Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
znów będę pełnoetatową mamuśką, ale może jakoś uda mi się odgruzować chatę, przypomnieć sobie jak się gotuje i użera z dzieckiem
A Młoda się rozgadała ostatnio, obsesja na punkcie kuzyna trwa i doprowadza mnie do szału, dalej pampersy męczy ale jak jest bez to na kibel sama leci. Gratuluję Oliwce:-) no i tatusiowi-czarodziejowi
to wy już w dzień całkiem bez pesiaków??? o widzisz, następny plus rezygnacji, że młoda pesiaka w dzień nie dostanie po domu i już
a u mnie? bez zmian;-)może jak gdzieś prozac wykombinuję to mi się polepszy?

a jak ty się czujesz? jak cięcie? nastrój dodatni? samiec się sprawdza? niedoinformowana jestem
) : Beti, naj naj naj!!!!!!!!! takiego strumienia powodów do uśmiechu, żeby problemy nie miały szans się do Ciebie dorwać nigdzie pomiędzy:-)zdrówka!!!!!!!!miłości!!!!!!!!!!! spełnienia!!!!!!!!!!!!!


bye
...i znów "zima" sie robi
.No, nic to...jakos i to przetrwamy...byle do wiosny :-).
).Takie "na szybko" zrobione, a la tort, czyli przełozone kremami, na wierzchu owoce.Ale się zajadali
- Kevin to nawet poprosił, czy mogłabym mu dać dwa kawałki do domu, bo dzieciom chce dać, pokazać, jakie pyszne ciasta w Polsce na urodziny się robi

.Nie, żeby to moje było jakas rewelacja, no, ale jak Leif mi opowiadał, że tu, w Danii, na urodziny ciasto to placek drożdżowy posypany brązowym cukrem, to ja się nie dziwię
.
.Oj, tam- będę się martwiła, jak przyjdzie czas, jakies krzesła się dostawi i już;-).Mądry, bo on ma urodziny w sierpniu i w ogrodzie można wtedy posiedzieć...A ja, biedna, i urodziny, i imieniny w marcu...:-(.
:-) i mam nadzieje, że okaze się, że to dziewczynka, bo przecież tyle fajnych rzeczy po Amelce i Kalince w rodzinie;-)
.No, najważniejsze, by donosiła i by było zdrowe
.Muszę jej podpowiedzieć, gdzie ma się zalogować, hehe
.


.Ale to ponoć normalne...skoro oni maja 41 sposobów wymowy samogłosek 
...i NIC prawie nie wymawia się tak, jak jest napisane
.Tzn. w szkole, nauczycielka rozumie, no, ale ona przyzwyczajona do najdziwaczniejszych dziwolągów językowych produkowanych przez uczniów, ale "normalni" Duńczycy to już gorzej
.Dwa tygodnie temu mieliśmy próbę testu na zakończenie modułu i wyszło mi 87% z drugiego poziomu.A test był trudny w sensie, że ze słuchu- w słuchawkach słyszałaś tekst i na ekranie trzeba było zaznaczyć do tego odpowiednią odpowiedź.Potem, niestety, okazało się, że coś się pomieszało i ja powinnam zdawać dopiero poziom 1...Zastanawiam się, czy nie iść zapytać nauczycielki, czy jednak nie mogłabym zdawać tego drugiego...Nie, że ja taka "prymuska", tylko zwyczajnie o czas mi chodzi- chciałabym całą te szkołe zaliczyć jak najszybciej.W ten sposób miałabym "zaoszczędzone" kilka miesięcy, w sensie, że "do przodu".Bo przeciez M. tez musi do tej szkoły iśc, a we dwójkę nie da rady- bo Amelka.Zwłaszcza, że teraz, z wiosną zaraz zaczna mu się wyjazdy, czasem kilkudniowe , no i siłą rzeczy będę te zajęcia , niestety, opuszczała:-(.Więc chcę zrobić jak najwięcej....