rysia85
matka wariatka:)
witam się wieczorową porą
Miłosz ululany (miejmy nadzieje że pośpi przynajmniej do 7
),jutro czekają mnie więksiejsze zakupy (zwane chemią)czyli kilka stówek mniej w portfelu...ach jak ja to lubię
później odwiedziny u babulki mojej kochanej (gdyż wczoraj się przewróciła i zwichnęła sobie kostkę,więc zakupy jako żem dobra wnusia trza jej zrobić
).Dzisiaj kolejny wieczór z cyklu ja i wermut (achhh męczę ten trunek już dobrę kilka dni,ale cóż mam robić gdy nie mam się nawet do kogo odezwać
hihi dobre tłumaczenia alkoholiczki;-)).No nic uciekam szybciorem skończyć książkę i zabieram się za kolejną z cyklu pisanych przez życie....a Wy się tu rozkręcajcie z pisaniem to se was w między czasie jeszcze poczytam
Miłosz ululany (miejmy nadzieje że pośpi przynajmniej do 7
),jutro czekają mnie więksiejsze zakupy (zwane chemią)czyli kilka stówek mniej w portfelu...ach jak ja to lubię
później odwiedziny u babulki mojej kochanej (gdyż wczoraj się przewróciła i zwichnęła sobie kostkę,więc zakupy jako żem dobra wnusia trza jej zrobić
).Dzisiaj kolejny wieczór z cyklu ja i wermut (achhh męczę ten trunek już dobrę kilka dni,ale cóż mam robić gdy nie mam się nawet do kogo odezwać
hihi dobre tłumaczenia alkoholiczki;-)).No nic uciekam szybciorem skończyć książkę i zabieram się za kolejną z cyklu pisanych przez życie....a Wy się tu rozkręcajcie z pisaniem to se was w między czasie jeszcze poczytam
a że "obiecałam" Alicji podróż autobusem (!!?) to muszę się streścić ze zbieraniem, bo wypadałoby po 12 już w domu byś z powrotem i ją na drzemkę normalnie położyć 
pozniej wrzuce kilka zdjec:-)