DZIULKA78
uzalezniona od BB
a u nas wigilia byla " na wariata" bo przyjechalam o 20h po pracy z mama, zanim zesmy poodgrzewaly to minela 20.30 i w sumie ze wzgledu na Leane jedlismy dania " od tylu" -nie od zu^y grzybowej tylko od uszek z barszczem, ryba itp w miedzyczasie Leane odwijala prezenty bo tyle ich miala ze masakra, i w sumie poszla spac o 23h!!!! z emocji nie mogla zasnac glizda mala. dzisiaj rano 8.30 pobudka i do tesciowej na poludnie na obiad, tez tona prezentow. Leane z kuzynem Nathanem buziaczki sobie dawali (on ma 4 lata)a poza tym w pewnym momencie dostala glupawki i zaczela tak brechtac ze zesmy plakali ze smiechu WSZYSCY jak jeden!!!! jeszcze takiego wariackiego ataku smiechu u nie jnie widzialam!!!!
ogolnie prezenty Leane spoko mloda oczywiscie zachwycona tablica dwustronna ( na litery magnesowe a z drugiej na krede) wiec dzisiaj o 21.30 robilam jej "przepytywanke" z literek bo chciala albo kazala se pisac slowa typu " Leane, mama , tata, slonce". a u tesciowej jak bylismy maz psozedl na fajeczke na dwor ja do kibelka i slysze jak Leane po polsku recytuje wierszyk " w pokoiku na stoliku" a szwagierka sie pyta " Leane co??" a Leane:" ciocia Emilie nic nie rozumie!!!!!!" i smiech wszystkich
jutro mam wolne na szczescie ale nie ma zumby ;(((((((((((((((((((((((

;-)