Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Hej wszystkimjestem tu nowa. Zacznę może od początku. Z mężem staramy się o fasolkę 3 miesiące. Dwa cykle temu okres spóźnił mi się 4 dni, każdego dnia test wyszedł negatywny. W zeszłym cyklu okres powinnam dostac 30.12. 4.01 test wyszedł ledwie zauważalnie na +. W ten sam dzień poszliśmy zeobic bete. Wyniosła 42. 8.01 dostałam krwawienia, dzień później poszłam do ginekologa, który to powiedział, że to była ciąża biochemiczna. Nie przyjęła się i sama się usunęła
bardzo zle to zniosłam jednak postanowiliśmy z mężem się nie poddawać i walczyć dalej. Okres powinnam dostac 05.02. Do dzisiaj jest cisza
w zeszły poniedziałek zrobiłam pierwszy test, wyszedł pozytywny, w sobotę kiedy zrobiłam test żeby pokazać mężowi kreski były już no równym natężeniu. Co mam dalej robić? Czekać jeszcze czy iść już się zbadać? Nie chce też iść za wcześnie żeby znowu usłyszeć że jeszcze nic nie ma. Boję się że znowu sama się ciąża usunie
staram się nie nastawić ale jak można nie mieć nadziei kiedy starasz się o dzidziusia a każdy kolejny dzień bez okresu daje taka ogromną nadzieję
bola mnie piersi, boki mnie podbrzusze i mam biale uplawy. dajcie znać co myślicie.. dzięki:*
Moim zdaniem skoro @ spóźnia się już ponad tydzień możesz iść do lekarza [emoji16] Serduszka może jeszcze nie będzie Ale zarodek powinien już być [emoji5] Gratuluję i trzymam kciuki [emoji110]Hej wszystkimjestem tu nowa. Zacznę może od początku. Z mężem staramy się o fasolkę 3 miesiące. Dwa cykle temu okres spóźnił mi się 4 dni, każdego dnia test wyszedł negatywny. W zeszłym cyklu okres powinnam dostac 30.12. 4.01 test wyszedł ledwie zauważalnie na +. W ten sam dzień poszliśmy zeobic bete. Wyniosła 42. 8.01 dostałam krwawienia, dzień później poszłam do ginekologa, który to powiedział, że to była ciąża biochemiczna. Nie przyjęła się i sama się usunęła
bardzo zle to zniosłam jednak postanowiliśmy z mężem się nie poddawać i walczyć dalej. Okres powinnam dostac 05.02. Do dzisiaj jest cisza
w zeszły poniedziałek zrobiłam pierwszy test, wyszedł pozytywny, w sobotę kiedy zrobiłam test żeby pokazać mężowi kreski były już no równym natężeniu. Co mam dalej robić? Czekać jeszcze czy iść już się zbadać? Nie chce też iść za wcześnie żeby znowu usłyszeć że jeszcze nic nie ma. Boję się że znowu sama się ciąża usunie
staram się nie nastawić ale jak można nie mieć nadziei kiedy starasz się o dzidziusia a każdy kolejny dzień bez okresu daje taka ogromną nadzieję
bola mnie piersi, boki mnie podbrzusze i mam biale uplawy. dajcie znać co myślicie.. dzięki:*