reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Sheeney aaa to więcej chciałaś. :-) To tak bardziej zagłębiając się w szczegóły to Laura się rozchorowała i miała ponad 39 st temperatury i potem ja od niej podłapałam choróbsko. Zimno mi było okropnie, gardło bolało, głowa też i takie tam, więc pewnie Laura podobnie się czuła. Poza tym dostała w tajemniczych okolicznościach jakiejś tajemniczej wysypki na udach, która się zaczęła dalej na nogach rozsiewać. Teraz jest już lepiej, ale dermatolog skasował stówkę, a kolejna stówka została w aptece. Wcześniej też tam sporo kasy zostawiłam. A oprócz tego wybraliśmy i wysłaliśmy do wywołania całą masę zdjęć. Szukam też prezentu dla L. na urodziny, bo dziadki nie wiedzą co kupić. I tak dni jakoś lecą jeden za drugim nawet nie wiem na czym.

siemanko niezłe wdzianko
Może pójdziemy na sianko....
 
sheeney czas leci jak szalony. Chodze przemeczona i kłade się spać o 20. Nic czasu dla siebie. Mam ochotę na tydzień przerwy ale chyba musze pozekać na 1 listopada to wezme 2 wolny i bede 4 dni. Ale nie wiem jak długo tak pociągne.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry