• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Październikowe Mamy 2010

Dawidowe cieszę się, że tak to się skończyło. Wszystko będzie ok jak tylko będziesz przestrzegać poleceń.

Wracając do odwiedzin to mnie denerwuje jak przyjdą goście i zaczynają swoje wywody na temat do kogo podobne jest dziecko.
A przy okazji w biedronce są formy żaroodporne do ciasta (m.in. do tarty, babki). Winogrona też są tańsze (4.45zł/kg). Kupiłam i przed obiadem musiałam zjeść.
 
reklama
Wracając do odwiedzin to mnie denerwuje jak przyjdą goście i zaczynają swoje wywody na temat do kogo podobne jest dziecko.
dziecko podobne jest do innego dziecka. teksty w stylu "od razu widac, ze to twoj syn, nie wyprzesz sie" mowione o noworodku zawsze mnie smiesza. ciekawe czy jakby taka babcie/ciocie/sasiadke jedna z druga wpuscic na sale pelna dzieciaczkow to czy poznalyby to "podobne"
 
dawidowe cieszę się,że wszystko w porządku. Teraz to się oszczędzaj i dużo odpoczywaj, bo to teraz najważniejsze.
Ja też mam na zadanie mierzyć sobie ciśnienie a szczególnie skupiam się na tętnie, robię to "ręcznie" bo tym ciśnieniomierzom elektronicznym nie wierzę. Tam jak się sprawdza ciśnienie to co chwile inne wyskakuje.
U położnych jak mi dziś mierzyły takim ze słuchawkami to ciśnienie miałam aż 170/85- widziałam aż przerażenie w ich oczach,ale moja gin na ginekologie mnie nie wysłała jeszcze, nawet nie powiedziała że jeśli będzie się utrzymywać powyżej 150 te pierwsze ciśnienie to do szpitala prędko. W sumie co lekarz to inne działanie. Badała mnie też dziś pod kątem obrzęków i powiedziała że nie mam żadnych.

A ja chyba powinnam ruszyć tyłek i wstawić ziemniak i fasolkę do gotowania, bo dziś robię mężowi na obiad ziemniaki+ fasolka szparagowa+ mięcho :-). Chciałam jeszcze poprasować dziś ale jakoś zebrać się nie potrafię.
 
Kahaaa my zawsze odpowiadamy, że podobny jest do siebie jak się pytają do kogo.
Mała_mi Tobie też dużo widzę do końca nie zostało. Na pewno uda Wam się dotrwać jeszcze tą końcówkę.
 
marchewke z groszkiem tez bym zjadla... ale nie umiem zrobic, znaczy robie ale wychodzi mi inna niz mojej mamie a inna mi nie smakuje. dawidowe podaj swoj przepis, wyprobuje, moze bedzie lepsza niz moja
 
dawidowe cieszę się,że tak się wszystko skończyło. Jeszcze 2 tygodnie i będziemy spokojne:). Chociaż ja chciałabym się "dokulać" co najmniej do 15 września, bo mój syntego dnia ma urodziny i nie chciałabym spędzić ich w szpitalu....

Co do jedzenia, to dzisiaj, z racji skwaru, poszłam na łatwiznę i kupiłam pierogi z truskawkami oraz kopytka, bo samej nie chciało mi się robić....
 
reklama
a ja własnie otrzymałam kurierem deske do prasowania. Przez szpitak mogłam duzo stracic i byc nieprzygotowana. Teraz mam zamiar bez szalenstw pomalutku przygotwowywac ubranka i prasowac i kacik dzidzi. Jeszcze zastanawiam sie na wozkiem. Ale zwalniam tempo. Co zrobie to zrobie. JA mam termin 30 wrzesnia i jak urodze os 1 pazdziernika to bede mi sie nalezały pieniadze z ubezpieczenia przed nie. JEdnak najwazniejsze aby dzidzia urodziła sie zdrowa no i ja tez
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry