Ja mam obie mamy u sobie w mieście. Moja na drugim końcu miasta, a teściowa właściwie parę ulic dalej, z balkonu widzę ich blok.
Moja mama w tym roku będzie mogła iść na emeryturę, chociaż chyba jej się jeszcze nie spieszy... mogłaby nam pomagać. Bo teściowa od mojej mamy jest 12 lat młodsza o pracuje po 12 godzin 6 dni w tygodniu więc pewnie nawet mimo chęci nie będzie to możliwe.
Kontakt z teściowa mam generalnie dobry. Zawsze jak ktoś ją pyta o mnie to mówi że tak jakbym była zawsze z nimi. Ja też ja lubię, ale np nie mam z nią o czym rozmawiać. Nie wyobrażam sobie iść z nią sama na kawę, czy tak po prostu ma obiad jak mąż w pracy. Nie wtrąca nam się za dużo w życie, finansowo nam trochę pomaga. Na początku bardzo jej nie lubiłam. Ona ma dwóch synów i przepraszam jeśli któraś obraze, ale uważam że jak kobieta ma tylko dwóch synów to jakoś dziwacznie ich traktuje. I na początku miałam wrażenie że próbowała ze mną rywalizować o uwagę mojego męża. Moja chrzestna też ma dwóch synów i widzę dokładnie to samo zachowanie. Także względem dziewczyny kuzyna.
Ale generalnie nie jest źle [emoji14]