reklama

Październikowe Mamy 2010

Dziulka słowa "pełno tego było" dziwnie zabrzmiało.
zdecydowanie.

W ogóle to dzień dobry :-pmam nadzieję, że Alicja niebawem spać pójdzie, gdyż przez ta pogodę ledwo co daję radę oczy otwarte trzymać (DAWIDOWE witaj w klubie w tym temacie dzisiaj)
DZIULKA Twój mąż spisał się na medal! chociaż ja mojego też pochwalić muszę, gdyż przez ostatni tydzień to on obiady robi a ja się lenię ile mogę :-D
RYSIEK fajnie, że jesteś. Owocnego "układania" życzę i miłego dnia również!
BAŚKA staranka? noooo,no. Powiem Ci, że ja jakoś 3miesiące po "poronieniu" w ciążę zaszłam (a raczej "wpadliśmy"). Ale z tego co pamiętam to lekarz mówił, żeby min.pół roku odczekać.
 
reklama
Mały zasnął przed 13 ja dokończyłam sprzątanie bo musiałam przerwać ponieważ mały aż ciągnął mnie na plac zabaw:sorry2:
makuc a to nie wiedziałam że pół roku,słyszałam że tak do 3miesięcy ale to może zależy od przypadku nie wiem:confused: zobaczymy co lekarz powie:no: Kamil ciągle gada że chce mieć dzidzi lalę(siostrzyczkę chyba:dry:)
 
BAŚKA Twój Kamil zachowuje się tak jak mój mąż ;-):-D z tym, że u mnie do decyzji o kolejnym szkrabie jeszcze daaaaleka droga. I masz rację - dopytaj lekarza. Oni najlepiej wiedzą co i jak.
 
Włąsnie siedzę wkurzona bo nieprzytomna roznroziłam nie to mięso na jakie miałam chęć. Miałam chęć na spagetti z własnym sosem a tu mam gulaszowe. ech porobiłam w przyprawy i będę robiła jutro bo dziś nie mam chęci.
 
makuc to właśnie Kamil z mężem wymyślił że dzidzię lalę chcą:sorry2: ja z jedej strony też bym chciała ale z drugiej nie sama nie wiem:baffled:

dawidowe może zdążysz bo z mielonego robisz?ja to zalewam wrzątkiem jak chce szybko rozmrozić i raz dwa mam rozmrożone(oczywiście w opakowaniu:sorry2:)
 
makuc chcieć to ja chcę ale martwią mnie warunki mieszkaniowe bo w jednym pokoju z dwójką dzieci nie bardzo mi się widzi :baffled: no i też troszkę z jednym mi wygodniej bo na szybko zakupy zrobię sobie już nawet z nim czy spacer a z dwójką to już trochę trudniej:confused: ale chcieć chcę:-) a mąż to już wymyślił że po wizycie u lekarza zaczynamy:dry:
 
reklama
Hello,
Baśka, chyba będziesz musiała mężowi powiedzieć, że jak zobaczysz umowę najmu mieszkania, to się zgodzisz na drugiego dzidziusia. Masz rację, dwójka maluchów plus rodzice w jednym pokoju to nie najlepsze rozwiązanie. Co się odwlecze, to nie uciecze.
A ja się generalnie obijam. Dziś przyjechaliśmy do Rybnika, do rodziców. Mąż z moim bratem w kinie, a rodzice wrócili z urodzin i przynieśli mi do degustacji kurczaka, którego samodzielnie wędził syn wujka z pierwszego małżeństwa. Pychotka! W ogóle bardzo lubię wędzone jedzonko, a ten kurczak naprawdę wyśmienity.
Jutro jedziemy obejrzeć mieszkanie brata. Muszę tylko rano jeszcze jakiś prezencik zakupić na nowe lokum. Kupujemy też od znajomego 6 kg borówki amerykańskiej, to porobimy (a może raczej mama zrobi) dżemiki i zasypiemy borówki cukrem dla Hanki. Jakoś w tym sezonie truskawki jej średnio smakowały, malin za bardzo nie chce, ale jagody lubi, choć woli te tradycyjne, bo są mniejsze. Jej ulubiony owoc to chyba aktualnie winogrona:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry