reklama

Październikowe mamy 2018

To tak jak ja... my nawet imię dla chlipca mamy (Marcel albo Oliwier), a dla dziewczynki pustka w glowie
Ja dla dziewczynek miałam 7 ulubionych :D
Screenshot_20180515-091747.jpeg
 

Załączniki

  • Screenshot_20180515-091747.jpeg
    Screenshot_20180515-091747.jpeg
    43,5 KB · Wyświetleń: 351
reklama
Kurcze ja jeszcze nie znam płci, ale czy tak czy siak brak mi pomysłu. Zwlaszcza dla chłopca:/ chociaż dla dziewczynki też ciężko. Mnie się od dawna podoba Emilka albo Hania, ale mąż nie chce. Jemu się podoba Weronika, ale mam już w rodzinie i tak jakoś mi nie pasuje. Mam nadzieje, że dzis wieczorem okaże się kto u mnie siedzi, wtedy zaczniemy negocjacje. Jakos z synem poszlo latwo, zaczęłam mówić, że będzie Jaś i tak zostało:)
To trzymam kciuki!
 
Dzięki dziewczyny,człowiek taki zielony jest,że szok. Wiadomo,że nie chcę pierdół nakupować.
Z tym muslinem to tez własnie mi sie nie podoba,a to takie drogie jest :/
 
-Termometr mam taki bezdotykowy który mierzy temp z odległości,
-kocyki mam różne polarowe, minky, bawełniane, dziergane na szydełku, nie zastanawiałam się za bardzo nad ich składem bo jak syn był malutki to i tak zanim go położyłam na czymkolwiek to rozkładalam czystą pieluche tetrowa,
- Body polecam z c&a
- Jak ja byłam w szpitalu to ubieralam młodego w ubranka szpitalne, zawijalam w cienki rożek też szpitalny i przewiazywalam wstążka żeby mi było lepiej trzymać,
- Do wózka miałam prześcieradło, i kocyk, a zimą spiworek i kocyk.
- Pieluchy tetrowe 20 służyły do wszystkiego, flanelowe 6 służyły na początku jako ręcznik, kocyk
- Poczytałam trochę o bambusowych pieluszkach, ni i jak przeczytałam że to wiskoza bambuaowa do produkcji której używa się mnóstwo chemii to mój entuzjazm trochę zmalał, ale ponoć przyjemne w dotyku jest
Potwierdzam i ja. Z tym, ze termometr mialam tez taki z miękką koncowka do pupy, bo podobno dokladnien mierzy i nadal.go uzywam. Kocykow mam pelno, ale.uzywam.trzy, cztery, pieluchy tetrowe do wszystkiego, mialam z 5 i brakowalo mi czesto, a do noszenia na.poczatku mialam rożek zapinany na.rzep
 
Uwierz, że lepiej mieć taką, która uwielbia się czesac niż taka, która na widok szczotki ucieka [emoji14] a włosy po pupę i 'jestem roszpunka obetne jak przyjdzie książę' [emoji23]
[emoji16][emoji16][emoji16]
Mam sasiadke Zosie 4 lata. Do 3 lat nie wiedziała co to spinki i gumki. W miare krótkie włoski i git [emoji4]
Teraz czasem da zrobić kitke ale ma dość krótkie włosy...Ale jak to dziewczyna...chce być dziewczęca [emoji16] tylko włosów nie chce dać poczesać [emoji23]
 
reklama
No właśnie wiem że nie wszystkie dziewczynki lubią czesanie [emoji1] może mi się trafi [emoji1][emoji1][emoji1]
Moja daje się rozczesać raz na 5 dni. Ale robię jej warkocza z tych rozczochranych włosów, kiedyś koka robiłam. Niestety nie mam siły z nią wojować rano :-) A obciąć włosów sobie nie da (nie mogę jej przetłumaczyć, że to nie boli, a nawet jej pokazywałam filmiki z obcinania na YouTube). Ma już włosy do pośladków prawie (a ma tylko 3,5 roku). Poza tym jak warkocz by miał być krótszy, to byłby płacz - ona chce być przecież Elzą...

Z kolei córce koleżanki można szarpać włosy ile wlezie przy czesaniu. Ma to gdzieś. I włosy dłuższe ma niż moja, a 4 miesiące młodsza :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry