rysia85
matka wariatka:)
hej Kochane
Jestem po tygodniowym ciężkim grypsku,ale żyje i mam się dobrze...dlatego się melduje bo ja też nie chce "śmierci naturalnej" naszego październikowego wątku
:-)Ogólnie nie mam czasu na nic-bo ciągle poszukuje pracy,poza tym myślę ciąglę intensywnie o otwarciu czegoś swojego i burza mózgu (która pojawia się u mnie codziennie)nie pozwala mi na normalne funkcjonowanie
Poza tym mój M niebawem zaczyna nową pracę (co wiąże się z tym że będzie musiał się przeprowadzić,dlatego myślę o pracy w internecie bo co jak co,ale pewnie ja z Miłoszem również będziemy zmuszeni choć na trochę co jakiś czas mieszkać z M
:-)).No nic dużo bym mogła tak pisać i pisać...ale nie chce zanudzać
Poza tym powiem Wam tylko tyle że Miłosz rośnie jak na drożdżach (codziennie zaskakuje mnie czymś nowym,ale o tym też pisać nie będę bo pewnie Wy macie tak samo ze swoimi pociechami
).No nic Kochane serdecznie Was wszystkie pozdrawiam i postaram się jeszcze dzisiaj tutaj choć na chwilę zagościć
:-)MIłego dnia!!!!
Jestem po tygodniowym ciężkim grypsku,ale żyje i mam się dobrze...dlatego się melduje bo ja też nie chce "śmierci naturalnej" naszego październikowego wątku
:-)Ogólnie nie mam czasu na nic-bo ciągle poszukuje pracy,poza tym myślę ciąglę intensywnie o otwarciu czegoś swojego i burza mózgu (która pojawia się u mnie codziennie)nie pozwala mi na normalne funkcjonowanie
Poza tym mój M niebawem zaczyna nową pracę (co wiąże się z tym że będzie musiał się przeprowadzić,dlatego myślę o pracy w internecie bo co jak co,ale pewnie ja z Miłoszem również będziemy zmuszeni choć na trochę co jakiś czas mieszkać z M
:-)).No nic dużo bym mogła tak pisać i pisać...ale nie chce zanudzać
Poza tym powiem Wam tylko tyle że Miłosz rośnie jak na drożdżach (codziennie zaskakuje mnie czymś nowym,ale o tym też pisać nie będę bo pewnie Wy macie tak samo ze swoimi pociechami
).No nic Kochane serdecznie Was wszystkie pozdrawiam i postaram się jeszcze dzisiaj tutaj choć na chwilę zagościć
:-)MIłego dnia!!!!
i wymyśliłam że jeszcze się zaszczepie po wyzdrowieniu oczywiscie na grype co by miec spokoj bo na jesieni jakos czasu nie mialam sie zebrac ale jak pogadałam z mama to okazalo sie że nie moge bo jestem uczulona na erytromecyne a w tej szczepionce są jakies białka erytro... i lipa... Ciekawa jestem co mi powie jutro lekarz zastanawiam sie zeby jej albo powiedziec zeby sie lepiej przygladala lekom jakie nam wypisuje albo ja zmienie bo jak narazie to kazdy lek jaki nam wypisala to wywolywal u Amelki wysypkę.
