reklama

Październikowe Mamy 2010

E-LONA opanowałam ALE Alicja w międzyczasie zdążyła cały kubek soku pomarańczowego na dywan wylać :angry: ja nie wiem co ona ma z tym taplaniem :baffled:
KANIA co się stało????
ROXI oooo a cóż to za święto, że w pracy dzień luźniejszy plus piwko "po" gratis?
 
reklama
E-lona prozac nie pomoże, w pracy mnie wkur *****, strasznie się rozczarowałam powrotem tutaj.
Roxannka napij się za mnie, bo ja nie mogę !!! Trzymam kciuki za bezbolesny powrót Patryka do żłobka, moja jutro wraca do swojego i też nie wiem jak to będzie, znów jakieś zmiany :baffled:
Makuc jak sytaucja? U mnie też tak jest, zawsze jak coś nabroi a ja zwrócę jej uwagę podnosząc głos, to zła jest na mnie, czemu ja zwracam jej uwagę, obraża się albo robi pieroga i w płacz. A z moim mężem to sobie tak poczyna, że później mi się pyta, czemu Oliwia sobie tak pozwala?
 
Ostatnia edycja:
Melduje się z pracy ... chociaż nie powiem żebym pracowała ;-) Dzisiaj mamy luźniejszy dzień a po pracy idziemy na pifffko ... żyć nie umierać :cool2:

I czy tak zawsze nie może być???:-)
W żłobku Ptyś na pewno da sobie radę.

Makuc nie dawać soczków za kare przez miesiąc. ;-) Nie wiem czy tu pisałam, ale Laura raz dorwała syrop (myślałam, że nie dosięgnie), odkręciła i wylała na wersalkę.

Kania ja tez ze swojej pracy/towarzystwa nie jestem zadowolona, ale czasem pomaga mi to, żeby przyjaciół trzymać blisko, ale wrogów bliżej i tak sobie wmawiam.
 
E-lona dobra zasada, ale bardziej rozczarowałam się kwestią finansową, choć ludźmi niektórymi też.
Jak Ci się udało doprać tą wersalkę?
Makuc u Ciebie na dywanie soki lądują a u mnie na fotelach i to wtedy kiedy mnie w domu nie ma.
 
Ostatnia edycja:
Witam.Ja tylko na chwilkę po ciężkiej nocce i poranku:baffled: wczoraj Kamil ok.18 zaczął mi płakać "mamo nyny" wziełąm go na ręce a on rozpalony jak cholera zmierzyłam mu temperaturę a tam 37,5wcześniej bawił się na podwórku nawet fajnie, ja robiłam z teściową ogórki. szybko wymyłam go położylam do łóżka robiłam mu okłady zasnął ok.20 i wstał ok.22 i wymiotował no dopiero o 2 w nocy zasnęliśmy i zaś ok.5 znowu to samo pojechałam z nim do pediatry i okazało się że ma zapalenie gardła wypisał VERCEF i jak będzie po nim wymiotował to po skierowanie na zastrzyki kazał przyjechać jutro rano ale mały wypił lek zjadł mleczko i zasnął ja też uciekam spać bo padam normalnie nawet kawy nie wypiłam bo nie miałam kiedy.:no::wściekła/y:
 
Hello,

ragna wyobraź sobie że całe życie mieszkam tak blisko Ustronia a jeszcze nie byłam w tym Parku Leśnych Niespodzianek heh:-D. Dzięki Tobie się tam wybierzemy,bo to przecież tak blisko.
Dziewczyny z okolic Śląska, a byłyście może kiedyś w Zagrodzie Żubrów w Pszczynie?
baśka zdrówka dla Kamilka!
makuc nie wiem czy Cię tym pocieszę, ale mój syn też uwielbia takie taplanie się. Nie raz jak nie zauważę że mu uszczelka w kubku się poluźniła to on sobie wylewa picie i nogami w tym się tapla jak w kałuży... jak mu to zabiorę to jest taka awantura eh...
kaniu a to nie wpłacają się czy dają mniej niż miało być? Przytulam.
roxi trzymam kciuki za Ptysia w żłobku;-)
E-lona a do tej pustyni błędowskiej to jest jakiś wstęp płatny? Jak to tam wygląda?

A my dzisiaj idziemy na szczepienie. Trzymajcie kciuki żeby poszło gładko. No i muszę doktora o skierowanie poprosić, bo w czwartek idziemy do ortopedy z Łukaszem.

Aaaa zobaczcie na mój drugi suwaczek !!
 
Ostatnia edycja:
Baśka zdrówka dla Kamila, powiem Ci że moja tylko na ten antybiotyk idzie, po którym nie wymiotuje więc mam nadzieję, że u was też tak będzie.
Mała_mi trzymam kciuki za szczepienie i za wizytę u ortopedy.
A co do pracy dostaje mniej niż powinnam... no ale nagrody są tu uznaniowe więc dyro pewnie uznał że mi się nie należy.
 
hej właśnie jem paszę i was podczytuje. Od rana jak mały samochodzik. Minuta czasu na dostosowanie się po przeszło 4 tygodniach. Ech.
chwilowo ściemniam że nie ma nić (ta....:cool2:) to was doczytam.

Laura mi dziś wózkiem drzwi zastawiła u babci i jeszcze ręce wzięła na boki abym nie wyszła. Nie płakała ale brała mnie i jeszcze babcie za rękę i wtedy mogłam wychodzić.:sorry2:
 
Dawidowe moja tak samo robi, ale jak chcę wyjść na zakupy, albo mąż rano do pracy, stanie pod drzwiami rozłoży ręce i woła nie puszczę Cię. Dziś to ściamniać możesz, w końcu trzeba się na nowo zaadaptować.
 
reklama
e-lona zapewne ja ci wzięłam hihih. A ja swój już sprzedałam. Corpawda za 1/3 ceny ale mi miejsca nie zagraca.
A pracy mam koleżanke super w pokoju. Zresztą jest chrzestną mojego szkraba.

Agusinka jak zdrówko niuni? Który to juz dzień? No mnie zawsze wychodzo 9-10 dni.
A nie szukam na Grochowie tylko Ursus (dobra koleżanka to będę mogła dzieci podrzucić albo wspólnie na zakupy pojechać samochodem,wyżalić się i spić) ostatecznie Wola (blisko żłobka).

Dziulka i jak mała u niani się sprawowała?

makuc moja dzisiejsze nerwy wylała w tramwaju. Krzyczała i groziła kto się nawinął. Tylko nunu nunu.
A co do wylewania ciesz się że ci sie nie zes...ła na dywan :-)

Kania co się stało?

Roxi nie nie wszystkie ja się i przystosowuje się do krzesła w pracy. Już mnie kregosłup boli.
Ja też ciekawa jestem jak moja się zachowa jutro w żłobku.


Baska i jak mały dzisiaj?

mała mi moja to podczas jedzenia jogurtu robi sobie maseczki na nodze albo brzuchu. Normalnie Kleopatra mi rośnie. Mlekiem też czasem się bawi.
kciuki zaciśnięte.


zjadłam i teraz spacerek do łazienki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry