Hej:-)
Ja ostatnio zaganiana też, ale mam nadzieję,że powoli wrócę do "swojego rytmu" i czasu będzie więcej.Niby nic, drobiazgi, ale przez duperele czasu brakuje

.
Baśka, moja nawet jakby "przyniosła" jakieś brzydkie słowa z dagpleje, to bym nie załapała

.A tak serio, to mnie niepokoi inna rzecz- bicie.Oczywiście, ze w domu jej nie bijemy, nigdy, zawsze tłumaczyliśmy, ze bicie jest złe, że to boli itp. , jak się czasem na nas zamierzała.Ale widze, że coś się zmieniło:-(...to nie jest takie "bicie" dziecięce, ona to robi z rozmysłem, "za karę".Ba, więcej- gdy np. ją skarcimy, ze czegos nie wolno, ze brzydko robi, wtedy....sama się bije




.I to tak z całej siły, porządny "klaps", albo przywali sobie w główkę....martwi mnie to....Niani, oczywiście, nie podejrzewam- nikt tu by sobie nie pozwolił...Ale jest koleżanka w dagpleje, Emilka- ogólnie słodka i bardzo rozgarnięta dziewczynka, taka "kierowniczka";-)

....Ma starszego brata, więc może to stąd????Może on czasem ją "walnie", a ona te zachowania przenosi do dagpleje????Może powinnam z nianią o tym pogadać????Myślałam początkowo, że to taka faza i jej minie, ale coś nie bardzo jej przechodzi, mimo tłumaczenia....a nawet wbrew, bo gdy np. mnie uderzy i tłumaczę jej, że to brzydko, ze nie wolno mamy bić, to zaraz sama siebie bije "za karę"


...
Co do nocnych "teatrzyków", u nas, jak u Dziulki....daje się położyć bez protestów, ale to, co czasem w łóżeczku wyprawia, to inna sprawa...

.Zostaje sama w pokoju, by zasnąć, ale co chwilę słyszymy a to "MAAAAAAMOOOOO!!!!", albo tatę woła.Powody różne wymyśla.Czasem coś chce, ale przeważnie chce sie popisywać np. piosenkami, albo pokazać nam, jak swietnie sobie poradziła zdejmując piżamkę i ubierając sie sama jeszcze raz( wiadomo, jak czasem to wygląda, takie "samodzielne ubieranie".Nocne płacze i pobudki "bez powodu" to tez standard...rzadko zdarza się nocka w miarę przespana....choć ostatnio jakby lepiej z tym....Juz mój M. się zastanawiał, czy czasem nie jakis kolejny skok, bo niemożliwa bywała, w dzień i w nocy...Czasem tylko wzięcie do nas pomagało- może jakies złe sny????
Więc,
Dziulka, nie jesteś sama, niestety

....z tego, co pamietam, to i
Kania i Ida wcale lepiej nie mają:-(...chyba musimy to przeczekać, w końcu dzieci zaczną w miarę normalnie spać.Czasem też "padam z nóg", bo np. rano praca, jakiś obiad, dom ogarnąć, jazda do szkoły, w szkole 3 godziny ostrej koncentracji, bo nauczycielka bardzo dobra , uczy super i dużo, no, ale trzeba się skupiać , relaks to to nie jest;-).Albo lecę jeszcze sprzątać firmę (jak dzisiaj) po południu.Żeby miec chwilę dla siebie, muszę wstawać wcześniej, bo potem albo Niunia nie daje, albo z M. wieczorem też chcę posiedziec...lekko nie jest .Trzeba to jakoś przeżyć....
No i spojrzałam na zegar- i juz musze kończyc, więc jeszcze tylko dla
Kromci buziaki i gratulacje:****
I zdrówka dla
Strip.
I powodzenia na badaniach dla
Agusinki
Może jutro napiszę więcej.
I brakuje mi tu co poniektórych;-)

- odezwijcie się:***