Rzeczywiście wrześniówką idzie szybko. Już mają tyle dzieciaczków. Jak spojrzałam na zdjęcia tych maluchów to aż łezka w oku się zakręciła- one są takie słodkie, bezbronne.
Ja mam takie dziwne przeczucia że u mnie TEN DZIEŃ będzie miał miejsce 25 września, taka jakaś data się mnie uczepiła- nie wiem czemu. W sumie jeden dzień później niż data z ostatniego usg a 5 dni wcześniej niż z terminu ostatniej miesiączki.
Ja jestem gotowa na przyjście maluszka jeśli chodzi o wyprawkę, tzn chyba.... Psychicznie jeszcze nie, jeśli chodzi o poród, o bóle... ja się boję że nie rozpoznam,że to JUŻ się zaczęło... nie pamiętam jak to jest mieć bóle miesiączkowe, jak one wyglądają

. Czy da się ten moment przeoczyć? :-)