Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
.
ja z moim to mam pod tym wzgledem jak w bajce. oboje mamy swira na punkcie porzadku i chowania rzeczy a do tego on po rozwodzie mieszkal sam przez dlugi czas wiec wszystko wdomu sam robil i mial czysto, nie mialam tak, ze dostalam "syneczka mamusi" ktory nie wie ktorym koncem odkurzacza sie odkurza, wiec mam luz. jednego tylko nie chowa - ubran do szafek, bo twierdzi, ze raz zalozone sa za czyste zeby do prania i za brudne, zeby wisiec z czystymi, ale nauczylam sie juz na to patrzec przez palce.Dzisiaj w takim dziwnym humorze wstałam. Od rana taka niezadowolona na wszystko,ale chyba już mi trochę przeszło. W sumie na G. się nawet wkurzałam,bo on to ma taki głupi nawyk że wszystko mi pozostawia na wierzchu, nie sprzątnie za sobą. Proszę go już drugi tydzień o sprzątniecie dwóch śrubokrętów, młotka i czegoś tam jeszcze,ale nadal tego nie zrobił. Tak więc poproszę go jeszcze ostatni raz a jak nie - to wyląduje to w koszu na śmieci. Ileż można kurde prosić, to wiele wysiłku nie kosztuje a ja przynajmniej nie wkurzam się że bałagan jest, bo na cholerę ja sprzątam? Kiedyś stwierdził,że jak on ma poukładane to potem niczego nie umie znaleźć.. a gdy np jeden śrubokręt ma tam, drugi tam a trzeci gdzie indziej to on niby wie gdzie co ma a jak ma w jednym miejscu to nie może znaleźć, no ja nie mogę- jak dla mnie głupota.. głupie przyzwyczajenie kawalerskie, pff ale chłopaka się wychowa odpowiednio, Wy też musiałyście swoich mężów co nieco nauczyć na początku życia razem?