy/ jesteśmy w domu/ całe i zdrowe/ wypoczęte i że kompletnie nie mam chęci na powrót do codzienności :-(
 
Własnie łapie doła że tak szybko zleciały te 2 tygodnie i juz jestem w połowie urlopu. A ja jakos nie wypoczełam ale to też zasługa mojego ancymonka który wstaje 5-6. Jak mi się marzy spać tyle dopoki sam ogranizm się nie obudzi np 8-9. A tak mam zawsze walniecie, otwieram oczy i Laura uśmiechnieta siedzocą koło mnie krzyczy oooooooooo jest :-D:szok::sorry2:.
 
Dawidowe heh to masz niezłą pobudkę... moja wpada do pokoju, podbiega do łóżka i krzyczy "mama śpisz?", "mama nie śpij". I nie dołuj się, jeszcze Ci zostało troszkę więc jest nadzieja że odpoczniesz :-)
Makuc witaj... dużo nadrabiania nie masz, jak było na urlopie, jak Alicji głowa?
Baśka to dobrze, że mąż się zreflektował i przeprosił.
Poza tym u nas dzień pod znakiem gorączki, histerii, grymasów i wszystkiego na nie, o 18 już spała, bez kolacji. A ja zjadłam lody i marzę o spaniu bo dziś tak się źle czułam ze szok...
 
Dawidowe nie byłam, jutro nas to czeka. Dziś i tak nie miała wysokiej, jedziemy na czopkach zamiennie syropy. Podejrzewam że po szczepieniu bo nic więcej jej nie dolega,fakt leje się z nosa ale od kataru takiej temp by nie dostała.
Idę się położyć bo nadal się kiepskawo czuję.
Spokojnego wieczoru.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry