Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
.Zawsze, gdy nie mogliśmy być u Rodziców na Święta, to gdy po kolacji dzwoniliśmy z życzeniami, oni nawet jeszcze nie zaczynali (z reguły mama, tato i siostry do pomocy;-)
)- a ja sama i jakoś na czas się ogarniałam.W tym roku sis odgrażała się, że pojada z druga siostrą w niedzielę wieczorem, by w Wigilię od rana zacząć pomoc przy szykowaniu, by się wyrobić na czas.No, ale my bylismy już dawno po kolacji, prezentach , już zagraliśmy 3 rundki w Skip-Bo, już butelka Liebfrau na ukończeniu, gdy dostałam smsa "My już po kolacji
, a Wy?" .Hehe, znów byłam pierwsza.To już taki żart rodzinny
.

) i paszteciki z kapustą i grzybami.Deseru nie było, bo chłopaki zapomnieli mi masy makowej kupic, a tu nie ma...nic to,przeżylismy to jakoś;-)
- i tak jedzenia tyle, ze choć starałam się zrobić tylko na kolację, to i tak zostało.
).W ogóle cała przejęta odświętną sukienką w choinki, braćmi itd.Znów cały dzień grzeczna jak myszka była.A gdy po kolacji podrzucilismy prezenty pod choinkę i poszłam ją zawołać, ze Mikołaj był i przyniósł prezenty, to od razu ubrała się w swoja czapkę mikołajową i przybiegła.Jaka radość była
:-)
.Dzięki temu mogliśmy potem spokojnie pograć w Skip-Bo,bo taka zaaferowana była swoimi prezentami, ze w ogóle nie chciała nic innego robić, tylko się bawiła .Ogólnie super:-).Cieszę się, że całą rodzinkę miałam przy sobie, ze było wesoło, miło, że wszyscy szczęśliwi i zadowoleni:-)
.
)
Ale to dlatego że wczoraj poszły spać o 22.00