Ika tak się wczoraj naprasowałam że dziś nie mam sił na nic, a zostało jeszcze troszkę. Już miałam deskę wyciągniętą z nadzieją że weny dostanę ale dostałam sms od męża "z dala od żelazka" ;-)
Dziulka wierz mi, że nadmiar świeżego powietrza dziecku służy, nie szkodzi. Jak Oliwia w weekend przebywa dłużej na zewnątrz to ma takie spanie że w ciągu 2 minut zasypia. Zresztą nadmiar wrażeń zawsze tak na nią wpływał. Choć nie powiem bywały dni, kiedy z przemęczenia miała problem z zaśnięciem no ale koniec końców usnęła. I tak ciągle sobie w duchu powtarzam, że Ona i tak uśnie i tak, więc po co mam sobie strzępić nerwy??? Jak siadam koło jej łóżka, gdy Ona zasypia to w ogóle z nią nie rozmawiam, jak mnie poprosi bym ją pogłaskała to głaszczę po pleckach ale nie rozmawiam z nią. Zwykle zasypia od 5 do 15 minut. Nie zostawiam jej samej, bo wiem że tego nie lubi. Wiem że czuje się bezpieczna, jak któreś z Nas jest w pobliżu więc czemu mam jej to odbierać? Jak wyjdę z pokoju, to zaraz jest alarm i spania nie ma a tak na spokojnie i Ona uśnie i ja się nie denerwuję. A co do mięsożerności dziecka, to Oliwia też mięsko uwielbia :-)
Agusinka udanych zakupów :-)