Wyjeżdżam dzisiaj na weekend i coś mi się wydaje, że przy takim tempie jakie tu to nasze forum nabrało to będę nadrabiać potem cały tydzień

no chyba że weekend będzie cichy

mam nadzieje

No ja też zaczynam mieć stersika nie powiem że nie. W sumie koleżanki które chodzą/chodziły do szkoły rodzenia mówią, że dzięki temu nie przeżywają tego aż tak bardzo stresująco.
Oczywiście moja noc jak każda poprzednia tragedia dzisiaj miałam atak znowu po tabletkach (fenoterol) serce tak kołacze, że mam wrażenie że nadchodzi zawał, jakieś ciśnienie uderz do głowy mimo że jest niskie i łeb napierdziela. Oby jak najmniej takich chwil!!
Dzisiaj zrobiłam dla poprawy nastroju po nocy zakupy na allegro za prawie 500zł mąż mnie ukatrupi;D tylko mu na maila dane do przelewów podesłałam

jeszcze potem łóżeczko i jakieś koszule do szpitala i będzie wsio. A z łóżeczkiem musze czekać do 29ego po sprzedający jest na urlopie a chce w krakowie odebrać osobiście tzn. małża wysłać chce hehe
Mała mi ja też uwielbiam jeździć autem

ale ja tak zawsze. czy jako pasażer czy kierowca. Nawet często jeżdże bez celu sama to mnie odstresowuje. No ale niestety przy cenach za paliwo to nie jest to tania impreza. Także dzisiaj jedziemy około 200km więc będzie milusio
Nie wiem czy jeszcze przed wyjazdem uda mi się tu zaglądnąć, albo raczej czy uda mi się coś napisać więc się żegnam

życzę wszystkim pięknych chwil

bez bólu i nieprzespanych nocy, ano i wizyt udanych
ściskam mocno
